Karolina Obrycka: "Abbate rzucił mną jak szmacianą lalką"

“Powiedział mi, że nikt nie będzie mu mówił, co ma robić i rzucił mną jak szmacianą lalką” – zeznała w poniedziałek Karolina Obrycka. W sądzie federalnym w Chicago toczy się proces, jaki Polka wytoczyła miastu, oskarżając policję o próbę zatuszowania sprawy jej pobicia przez pijanego funkcjonariusza. 

fot. Karolina Obrycka twierdzi, że policja próbowała zatuszować sprawę jej pobicia przez Anthony'ego Abbate

Obrycka uczestniczyła w każdej rozprawie toczącego się w śródmieściu Chicago procesu, przysłuchując się m.in. zeznaniom Anthony’ego Abbate – policjant, który w lutym 2007 roku pobił ją w barze w północno-zachodniej części miasta, kiedy odmówiła mu podania alkoholu. W poniedziałek miała szansę przedstawić swoją wersję wydarzeń.

„Pamiętam, jak powiedział mi, że nikt nie będzie mu mówił co ma robić” – zeznała w poniedziałek 30-letnia Polka. Opowiedziała jak Anthony Abbate wtargnął za bar i „rzucił nią jak szmaciana lalką”. Drobna kobieta próbowała bronić się przez dobrze zbudowanym, pijanym policjantem. Całe zajście zarejestrowały zainstalowane w barze kamery.

W raporcie policyjnym nie ma jednak wzmianki ani o nagraniu wideo, ani o tym, że napastnik jest chicagowskim policjantem, mimo że Obrycka zidentyfikowała mężczyznę i poinformowała prowadzących dochodzenie funkcjonariuszy, że została pobita przez jednego z ich kolegów. Kobieta i jej prawnicy twierdzą, że informacje te celowo zostały pominięte w raporcie, aby chronić policjanta. Z obawy o to, że sprawa zostanie zatuszowana, prawnicy Obryckiej w 2007 roku zdecydowali się upublicznić nagranie z baru. Sprawa nabrała światowego rozgłosu i stała się wielką kompromitacją dla chicagowskiej policji.

Składając zeznania barmanka powiedziała także, że Abbate próbował ją przekupić i nakłonić do wycofania oskarżeń. Ostatecznie jednak policjant w 2009 roku za napaść został skazany na dwa lata nadzoru sadowego i stracił pracę w policji.

Obrycka zeznała również, że do dziś odczuwa skutki pobicia: ma bóle kręgosłupa oraz napady paniki. Zdiagnozowano u niej także zespół stresu pourazowego.

Czytaj także: Abbate: “Nie pamiętam pobicia Obryckiej”

 

mp

Categories: Chicago

Comments

  1. niezalezny
    niezalezny 30 października, 2012, 19:05
  2. targowy
    targowy 31 października, 2012, 05:26

    Nie ma trudnych pytan, sa tylko trudne odpowiedzi!
    Czy ktoras z polonijnych organizacji, statutowo mieniaca sie udzielanie pomocy emigrantom (mlodym i ladnym) zainteresowala sie sprawa p.Obryckiej? Czy to prawda, ze p.Karolina miala oferte malzenstwa od sprawcy aby mogla uniknac klopotow pobytowych? Czy prawnicy, ktorzy pracuja nad jej sprawa zabiora polowe ewentualnego odszkodowania?
    Nie ma trudnych pytan. Trudno jest tylko (zgodnie z wiedza i z prawda) odpowiedziec na niektore z nich.

    Reply this comment
  3. Kasica
    Kasica 1 listopada, 2012, 19:31

    Polonijne organizacje sa tylko na stronach internetowych i na papierze w polonijnych gazetkach ale kiedy sa potrzebni nie ma ani jednej organizacji, nie ma nikogo! Oni sa ale tylko do odznaczen i po to aby w gazetach i mediach glosno i czesto o nich bylo chca blyszczec tylko nie wiem za co !? srod Polakow zawsze tak bylo nie inaczej.

    Reply this comment
  4. Kamil 28
    Kamil 28 14 listopada, 2012, 15:58

    Tę mendę pozbawili uprawnień do wykonywania zawodu a co z człowiekiem który ją do publicznego stanowiska dopuścił ? Za takie występki ZAWSZE odpowiada ktoś postawiony wyżej niż sam oskarżony !!

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*