Film o rodzinie Wasilewskich nagrodzony w Chicago

Historia o dramacie polskiej rodziny rozdzielonej przez deportację „Tony and Janina’s American Wedding” została nagrodzona przez jury Chicagowskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego.

fot.RuthlessFilms/ Film o dramacie rodziny Wasilewskich został nagdrodzony na festiwalu filmowym w Chicago

Dokument Ruth Leitman otrzymał wyróżnienie „Chicago Award”. To nagroda dla filmów, których twórcy pochodzą z Illinois lub które wyprodukowane zostały w tym stanie.  Produkcja miała swoją światową premierę na festiwalu 10 października.

Ruth Leitman przyznaje, że jeszcze trzy lata temu kwestie imigracyjne były jej zupełnie obce. Amerykanka, mieszkająca w podchicagowskim Oak Park nie wiedziała co to imigracyjne petycje i apelacje, a o deportacjach słyszała tylko z telewizji. „Zawsze wydawało mi się, że imigracyjne problemy dotyczą tylko Latynosów, którzy ukradkiem przeciskają się przez granicę. Kiedy poznałam historię Tony’ego i Janiny, poczułam jakby ktoś kopnął mnie w brzuch. Przez myśl mi nie przeszło, że coś takiego może wydarzyć się w Ameryce.” – mówi reżyserka i producentka filmu „Tony & Janina’s American Wedding”. Rodzinę Wasilewskich poznała w czerwcu 2007 roku. Na kilka dni przed deportacją Janiny.

11 listopada film zostanie pokazany na antenie stacji WTTW 11.

Film zobaczyć będzie można jeszcze w Gene Siskel Film Center:

Piątek – 22 października, godz: 20:00

Gene Siskel Film Center 164 N. State St. Chicago, IL

Reżyser Ruth Leitman oraz Tony Wasilewski będą obecni na pokazie

Środa – 27 października, godz: 20:00 pm

Gene Siskel Film Center 164 N. State St. Chicago, IL

Reżyser Ruth Leitman oraz Tony Wasilewski będą obecni na pokazie.

Więcej informacji na temat filmu mozna znaleźć na stronach internetowych

http://ruthlessfilms.com

http://tonyandjanina.com

MNP (Inf.wł)

Copyright ©2010 4NEWSMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Categories: Chicago

Comments

  1. Pikuś
    Pikuś 22 października, 2010, 13:11

    Zaden dramat,tylko nieudane cwaniactwo.
    Najwazniejsze bedzie ile pieniedzy sie zarobi na tym filmie. Oczywiscie mam na mysli producenta.

    Reply this comment
  2. florian
    florian 22 października, 2010, 13:23

    Wiesz co Pikus, nikomu zazwyczaj zle nie zycze, ale po Twoim komentarzu zycze ci, zeby deportowali ci dziecko, zone, matke, ojca albo kogos bliskiego. Pewnie, powiesz ze ci to nie grozu bo wy tu wszyscy legalnie. To sie ciesz, a nie pisz glupot!

    Bylem na projekcji filmu i uwierz ze tam nie chodzi o kase. Rezyserka i wiele osob zwiazanych z produkacja filmu zaangazowali sie po ludzku w pomoc Wasilewskim i ludziom w podobnej sytuacji.

    Obejrzyj film i po scenie na lotnisku powiedz ze to nie dramat. Jezeli nadal bedziesz sadzil ze tu chodzi o kase, to najzwyczajniej mi cie szkoda.

    Reply this comment
  3. hanna wodzynska
    hanna wodzynska 22 października, 2010, 13:24

    Jasne bo powinni zrobic taki film o setkach Polakow w takim”dramacie Pikus))

    Reply this comment
  4. Legalny
    Legalny 22 października, 2010, 13:37

    Ja juz kiedys opisywalem swoja podobna sytuacje , i nikt nikogo nie deportowal z tym ze jako nielegalni bedac tutaj zachowywalismy sie tak jak na obywateli przystalo tzn. zgodnie z prawem . Gdyby ci panstwo byli w porzadku wobec tego kraju napewno by do tego nie doszlo .Ale nikt tego co nabroili niestety nie powie bo napewno to sa nie najlepsze tresci do druku . Ale jedno im trzeba przyznac tupet niebywaly maja .Zycze im wszystkiego najlepszego i z mojego punktu widzenia i siedzenia to kase zedra ale papierow nie dostana .Bo cos narozrabiali a z prawem tu nie ma zartow .

