Człowiek z „Instytutu”. O swoim najnowszym projekcie opowiada Piotr Michalak

Człowiek z „Instytutu”. O swoim najnowszym projekcie opowiada Piotr Michalak

Oficjalnie „Instytut” nie ma adresu i numeru telefonu. Żeby tu trafić, trzeba być poleconym przez kogoś. Ma to być miejsce elitarne i nieprzypadkowe. Nazwa „The Institute” ma zaś wysyłać sygnał, że powstają w nim wyłącznie produkcje na najwyższym poziomie. 

Piotr Michalak - radiowiec, animator kultury i założyciel "Instytutu". fot. Robert Wachowiak

Piotr Michalak – radiowiec, animator kultury i założyciel „Instytutu”. fot. Robert Wachowiak

– Od najmłodszych lat ciągle coś organizowałem, jak nie wypady w dniu wagarowicza, to szkolne imprezy choinkowe. Zakładałem gazetki szkolne i gazetki ścienne, rysowałem komiksy, jeździłem na deskorolce i BMX-ie, malowałem sprayem po ścianach, ogólnie interesowało mnie wszystko, co było związane z kulturą i rozrywką uliczną – wspomina Piotr Michalak, jeden z najbardziej znanych w środowisku polonijnym radiowców i animatorów kultury.

Piotr pochodzi z Lublina. Do USA przyjechał w wieku 17 lat, wprost do Chicago, gdzie zaczynał jako kierowca – dostawca kwiatów do kwiaciarni. Przygodę z radiem rozpoczął jeszcze w Polsce, w studenckim radiu Centrum, potem pracował w jednej z pierwszych prywatnych rozgłośni radiowych, lubelskim radiu Puls. – Kiedy przyjechałem do Ameryki, wiedziałem, że za wszelka cenę chcę się dostać na antenę radiową, no i rozwożąc te kwiaty słuchałem każdego polonijnego radia, poznałem ich ramówkę na pamięć, zapowiedzi i teksty didżejów i jak poszedłem na przesłuchanie, to dwie minuty później siedziałem już na antenie – mówi Michalak…

Całą rozmowę z Piotrem Michalakiem przeczytać można w weekendowym wydaniu Dziennika Związkowego. W sklepach już w piątek!

Categories: Chicago, Polonia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*