Krwawy początek jesieni w Chicago

fot.Tannen Maury/EPA

fot.Tannen Maury/EPA

Wrzesień zamknął się w Chicago 18-proc. wzrostem przestępstw z użyciem broni. Miniony weekend natomiast przyniósł cztery śmiertelne ofiary strzelanin i 37 rannych.

W pierwszy weekend października od strzału w plecy zginął 28-letni mężczyzna (brak danych personalnych) w dzielnicy Lawndale. Wcześniej w wyniku kłótni zastrzelony został 20-latek (policja także nie ujawniła tożsamości) niedaleko stacji California różowej linii kolejki miejskiej. W sobotę w nocy zastrzelony został prowadzący samochód w dzielnicy Chatham 35-letni mężczyzna. Kula także trafiła w głowę 17-letnią Naome Zuber, siedzącą na tylnym siedzeniu samochodu w okolicy 4500 North Wood. W piątek po południu pocisk zranił w głowę kierowcę autobusu szkolnego wiozącego dzieci w dzielnicy West Garfield Park. Życiu kierowcy nie zagraża niebezpieczeństwo, nie ucierpiało żadne z dzieci.

We wrześniu liczba przestępstw z użyciem broni wzrosła w Chicago o 18 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym, choć odnotowano o 4 zabójstwa mniej. Ogólnie w minionym miesiącu odnotowano 59 morderstw, w porównaniu z 63 sprzed roku. Policja przechwyciła 6,5 tys. sztuk broni – o 21 proc. więcej niż w zeszłym roku.

Statystyki opublikowała chicagowska policja, zdaniem której u źródła problemu leży dostęp do nielegalnej broni w rękach recydywistów.

(jm)

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*