Czystka w kuratorium

 

Forrest Claypool fot.Tannen Maury/EPA

Forrest Claypool fot.Tannen Maury/EPA

Burmistrz Rahm Emanuel mianował nowego szefa chicagowskiego szkolnictwa publicznego. Został nim Forrest Claypool, obecnie szef personelu burmistrza, a wcześniej przedsiębiorstwa transportu miejskiego i zarządu parków, uważany za specjalistę od rozwiązywania problemów. Emanuel poczynił też znaczące zmiany personalne w radzie szkolnej i w kuratorium oświaty, w chwili gdy system edukacji zmaga się z kryzysem finansowym i trzeba odnowić kontrakt o warunkach pracy nauczycieli.

Forrest Claypool zastąpi 27 lipca Jesse Ruiza, pełniącego tymczasowo obowiązki szefa szkolnictwa po tym, jak ustąpiła ze stanowiska Barbara Byrd-Bennett w wyniku kontrowersji wokół kontraktu na szkolenie dyrektorów szkół, będącego przedmiotem śledztwa FBI. Zlecenie o wartości 20 mln dol. kuratorium (Chicago Public Schools, CPS) przyznało bez przetargu dawnemu pracodawcy Byrd-Bennett.

Claypool, z zawodu prawnik, wykształcony w Illinois, nigdy nie pracował w resorcie oświaty, ale ma opinię specjalisty od rozwiązywania trudnych problemów administracyjnych. Jest znaną postacią na lokalnej scenie politycznej. Mieszka od lat w Chicago i zna tutejsze realia w odróżnieniu od poprzednich szefów szkolnictwa, którzy sprowadzani byli do Wietrznego Miasta z różnych stron kraju. Od kwietnia jest szefem personelu burmistrza Emanuela. Tę samą funkcję pełnił dwukrotnie w gabinecie poprzedniego burmistrza Richarda Daley’ego. Wcześniej zasiadał w Radzie Powiatu Cook. Wyprowadził na prostą dwie agencje miejskie zmagające się problemami finansowymi – zarząd parków i przedsiębiorstwo transportu miejskiego CTA.

Jako szef parków chicagowskich w latach 90. Claypool obniżył koszty operacyjne agencji i wprowadził wiele nowych programów dla użytkowników parków. Będąc szefem CTA (do kwietnia tego roku) wyeliminował deficyt budżetowy wynoszący 380 mln dol. bez cięć usług pasażerskich, doszedł do porozumienia ze związkami zawodowymi i sfinalizował modernizację południowego odcinka linii czerwonej.

Claypool wyraził gotowość do stawienia czoła problemom, z którymi zmaga się chicagowskie szkolnictwo publiczne, stojące na krawędzi katastrofy finansowej − w obliczu 1,1 mld dol. deficytu budżetowego. Nowy szef oświaty będzie też musiał podjąć negocjacje ze związkiem zawodowym nauczycieli w sprawie nowego kontraktu o warunkach pracy.

Burmistrz Emanuel mianował również dwie główne asystentki Claypoola, aktualnie zatrudnione w administracji oświaty. Janice Jackson, była dyrektor liceum, będzie doradcą Claypoola ds. edukacyjnych, zaś Denise Little, była dyrektor szkoły podstawowej − jego główną doradczynią.

Ponadto Emanuel powołał Franka M. Clarka na nowego przewodniczącego rady szkolnej na miejsce Davida Vitale, który stał na czele rady od 2011 roku. Clark jest obecnie przewodniczącym komitetu wykonawczego Chicago Community Trust, a wcześniej był prezesem i dyrektorem zakładów energetycznych ComEd.

Jesse Ruiz po ustąpieniu ze stanowiska p.o. szefa szkolnictwa powróci do swojej poprzedniej funkcji − zastępcy przewodniczącego rady szkolnej.

Burmistrz Emanuel przeprowadza czystkę personalną na najwyższych szczeblach resortu oświaty w chwili, gdy CPS tnie wydatki i etaty z powodu deficytów budżetowych i zobowiązań emerytalnych. Zlikwidowanych ma zostać 1400 etatów, z czego część stanowią stanowiska nauczycielskie. CPS zapowiedziało też, że 416 szkół, gdzie zmniejszyła się frekwencja, otrzyma mniej funduszy operacyjnych.

Korupcja w chicagowskim szkolnictwie: ty mi pracę, ja ci kontrakt… 

Czy Barbara Byrd-Bennett pomogła załatwić kontrakt bez przetargu, by odwdzięczyć się za załatwienie jej posady szefowej chicagowskiego szkolnictwa? To kolejne pytanie dla FBI, które w kwietniu wszczęło śledztwo w sprawie kontrowersyjnego zlecenia, opłacanego z kieszeni podatnika.

