Krwawy weekend Dnia Pamięci

Krwawy weekend Dnia Pamięci

42 osoby zostały postrzelone, w tym siedem śmiertelnie, w ubiegły weekend Dnia Pamięci. Był to pierwszy weekend urzędowania nowej burmistrz Lori Lightfoot, która zapowiedziała walkę z przestępczością i rewitalizację najbiedniejszych i najbardziej zagrożonych przemocą dzielnic Chicago.

Ubiegły weekend towarzyszący Dniu Pamięci uważany jest za symboliczny początek sezonu letniego. W Chicago lato kojarzy się niestety również ze wzrostem liczby ulicznych strzelanin i śmiertelnych ofiar przemocy. Od piątkowego popołudnia do wtorkowego rana w Wietrznym Mieście od kul zginęło siedem osób, a 35 odniosły obrażenia.

Najbardziej krwawa strzelanina miała miejsce w niedzielę rano w rejonie dzielnic Little Italy/University Village. Krótko po godz. 6.00 am dwóch sprawców otworzyło ogień w kierunku grupy osób stojących w okolicy 1300 West Hastings Street. 27-letni Martez Cox i 28-letni Antonio Green zginęli od ran postrzałowych. Jeden mężczyzna i dwie kobiety odnieśli niegroźne rany. Policja ustaliła, że zabici mężczyźni byli w istocie napastnikami, którzy pierwsi otworzyli ogień. W związku ze strzelaniną policja aresztowała dwóch podejrzanych w sprawie. Nie zostali jednak oskarżeni o morderstwo, ponieważ działali w samoobronie; odpowiedzą za nielegalne posiadanie i użycie broni.

W jednej ze strzelanin ranny został mężczyzna, który otworzył ogień w kierunku policjantów. Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem w okolicy 1100 South Whipple Street w pobliżu Parku Douglasa. Postrzelony mężczyzna jest w stanie krytycznym, funkcjonariuszom nic się nie stało.

W poniedziałek wieczorem w Aloha Motel, w okolicy 8500 South Cicero Avenue 36-letni Jonathan Szurgot wdał się w kłótnię z dwoma nastolatkami. Jeden z nich postrzelił mężczyznę w klatkę piersiową, po czym obaj uciekli z miejsca zbrodni. Szurgot zmarł w wyniku postrzału.

Ostatnia weekendowa strzelanina miała miejsce we wtorek, krótko po północy. Około godz. 12.15 am 22-letni Alejandro Aguado szedł trasą spacerową Trail 606 w dzielnicy Logan Square, kiedy został zastrzelony przez niezidentyfikowanych jeszcze sprawców, których policja określiła jako członków gangu. Towarzyszący Aguado,19-letnia kobieta i 22-letni mężczyzna, zostali postrzeleni. Oboje zostali hospitalizowani. Ich stan jest ciężki. Zdaniem śledczych ofiary tej strzelaniny nie były członkami gangów.

Tegoroczny weekend Dnia Pamięci niewiele różnił się skalą przemocy od zeszłorocznego, kiedy również 39 osób zostało postrzelonych, z czego siedem śmiertelnie. Ulicznej przemocy nie zdołało zatrzymać dodatkowe 1,2 tys. policjantów skierowanych w weekend na ulice Chicago. Burmistrz Lori Lightfoot powiedziała, że „taki stan rzeczy jest nie do zaakceptowania”. Burmistrz, która w sobotę wieczorem jeździła wraz z policjantami radiowozem i była świadkiem policyjnych interwencji tak skomentowała problem przemocy w Chicago: „To wyzwanie nie tylko dla policji, ale dla władz miasta. To wyzwanie dla lokalnych społeczności, które muszą odpowiedzieć sobie na pytanie, co można zrobić, żeby zatrzymać przemoc”. Lightfoot zapowiedziała surowsze kary dla osób posiadających nielegalną broń, a także wprowadzenie kompleksowych inicjatyw walki z przemocą, z tym zainwestowanie w rewitalizację najbiedniejszych dzielnic.
(gd)

fot.JOSHUA LOTT/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*