Komuniści z Chicago podburzają w Milwaukee

fot.Milwaukee Police Department/EPA

fot.Milwaukee Police Department/EPA

Władze miasta Milwaukee w Wisconsin twierdzą, że komunistyczne ugrupowanie z Chicago umyślnie podburzało demonstrantów i ponosi winę za starcia tłumu z policją po zastrzeleniu przez funkcjonariusza uzbrojonego Afroamerykanina.

Szef policji Edward Flynn stwierdził, że protesty miały pokojowy charakter, dopóki nie dołączyli do nich członkowie chicagowskiego oddziału Revolutionary Communist Party. Flynn powiedział, że kamery telewizyjne nagrały członków ugrupowania przewracających zapory drogowe.

Zdaniem burmistrza Toma Barretta członkowie ugrupowania z Chicago przybyli do Milwaukee, by celowo siać zamęt. − Jestem przekonany, że przyjechali specjalnie, by zniszczyć wspaniałą dzielnicę we wspaniałym mieście − powiedział Barrett telewizji CBS.

W Milwaukee doszło do starć z policją podczas gwałtownych demonstracji po postrzeleniu 13 sierpnia uzbrojonego Afroamerykanina. Po tym zdarzeniu w sobotę i w niedzielę przez Milwaukee przeszła fala gwałtownych demonstracji, została podpalona stacja benzynowa i radiowóz, a w inne samochody policyjne demonstranci rzucali kamieniami i butelkami, wybijając szyby.

Na ulicach pojawiły się pojazdy opancerzone i oddziały antyterrorystyczne. W niedzielę podczas rozruchów jeden z protestujących został postrzelony. Do szpitala odwiózł go opancerzony samochód.

Gubernator Wisconsin Scott Walker powołał w stan gotowości Gwardię Narodową. Żołnierze w poniedziałek jeszcze nie zostali aktywowani i czekali na rozkazy gubernatora.

Podczas sobotnich i niedzielnych rozruchów aresztowano 14 osób. Obrażenia odniosło siedmiu funkcjonariuszy policji.

Afroamerykanie stanowią około 40 proc. populacji Milwaukee, której liczba sięga sześciuset tysięcy.

(ao)

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*