    Reply this comment
  5. Pikuś
    Pikuś 22 października, 2010, 14:40

    O czym wy mowicie? Na innych portalach czytalem dokladnie jak bylo. Przeciez na logike, jak obywatelowi zone mogli deportowac?
    Sam temu nie wierzylem.
    Ona przyjechala w 95 lub 96 po roku (visa niewazna,w Polsce demokracja), zlozyla papiery o azyl polityczny bo podobno dzialaczka byla. Po 2-3 latach dostala odmowe. Nie pamietam szczegolow. W 1999-2000 dostala deportacje,ale nie wyjechala. Pozniej znalazla sobie misia i urodzila syna. Syn w tej chwili ma 7 lat, to reszte sobie policzcie.
    On podono lubi w garazu chlac,a ona dziewczyny scigala na domkach.
    PS Moj ojciec niezyje, tak jak i mama. Zony nie mam. Syna splodzilem pozno,jak mialem 35 lat, urodzil sie tutaj i mieszka ze mna.Mam 50 lat. Jeszcze jakies zyczenia?

    Reply this comment
  6. Pikuś
    Pikuś 22 października, 2010, 15:04

    Filmu nie mam zamiaru ogladac,bo nakrecic mozna wszystko. Warto tez posluchac innych,nie tylko Antka i Jaski.
    PS Mieszkam godzine drogi od Chicago i sie dowiedzialem co o nim mysla ludzie ktorzy ta sytuacje znaja.

    Reply this comment
  7. Pikuś
    Pikuś 22 października, 2010, 15:08

    on dostal obywatelstwo na kilka tygodni przed jej deportacja

    Reply this comment
  8. Pikuś
    Pikuś 22 października, 2010, 15:32

    Jak wam sie chce grzebac, to jest taki portal chicagowski (moim zdaniem dziadowski), ***(edyt. red.), ale miedzy innymi tam mozna znalezc komentarze, co o nich mysla ludzie ich znajacy.
    Zycze powodzenia i nie przerazcie sie iloscia bluznierstw w komentach.

    Reply this comment
  9. Pikuś
    Pikuś 22 października, 2010, 16:45

    Czyzby cisza przed burza ?
    I Floriana zatkalo …
    I Hanie zatkalo …
    A TU TYLKO O KASE CHODZI

    Reply this comment
  10. magda
    magda 22 października, 2010, 17:31

    PIKUS
    Jestes krolem forum. Gratuluje i o wiecej prosze.
    fanka

    Reply this comment
  11. Pikuś
    Pikuś 22 października, 2010, 18:48

    Nie mam wiecej….
    Po prostu uparlem sie dojsc prawdy, jak to bylo z ta deportacja.

    Reply this comment
  12. hanna wodzynska
    hanna wodzynska 22 października, 2010, 20:18

    Picus nie zatkalo mnie tylko bylam zajeta przygotowaniem do przeprowadzki)))Czytalam w antraktach Magde i Ciebie .Wkurzyl mnie jeden jegomosc z Forum i musialam ochlonac ale juz koniec z pisaniem do niego)))

    Reply this comment
  13. hanna wodzynska
    hanna wodzynska 22 października, 2010, 20:20

    Ja tez lubie Picusia chociaz mnie opieprza czesto a jestem az 10lat starsza to powinnien sie liczyc ze „starsza pania”Pozdrawiam prawie wszystkich

    Reply this comment
  14. hanna wodzynska
    hanna wodzynska 22 października, 2010, 20:28

    A tak poza tym to po co sobie zycie psuc wszystkich problemami mielismy swoje a jak nie mielismy bedziemy mieli.Teraz niech moje corki staraja sie zmienic Polske,a pozniej wnuki .Bo ja nic nie wywalczylam chociaz probowalam.I mam dosc tej wrednej polityki.

