Komendant 11. okręgu policyjnego oskarżony, ale na wolności

Komendant 11. okręgu policyjnego oskarżony, ale na wolności

Komendant 11. okręgu policyjnego (Harrison – na zachodzie miasta) Glenn Evans został oskarżony o pobicie z użyciem broni i naruszenie etyki zawodowej, w związku z czym stracił policyjną odznakę. Funkcjonariusz przebywa jednak na wolności; nie odebrano mu także broni. Sprawa dotyczy incydentu, który miał miejsce ponad rok temu, kiedy policjant włożył w usta aresztanta lufę pistoletu, a do jego krocza przytknął paralizator.

Tuż po przesłuchaniu w sądzie w czwartek Evans odzyskał wolność za kaucją.

Adwokat oskarżonego stwierdził, że postawione mu zarzuty są rezultatem śledztwa „obarczonego dużymi błędami”, jakie przeprowadziła niezależna agencja ds. dyscypliny w policji − Independent Police Review Authority (IPRA).

Około dwudziestu policjantów chicagowskich było obecnych w sądzie, by zademonstrować swoją solidarność z oskarżonym Evansem.

Funkcjonariusz został pozbawiony odznaki, gdy prokuratura stanowa powiatu Cook przedstawiła oficjalnie zarzuty dotyczące incydentu, do którego doszło w 2013 r. w 3. okręgu (Grand Crossing na południu miasta), którym wówczas Evans kierował.

Akt oskarżenia stwierdza, że Evans i jego podwładni patrolowali w styczniu ulicę, gdy zobaczyli uzbrojonego mężczyznę, który na ich widok zaczął uciekać i skrył się w opuszczonym domu. Podejrzany został zidentyfikowany jako 24-letni Rickey J. Williams. Według dokumentów sądowych Evans odnalazł Wiliamsa, powalił go na ziemię i włożył lufę rewolweru w usta, a do krocza przytknął paralizator, żądając, by powiedział, gdzie jest broń.

Choć Williams nie opierał się aresztowaniu a broni nie znaleziono, został oskarżony o nieodpowiedzialne zachowanie. Później zarzuty zostały umorzone i Williams wniósł oficjalną skargę na Evansa do IPRA. Badania laboratoryjne potwierdziły obecność DNA Williamsa na lufie rewolweru Evansa.

Telewizja CBS poinformowała, że do wyjaśnienia sprawy Evans został oddelegowany do pracy biurowej w komendzie głównej policji.

Komendant Glen Evans do niedawna należał do grona najbardziej zaufanych współpracowników nadinspektora policji chicagowskiej Garry’ego McCarthy’ego.

Szef policji stwierdził, że jeśli zarzuty okażą się prawdziwe, to Evans poniesie konsekwencje prawne i dyscyplinarne, ale dopóki nie udowodniono mu winy, to jak każdy obywatel, ma prawo do domniemania niewinności. McCarthy zapewnił o swojej współpracy z władzami kontynuującymi śledztwo w sprawie Evansa. (ao)

fot.Daniel Schwen/Wikimedia

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*