Kryzys budżetowy w Illinois

Stan Illinois zalega z wypłatami na sumę 4,4 mln.dol. Analitycy przewidują, że do końca roku fiskalnego te zaległości sięgną 6 mld. Gigentyczne zadłużenie Illinois odbija się głównie na agencjach stanowych, których serwisy są uzależnione od stanowych pieniędzy.

fot. Stan Illinois doświadcza poważnego kryzysu budżetowego.

Instytucje ratują sie redukcją godzin, redukcją świadczonych usług, w końcu zwalnianiem pracowników.

Wypowiedzenia z wynajmowanych lokali biurowych dostają także stanowi kongresmani, ponieważ zalegaja z płaceniem czynszu. Funkcjonowanie ich biur jest także zależne od miesięcznych stanowych płatności. Często politycy z funduszy kampanijnych pokrywają zaległe płatności, w tym także rachunki telefoniczne.

Także producenci amunicji zawiesieli dostawy do stanowego Deprtamentowi Więziennictwa do czasu otrzymania zaległych płatności.

Podczas, gdy inne amerykańskie stany borykające się z podobną sytuacją, podniosły podatki, powiększyły dochody z hazardu, stan Illinois przyjął prostą taktykę – po prostu nie płaci.

Propozycja stanowego budżetu na przyszły rok zakłada deficyt rzędu 13 mld. dol. co oznacza, że podobna sytuacja wydarzy się w przyszłym roku.

Wielu polityków podkreśla, że jest to dziedzictwo po usuniętym z urzędu, byłym gubernatorze Rodzie Blagojevichu, który znany był z lekkiej ręki do wydatków, ale konsekwentnie sprzeciwiał się podwyżce podatków.

Zwolennikiem wyższych podatków jest natomiast obecny gubernator Pat Quinn, ale pomysł nie do końca akceptują Republikanie,  którzy są zdania, że raczej trzeba ograniczyćwydatki.

Taka sytuacja stawia istnienie wielu instytucji stanowych pod znakiem zapytania. Wiele agencji, pożyczyło bowiem  pieniądze od banków, żeby przetrwać.

Stan obiecuje wprawdzie, że część  zaleglości zapłaci, ale nie wiadomo kiedy.

Categories: Chicago, Raporty

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*