Erika Wozniak – nauczycielka z pasją i nagrodami

IMG_1140

Usunięcie azbestu ze szkolnego budynku, utrzymanie czystości posesji, zmniejszenie liczby uczniów w klasach, by poprawić poziom nauczania − to tylko niektóre z osiągnięć Eriki Wozniak-Francis, nauczycielki piątej klasy w chicagowskiej szkole publicznej Oriole Park. Pedagog polskiego pochodzenia jest tegoroczną laureatką prestiżowego wyróżnienia Everyday Hero, przyznawanego za ulepszanie otaczającej nas rzeczywistości.

Alicja Otap: Krajowy związek zawodowy nauczycieli American Federation of Teachers docenił skuteczność i ważność Pani działalności, przyznając Pani Everyday Hero Award

Erika Wozniak: Do edukacji publicznej ostatnio w całym kraju przywiązuje się duże znaczenie, również w Chicago, a ja występuję w obronie publicznego szkolnictwa i praw uczniów. Potrzeby szkół i uczniów są dla mnie najważniejsze i może to spodobało się jury. Komisja zapewne też wzięła pod uwagę fakt, że bronię nie tylko interesów edukacji publicznej, ale i podatnika. Udało mi się zapobiec wydaniu z kieszeni chicagowskiego podatnika 55 mln dol. na stadion przy Uniwersytecie DePaul, który jest prywatną placówką katolicką. Był to zbędny wydatek, planowany przez władze miasta w sytuacji, gdy oświata publiczna zmaga się z potężnym kryzysem finansowym. Postanowiłam nie dopuścić do tego wydatku i protest okazał się efektywny. Myślę też, że jury pozytywnie oceniło mój artykuł pt. ”Why I teach − and why I fight for my CPS students”, który został opublikowany przez „Chicago Tribune”. Wielu nauczycieli zgadza się z przesłaniem tego komentarza − że związki zawodowe nauczycieli upominają się przede wszystkim o to, co należy się szkołom i uczniom. Dlatego moi koledzy nauczyciele przedstawili moją nominację do wyróżnienia AFT.

Pani reakcja na wyróżnienie?

− Przyjmuję ten honor z wielką pokorą. Zdaję sobie sprawę, że nie tylko ja na nie zasługuję. Jest tylu wspaniałych pedagogów robiących wspaniałe rzeczy dla swych uczniów i szkół. Oczywiście czuję się też niezwykle zaszczycona. Dołożę starań, by być godną tego zaszczytu. Mam nadzieję, że dzięki wyróżnieniu będę mogła zrobić jeszcze więcej dobrego.

Jaki jest Pani komentarz w sprawie impasu budżetowego w Springfield, który uniemożliwia wyasygnowanie odpowiednich funduszy dla oświaty publicznej.

− Uważam, że politycy nie powinni używać uczniów szkół publicznych jako pionków w prowadzonych przez siebie rozgrywkach, by uzyskać to, na czym im zależy. Politycy muszą wziąć pod uwagę potrzeby uczniów. To musi być priorytetem. Nauczyciele też są wysoko w tej hierarchii, bo przecież pracują dla uczniów. Uczą, wychowują swoich podopiecznych. Edukacja publiczna powinna być najważniejszą ze wszystkich kwestii, ponieważ dzięki niej można rozwiązać wiele innych problemów społecznych. Na przykład zapewnienie edukacji jest prewencją przestępczości i bezrobocia, z którymi borykają się władze miasta i stanu. Jeśli przeznaczymy odpowiednie nakłady finansowe na oświatę publiczną i nasi uczniowie zdobędą wykształcenie, to pewne rzeczy przestaną się wydarzać, różne zjawiska samoistnie zanikną i wiele problemów zostanie rozwiązanych.

Jest Pani nie tylko nauczycielką i działaczką społeczną, ale też mentorem, członkiem stanowej rady ds. licencjonowania nauczycieli. Przyznanie Pani tych dwóch funkcji świadczy o tym, że władze oświatowe cenią sobie Pani profesjonalizm…

− Edukacja publiczna to moja pasja. To co robię, robię z ogromnym zaangażowaniem osobistym. Wydaje mi się, że jeśli robimy coś, co nas pasjonuje, wówczas robimy to lepiej. Pracujemy z większym oddaniem. Wierzymy w to, co robimy. I dlatego łatwiej jest osiągnąć nam upragnione rezultaty.

Jest Pani także aktywną działaczką związku nauczycieli?

− Tak, pracuję dla związku, bo przekonałam się, że jest skuteczny. Gdy jako początkująca nauczycielka nie mogłam samodzielnie polepszyć sytuacji uczniów, zwróciłam się za radą mego ojca do związku. I związek wkroczył do akcji − zmienił sytuację na lepszą w szkole, w której uczyłam.

A Pani działalność polityczna?

