Dziewczynka zagłodzona na śmierć

fot.Rainer_Maiores/pixabay.com

fot.Rainer_Maiores/pixabay.com

Zdaniem władz to najgorszy przypadek zaniedbania dziecka w ostatnich latach. Rodzice nieżyjącej 5-miesięcznej dziewczynki zostali aresztowani i usłyszeli formalne zarzuty zaniedbania dziecka. Niewykluczone, że będą oskarżeni o spowodowanie śmierci dziecka.

Jazmine Walker zmarła 25 maja w domu rodzinnym w Harvey na południowym przedmieściu Chicago. Ważyła zaledwie 5 funtów − tyle samo, co po urodzeniu. Była dzieckiem niepełnosprawnym, cierpiącym na rozszczepienie kręgosłupa.

Dwoje starszego rodzeństa nieżyjącej dziewczynki wzięła pod opiekę stanowa agencja ds. dzieci i rodziny (Department of Children and Family Services, DCFS).

Krewni matki zmarłej dziewczynki twierdzą, że ojciec miał się opiekować dziećmi, gdy żona pracowała. Ich zdaniem, kobieta starała się być dobrą matką.

Rodzina była często odwiedzana przez pracowników socjalnych DCFS − ostatni raz 18 marca, gdy Jazmine i jej rodzeństwo zostali pozostawieni w domu sami bez opieki.

Wówczas ojcu, Jeromeowi Walkerowi, postawiono zarzuty narażenia dzieci na niebezpieczeństwo, a także posiadania nielegalnej broni i amunicji, prowadzenie samochodu bez prawa jazdy i niezatrzymanie się na znaku stopu.

(ao)

Categories: Chicago

Comments

  1. JASIO
    JASIO 28 maja, 2016, 10:56

    „Rodzina była często odwiedzana przez pracowników socjalnych DCFS − ostatni raz 18 marca”.Zastanowmy sie przez chwile.
    Wiek dziecka 5 miesiecy.
    Ostatnie odwiedziny „pracownikow socjalnych DCFS ” 2 miesiace i 7 dni przed smiercia to jest w polowie zycia dziecka.
    Dziecko umierajac wazylo tyle samo co po narodzeniu.
    Badzmy szczerzy „pracownicy socjalni DCFS” sa wspolwinni smierci tego dziecka poprzez zaniedbania swoich obowiazkow.Wystarczylo moze zadziej odwiedzac rodzine zmarlego dziecka ale swoje obowiazki traktowac serio i przynajmniej zwrocic uwage na brak przyrostu wagi ciala dziewczynki.Brak prawa jazdy i niezatrzymanie sie przed znakiem stopu sa nieistitne i nie lezce w kompetencji Departmentu of Children and Family Services, DCFS.Rzadowa ciepla, niezle platna posadka i byle do emerytury.A gdzie odpowiedzialnosc za swoje(lub ich brak) czyny.Czy komus z DCFS spadnie chociaz wlos z pustej glowy.Obawiam sie ,ze nie.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*