Dumny z zabicia policjanta

Bryant Brewer fot.Chicago Police

Bryant Brewer fot.Chicago Police

Do kuriozalnej sceny doszło w czwartek podczas procesu mężczyzny oskarżonego o zabójstwo chicagowskiego policjanta. Oskarżony zapytany przez prokuratora, czy jest dumny z zabicia policjanta, odpowiedział: -Jestem, bo ty chcesz, żebym był.

Przesłuchanie Bryanta Brewera w sądzie kryminalnym Leighton obfitowało w teatralne zagrywki. Oskarżony o zastrzelenie chicagowskiego policjanta Thora Soderberga mężczyzna na początku dwugodzinnego przesłuchania został usunięty z sali za wielokrotną odmowę zajęcia miejsca. Następnie Brewer odpowiadał na pytania szeptem, a poproszony o głośniejszą odpowiedź zdenerwował się, po czym odpowiadał długo i nieskładnie.

Zapytany przez prokuratora Briana Sextona, czy jest dumny z zabicia policjanta, odpowiedział z wściekłością: -Jak wszyscy diabli. Jestem dumny bo ty chcesz, żebym był. Oskarżony wielokrotnie zwracał się do prokuratura używając wulgaryzmów oraz zagroził, że go opluje.

Obrońca Brewera argumentował, że jego klient działał w samoobronie, gdy w czasie interwencji został uderzony przez policjanta w chicagowskiej dzielnicy Englewood. Po czwartkowej rozprawie prokuratura spodziewa się, że adwokat  będzie próbował forsować wersję choroby psychicznej i niepoczytalności Brewera.

(gd)

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*