    Reply this comment
  15. Nefretina
    Nefretina 22 października, 2010, 20:36

    uważam, że jeżeli ktoś decyduje się na życie na obczyźnie MUSI nauczyć się języka danego kraju i to jak najszybciej a nie olewać to 🙁
    Podpisała dokumenty o dobrowolne opuszczenie USA, co nie wiedziała co podpisuje??? Przepraszam wszystkich, ale „niewiedza” nikogo nie usprawiedliwia.
    A w tak ważnych sprawach jak Urząd Imigracyjny czy Sąd, jak nie zna się języka to trzeba zabrać osobę, która będzie robić za tłumacza.
    pozdrawiam

    Reply this comment
  16. Pikuś
    Pikuś 22 października, 2010, 21:23

    Haniu czy mam rozumiec, ze musze nauczyc sie zwracac per „pani” ?
    Z tym opieprzaniem nie przesadzaj,a jezeli to zrobilem to przepraszam.
    Polska polityka mi zwisa,ale temu PiSdzielcowi, jak sie nie uspokoi z ta propaganda,to mu nie dam zyc.

    Reply this comment
  17. hanna wodzynska
    hanna wodzynska 22 października, 2010, 21:58

    Nigdy w zyciu pani Pikus..On mnie do grobu wpedzi ten caly „Toruniak”,juz mi sil do niego brak, dlatego pisze na tej stronie bo nie moge patrzec nawet na jego imie.Pozdrawiam Cie Pikus,o Nefretinka jest tez ))))No a maz obywatel nie mogl byc tlumaczem?Takich rodzin jest tysiace w USA .Czyli nalezy im sie pomoc rowniez.Pozdrawiam Was.

    Reply this comment
  18. Pikuś
    Pikuś 22 października, 2010, 22:00

    Nefretina, nie wiem czy bylas kiedys w Chicago.
    Tutaj sie dba,aby byli sami analfabeci. Co kolwiek chcesz zalatwic, zatrudniaja kogos co mowi po polsku. Polacy w wiekszosci mieszkaja kolo siebie i robia wrecz polskie dzielnice.
    Jak kiedys mieszkalem 110 mil od Chicago (teraz mieszkam blizej),to niektorzy mnie pytali dlaczego mieszkam tak daleko? Ja pytam: daleko od czego? Ano od polskich sklepow i latwo sie dogadac.
    Co tu wiecej komentowac ?

    Reply this comment
  19. hanna wodzynska
    hanna wodzynska 22 października, 2010, 22:14

    Pikus ja wlasnie wyjezdzam z tego powodu z okolic Chicago))Az 1500mil.3lata i chwatit tego koltunstwa.

    Reply this comment
  20. Pikuś
    Pikuś 22 października, 2010, 22:18

    Antek byl obywatelem kilka tygodni i angielskiego (z tego co slyszalem) malo co kuma. Egzamin na obywatelstwo w Chicago to istna parodia. Nie wiem jakim tumanem musialby ktos byc, aby nie zdac. Ja egzaminatorow chetnie bym pozamykal w wiezieniu. Tlumacza dostaniesz za darmo,ale musisz sie upomniec. Sami ci nie dadza tlumacza, tylko papiery podpisz.

    Reply this comment
  21. Pikuś
    Pikuś 22 października, 2010, 22:31

    Haniu zazdroszcze, ale ja niestety musze w polnocnej czesci Illinois zostac z powodu syna. Inaczej bym musial znowu po sadach z jego matka sie urzerac. Ale jak syn szkole skonczy, napewno sie przeprowadze gdzies na poludnie stanow. Poki co to widac, ze bez universytetu sie nie obedzie.

    Reply this comment
  22. Pikuś
    Pikuś 22 października, 2010, 22:40

    Zaczynam pisac od rzeczy, przeciez jak skonczy high school to nie wiadomo gdzie pojdzie na studia.

    Reply this comment
  23. hanna wodzynska
    hanna wodzynska 22 października, 2010, 22:46

    Bedzie dobrze wszystko i u Ciebie Pikus.Ogladam wlasnie TVN24,cyrki jak zwykle tych idiotow(((Nawet Nalecza tego super Profesora sie czepia kurdupel.Dobranoc))

    Reply this comment
  24. Nefretina
    Nefretina 22 października, 2010, 22:46

    mieszkam grubo ponad 50mil na północ od Chicago, ale znam ciutkę centrum, znam to za dużo powiedziane, zwiedzałam ciutkę. Polskie dzielnice mnie nie interesują 🙁
    pozdrawiam