− Po prostu staram się zabierać głos w sprawach, w które wierzę i domagać się zmian. Wspieram też ludzi, którzy wierzą w to, że możemy pomóc uczniom, szkolnictwu publicznemu i naszemu miastu.

Co Panią inspiruje do działalności społecznej i politycznej?

− Moją inspiracją jest wiara w ogromne znaczenie edukacji publicznej.

Pani rada dla kogoś, kto chce pomóc innym?

− Miej odwagę bronić tego, w co wierzysz

Czy stosuje Pani jakieś specjalne, oryginalne, czy unikatowe metody nauczania przekazując wiedzę z zakresu nauk ścisłych?

− Moja metoda oparta jest na rozbudzaniu w uczniach ciekawości. Poznałam ją na studiach magisterskich w Illinois Institute of Technology. Zgłębiłam wówczas sposoby nauczania fizyki w szkole podstawowej. Umożliwiam uczniom samodzielne eksplorowanie, bo nie chodzi o to, żeby tylko otworzyli podręcznik i wszystko z niego przeczytali. Staram się wzbudzić u uczniów miłość do wiedzy, zafascynować ich materiałem, który przekazuję. Zachęcam do poszukiwania rozwiązań i eksploracji nowych zagadnień, do próbowania nowych i niekonwencjonalnych rzeczy. Staram się, by uczniowie czuli się w mojej pracowni swobodnie i komfortowo, by nie czuli się się krytykowani, oceniani. Chcę, by czuli się jak inżynierowie i naukowcy, którzy robią ważne, ale ekscytujące rzeczy i żeby mieli przy tym radość, zabawę, a nawet rozrywkę. Niektórzy z moich uczniów mówią, że zajęcia ze mną, to jeden z ich ulubionych przedmiotów.

Prowadzi też Pani talk show „Girl Talk”…

− Co miesiąc w klubie nocnym przedstawiamy interesujące osoby − polityków, pisarzy, artystów. Współprowadzącymi show są Jen Sabella z DNAinfo i Joanna Klonsky, dyrektor ds. komunikacji w ugrupowaniu postępowych demokratów (ang. Progressive Caucus).

Ma Pani polskie korzenie…

− Oczywiście, choć niestety nie mówię po polsku, poza kilkoma słowami i zwrotami. Moi dziadkowie zarówno ze strony matki jak i ojca byli imigrantami z Polski. Osiedlili się w Grand Rapids w stanie Michigan, gdzie nasza rodzina założyła polskie delikatesy i opracowała recepturę kiełbasy własnego wyrobu. Do tej pory według tego przepisu wyrabiamy naszą własną kiełbasę w piwnicy u moich kuzynów − nie na sprzedaż, tylko dla siebie. Później zjadamy zapasy kiełbasy w święta. To taka nasza rodzinna tradycja.

Dziękuję za rozmowę.

Alicja Otap

a.otap@zwiazkowy.com

Fot. arch. pryw.

  • 7F2559D9-7399-4383-9D64-29601436804A
  • 21992E1A-2FB7-4D34-88BE-C17CD60796D1
  • FullSizeRender
  • IMG_1140
  • IMG_1810

Erika Wozniak Francis, nauczycielka przedmiotów ścisłych, od 12 lat pracuje w chicagowskim szkolnictwie publicznym, z czego połowę w szkole podstawowej Oriole Park w północno-zachodniej części Chicago. Jest absolwentką DePaul University (licencjat w dziedzinie nauczania nauk ścisłych) i Illinois Institute of Technology (magisterium w dziedzinie nauczania fizyki). Działaczka związku zawodowego nauczycieli. Autorka artykułów prasowych na temat edukacji. Mentor pedagogów i członkini stanowej rady ds. licencjonowania nauczycieli. Współprowadząca program „Girl Talk”, którego gośćmi są politycy, pisarze i artyści. Za swą działalność na rzecz uczniów i szkół otrzymała wyróżnienie Everyday Hero od krajowego związku nauczycieli.

Wyróżnienie Everyday Hero przyznawane jest co dwa lata przez krajowy związek nauczycieli American Federation of Teachers (AFT) pedagogom szkół wszystkich szczebli, którzy w znaczący sposób przyczyniają się do polepszenia sytuacji uczniów i studentów oraz innych pedagogów, a także do podniesienia poziomu edukacji. Tegoroczne wyróżnienia w siedmiu kategoriach zostaną wręczone podczas konwencji AFT w Minneapolis, która odbędzie się w dniach 18-21 lipca.

Categories: Chicago, Wywiad, Wywiady

Comments

  1. zza kałuży
    zza kałuży 12 czerwca, 2016, 16:56

    1/ Po pierwsze i najważniejsze – bardzo ciekawy i pożyteczny artykuł. Oby więcej takich.
    2/ Zabrakło mi jednego pytania: Jakie według pani powinno się stosować kryteria do oceny pracy nauczyciela?

    Reply this comment

Write a Comment

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*