Gary Solomon, właściciel firmy edukacyjnej SUPES Academy, która otrzymała kontrakt bez przetargu na 20 mln dol. od chicagowskiej oświaty publicznej, gdy szefową była Barbara Byrd-Bennett, pomógł jej  wcześniej zdobyć tę posadę. Fakt ten ustaliła gazeta „Chicago Sun-Times”, która uzyskała wgląd w korespondencję e-mailową, jaką Solomon prowadził z doradczynią ds. edukacji burmistrza Rahma Emanuela. Solomon negocjował też warunki przyjęcia do pracy Barbary Byrd-Bennett.

Starania Solomona zwieńczyło w 2012 r. przyjęcie Byrd-Bennett na stanowisko szefowej kuratorium chicagowskiej oświaty (Chicago Public Schools, CPS) . Półtora roku później firma SUPES uzyskała zlecenie bez przetargu na szkolenie dyrektorów szkół, które ci ostatni zakwestionowali i ocenili jako praktycznie bezwartościowe.

Po ujawnieniu szczegółów afery kontraktowej Byrd-Bennett ustąpiła 1 czerwca z urzędu szefowej kuratorium. Jak dotąd nie wydała żadnego oświadczenia w tej sprawie. Władze federalne nie postawiły jej formalnych zarzutów, choć w świetle nowych faktów, jakie pojawiły się w sprawie, wydaje się to być tylko kwestią czasu.

Dochodzenie wszczęte przez FBI w kwietniu objęło swym zasięgiem nie tylko kuratorium , Byrd-Bennett, SUPES , ale też elitarną fundację Chicago Public Education Fund (CPEF), która założyła firmę SUPES i dała na ten cel pieniądze.

W zarządzie fundacji CPEF zasiadały do niedawna takie osobistości jak burmistrz Rahm Emanuel, miliarder Bruce Rauner, aktualnie gubernator Illinois, a także miliarderka Penny Pritzker, obecna federalna sekretarz handlu oraz David Vitale, obecny prezes Chicagowskiej Rady Szkolnej i Deborah Quazzo, członkini tej rady. Vitale i Quazzo głosowali na forum rady szkolnej za przyznaniem SUPES kontraktu bez przetargu.

Na skraju finansowej przepaści

Kuratorium chicagowskiej oświaty publicznej zapowiedziało dalsze cięcia w finansowaniu szkół, by zmniejszyć deficyt budżetowy. Szkolnictwo znalazło się na skraju przepaści − bliskie katastrofy finansowej. Nauczyciele winią za ten stan rzeczy kuratorium, kuratorium − rząd stanu.

Złe wiadomości zostały przekazane przez  kuratorium (Chicago Public Schools, CPS) 13 lipca podczas spotkania z dyrektorami ponad 600 szkół.  CPS oświadczyło, że 238 szkół, w w których zwiększyła się liczba uczniów, otrzyma więcej funduszy, analogicznie – 416 placówek, gdzie frekwencja  zmniejszyła się, uzyska mniej pieniędzy.

Według kuratorium cięcia mają wynosić średnio 200 tys. dol. na szkołę, ale wydatki na jednego ucznia pozostaną na tym samym poziomie.  Jak szacuje związek zawodowy nauczycieli (Chicago Teachers Union, CTU), zmniejszenie funduszy przełoży się na wyeliminowanie około 500 etatów nauczycielskich oraz poważne ograniczenia w zajęciach sportowych i pozalekcyjnych.

Wiceprezes CTU Jesse Sharkey wyraził przekonanie, że CPS traktuje szkoły publiczne po macoszemu, a preferencyjnie prywatne placówki czarterowe, ponieważ otrzymają one więcej funduszy niż w zeszłym roku. W ripoście CPS stwierdziło, że w „czarterach” populacja uczniowska nie tylko nie zmalała, ale wręcz wzrosła. Zdaniem Sharkeya, błędna polityka CPS doprowadziła szkolnictwo na skraj przepaści.

Jesse Ruiz, do 27 lipca pełniący obowiązki szefa CPS, winą za złą sytuację finansową obarczył rząd stanu Illinois, który zmniejszył fundusze na oświatę i  nie osiągnął porozumienia w sprawie niedoborów w systemie emerytalnym pedagogów.  Ruiz podkreślił, że zobowiązania emerytalne powodują pogłębienie deficytu w tej chwili przekraczające miliard dol. i zmuszają CPS do drastycznych cięć w wydatkach.

Alicja Otap

a.otap@związkowy.com

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*