    Reply this comment
  25. Ciocia
    Ciocia 22 października, 2010, 22:55

    Towarzystwo wzajemnej adoracji .babki klozetowe hi hi

    Reply this comment
  26. Pikuś
    Pikuś 22 października, 2010, 23:40

    Ciotka, a ty moze straznik PiSuru ? hahahahaha

    Reply this comment
  27. krolik
    krolik 23 października, 2010, 07:31

    Nefretinka…. tutaj jak i w kosciele…. niewiedza jest cnota…. na spowiedzi powiedz, wiecej nie pamietam i pokuta duzo mniejsza… zobacz sprawe Madofffa, zona nic nie wiedziala, nikt jej sie nie czepia….moze w komunizmie jesli nie wiedziales to jestes winny, sama juz nie wiem, z zasady, pasles kozy to trzeba bylo nie pasc…?…nie zabieram glosu co lepsze, ale taki jest zauwazalny stan rzeczy … i jesli prawo uznalo zem obywatelem, to znaczy, ze mam prawo do zycia w tym kraju, i wszystkim innym z dala od tego jak wladam drugim jezykiem, tak wnioskuje, jeslim praworzadny…to nie czas strajkow, ze na taczkach, bedziemy Ameryce wywozic tych, ktorych blizej znamy…..Tutaj bardziej panuje zasada, nie ogladaj sie na blizniego, rozwijaj sie sama….Na interwiu nawet, jesli chcesz prace, to nie mozesz powiedziec nic zlego o poprzedniej pracy, bo nikt nie przyjmie do grona pracy, tych co z igly robia widly….

    Reply this comment
  28. Ciocia
    Ciocia 23 października, 2010, 07:49

    Tak tak jestem straznikiem pisuaru i babcio na domku jako i wy moje pszczolki ociekajace miodkiem hi hi

    Reply this comment
  29. za kase
    za kase 23 października, 2010, 09:02

    Wiecie co ? Polacy nie moga zyc w zodzie nawet na forum (nie znajac sie ) zawsze jeden drugiemu musi dos…c (edyt.-red.) kim jest druga osoba . Zawsze musi byc wina kosciola, PiSu, PO ,”ja” jestem „lepszy” niz inni ,ponizanie drugiego zeby samemu sie dowartosciowac itd.
    Pozdrawiam i przyjemnego weekendu .

    Reply this comment
  30. hanna wodzynska
    hanna wodzynska 23 października, 2010, 13:22

    Za Kase ale zauwaz ze tylko Polak Polaka tak traktuje .Nie ma dyskusji u nas albo rekoczyny albo „wiazanki”Ja nie chodze do kosciola bo zenuje mnie ten falszywy, wredny znak Pokoju na kazdej mszy.Bylam kilka razy i mam dosc.Czy to w Polsce czy to w Houston czy IL.
    Pozdrawiam i milego weekendu Tobie tez za kase.

    Reply this comment
  31. hanna wodzynska
    hanna wodzynska 23 października, 2010, 13:26

    Ciesze sie ze tak swietnie sobie radzisz ciocia))Nie pracuj za ciezko.Pozdrawiam mimo tego ze jestes kasliwa pszczolka.

    Reply this comment
  32. hanna wodzynska
    hanna wodzynska 23 października, 2010, 13:27

    A poza tym taka dama jak Ty ,to nie rozumiem co tu robisz miedzy nami?

    Reply this comment
  33. Pikuś
    Pikuś 23 października, 2010, 13:36

    za kase , cos taki wyrywny ?
    Grabarz czy co ?
    Kto komu „musi dos…c” , cokolwiek to znaczy ?

    Reply this comment
  34. krolik
    krolik 23 października, 2010, 13:58

    Kocham Was Wszystkich.. ale ulatniam sie, czas poobgryzac marchewke, we wlasnym domu… dzieki, ze Was mam…Cudownego weekendu…:))))

    Reply this comment
  35. hanna wodzynska
    hanna wodzynska 23 października, 2010, 14:03

    Ja jeswzcze 2tygodnie balangi i basen ale nie ten pod lozkiem)))Milej soboty i niedzieli Krolik))

    Reply this comment
  36. hanna wodzynska
    hanna wodzynska 23 października, 2010, 14:04

    Kiciu skasowal mi sie Twoj email))Nie wiem czy bede w TX mogla zagladac na forum))Bedzie „cenzura” niestety

    Reply this comment
  37. hanna wodzynska
    hanna wodzynska 23 października, 2010, 14:06

    Krolik jestes super i dzieki za wyznania(smiech)My Ciebie tez.

    Reply this comment
  38. kicia
    kicia 23 października, 2010, 14:53

    Haniu W., nie mozesz sie tak poddawac, komputer to jest przeciez okno na swiat. : ) Ja mam Twoj mail (nawet dwa), to sie odezwe, mysle jednak ze z komputerem sie nie rozlaczysz. Pozdrawiam. :))))

    Reply this comment
  39. Ciocia
    Ciocia 23 października, 2010, 22:57

    Pimpus Nie badz taki niegrzeczny ja mam tez rozne omamy i schizofremie caly dzien i noc na domku to mozna zwariowac ,coz wiecej pozostalo mi komputer caly dzien wy tez piszecie na okraglo . to sobie mysle ze w biurze tego robic nie mozna czy innym urzedzie i nie ma sie czego tak irytowac . Ja tylko mylalam ze jestescie w tej branzy a dama nie jestem ani innym dostojenstwem

    Reply this comment
  40. krolik
    krolik 24 października, 2010, 05:12

    Ciociu….obecnie mozna miec internet wszedzie / nie w tunelach/ dzieki telefonom, ktore zawsze nosisz przy sobie… lub na IPod, ktory jest wielkosci, sredniej, cieniutkiej ksiazki….Ja nie mam stacjonarnego telefonu, internetu… praca w biurze, za 240 dollarow w biurze, mnie naprawde nie interesuje, bo faktycznie trzeba wtedy mieszkac u dziadka…:)

    Reply this comment
  41. Ciocia
    Ciocia 24 października, 2010, 08:37

    A ja nie mam jeszcze takiego cienkiego internetu bo i tak nie dowidze a pod latarniami przewaznie ciemno i w nocy bylby problem.a poza tym to nie te latka

    Reply this comment
  42. krolik
    krolik 24 października, 2010, 10:07

    Ciocia… prostytutka to zawod, chociaz tutaj raczej w blaskach neonow../ a swoja droga, to przerazila mnie mozliwosc zweryfikowania naocznie mitu, ze to piekne kobiety, .. ja bym to nazwala..chetne../…cichodajka to charakter i juz…:(…Ale swiat to kolo… i jak nie posmarujesz to kiepsko jedziesz…narzekalismy, ze u nas smarowac musielismy cudze kieszenie swym groszem,… wiec zapewne modly co niektorych zostaly wysluchane, mozesz smarowac cialem, by kolo sie obracalo i to nawet Twoje kieszenie, beda groszem pachnialy…:)…. Wazne, aby umiec sie cieszyc z tego co robimy i mamy….A IPod z internetem, wlasnie jest cackiem tanim w porownaniu z komputerem.. i wszystko tak proste, ze az uwierzyc Trudno….Nic sie tutaj nie psuje….i nie ma kontraktu….

    Reply this comment
  43. hanna wodzynska
    hanna wodzynska 24 października, 2010, 12:36

    Oj Kroliczku ales Ty Swiatowy.Ja tam mam swego potarganego laptopa mobilnego wprawdzie ale nie zamienie go za nic.Nawet do gruchota sie mozna przyzwyczaic.Pozdrawiam)))

    Reply this comment
  44. hanna wodzynska
    hanna wodzynska 24 października, 2010, 12:41

    Ciociu ,Panie klozetowe to chyba juz nie ma.Kiedys w Moskwie widzialam to omal mnie w reke nie pocalowala za 30kopiejek na lotnisku.Ale to bylo 30lat temu.

    Reply this comment
  45. hanna wodzynska
    hanna wodzynska 24 października, 2010, 12:43

    Wiem kiciu ze nie moge .Ale wkoncu zycie wazniejsze od forowego.Bo tak naporawde stad .nikt mi szklanki przyslowiowej wody nie poda)))Raczej kopnie slownie w tylek.

    Reply this comment
  46. hannah
    hannah 24 października, 2010, 13:16

    …Haneczko…zazwyczaj jak szukasz to tego nie znajdziesz… znajdujesz wiele jak nie szukasz….A kopniakow nazbierasz i owszem, jesli ich nie nauczysz sie omijac….:). Zwiewam, bo slysze biadolenie, bo dla mnie to rownoznaczne z tym jak gospodarz przyjecia malo dyskretnie ziewa… :). 🙂

    Reply this comment
  47. hanna wodzynska
    hanna wodzynska 24 października, 2010, 15:32

    No tak komu kapelusz ,parasol lub plaszcz)))?

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*