Co oznacza nalot FBI na biuro radnej Carrie Austin?

Co oznacza nalot FBI na biuro radnej Carrie Austin?

Agenci federalni przeprowadzili rewizję w biurze radnej Carrie Austin na południu miasta, ale burmistrz Lori Lightfoot stwierdziła, że na razie nie ma podstaw, by domagać się ustąpienia radnej z urzędu. Co oznacza nalot agentów FBI na biuro radnej Carrie Austin? Dowiemy się przypuszczalnie za kilka miesięcy, tak jak było w przypadku radnego Eda Burke’a.

Carrie Austin fot.Alderman Carrie Austin/Facebook

Rewizję, przeprowadzoną na mocy nakazu sądowego 19 czerwca, sfinalizowała konfiskata mienia w biurze 34. okręgu miejskiego przy 507 W. 111th Street w dzielnicy Roseland na południu Chicago. Agenci wynieśli z lokalu pudła pełne dokumentów oraz komputer. Władze odmówiły komentarza odnośnie prowadzonego śledztwa. Również radna Austin stwierdziła, że nie wie, dlaczego przeszukano jej biuro.

Źródła zastrzegające sobie anonimowość stwierdziły, że śledczych federalnych interesuje nepotyzm i synekura w 34. okręgu oraz transakcje biznesowe radnej Austin w mieście i poza jego granicami.

Dodatkowo, radna już dawno była krytykowana za zaniedbywanie potrzeb mieszkańców 34. okręgu oraz za zatrudnienie w jego administracji członków swojej rodziny. Szczególnie potępiano ją za danie synowi wysokopłatnej posady zarządcy. W 2016 r. złożył on rezygnację z zajmowanego stanowiska, po tym jak został zatrzymany przez policję za jazdę bez ważnego prawa jazdy.

W konflikcie z nową burmistrz

Carrie Austin zastąpiła w Radzie Miasta Chicago swojego męża. Sprawuje ona urząd radnej od 1994 roku. To drugi, po radnym Edwardzie Burke’u (14. okręg), najdłuższy staż pracy w radzie miasta. Na urząd została mianowana zaraz po śmierci męża, radnego Lemuela Austina, przez ówczesnego burmistrza Richarda Daley’ego.

Warto przypomnieć, że radna Austin została niedawno usunięta przez burmistrz Lori Lightfoot z funkcji przewodniczącej wpływowej miejskiej komisji ds. budżetu. Austin nie popierała Lightfoot podczas kampanii na burmistrza Chicago i nie kryła się z tym faktem. Jednak nowa burmistrz stwierdziła, że nie z tego powodu pozbawiła radną stanowiska, co raczej dlatego, że komisja ds. budżetu – rutynowo przekraczająca dozwolone wydatki – wymaga gruntownych reform, musi zwiększyć transparentność działań i odpowiedzialność fiskalną.

Czekamy na formalne zarzuty

fot.Chicago Mayor’s Office/Facebook

Lightfoot zapytana, czy będzie domagała się ustąpienia Austin z Rady Miasta, stwierdziła, że na razie nie ma podstaw, by domagać się rezygnacji. Jak wskazała, radna nie została jeszcze o nic formalnie oskarżona, a śledczy federalni nawet nie poinformowali, jakie mają podejrzenia i zarzuty.

Przypomnijmy, że w listopadzie ub. r. agenci FBI przeszukali biuro radnego Burke’a, gdzie też skonfiskowali dokumenty i komputery. Kilka miesięcy później Burke został formalnie oskarżony o działalność korupcyjną. Jak wynika z aktu oskarżenia, Burke próbował szantażować m.in. właściciela restauracji Burger King na południu miasta, który planował przeprowadzić remont w swojej placówce, ale radny nie chciał się zgodzić na wydanie odpowiedniego zezwolenia miejskiego, dopóki biznesmen nie wynajmie jego kancelarii adwokackiej. Inny przypadek, cytowany przez śledczych federalnych w akcie oskarżenia, dotyczył próby załatwienia przez Burke’a pracy w muzeum dla dziecka przyjaciół. Gdy młody człowiek nie został zatrudniony, radny zagroził, że nie dopuści do podwyżek opłat wstępu, o które właśnie ubiegała się placówka.

Ed Burke nie podał się do dymisji

Po wystosowaniu przez władze federalne aktu oskarżenia przeciw Burke’owi, burmistrz Lightfoot skierowała list do radnego apelując, by ustąpił z urzędu, ponieważ ciążące na nim oskarżenie i utrata zaufania społeczeństwa uniemożliwiają mu efektywne sprawowanie obowiązków służbowych. Jednak Burke nie tylko nie ustąpił, ale też w sądzie zadeklarował, że jest niewinny. Jego rzecznik stwierdził, że udowodni on swoją niewinność przed sądem.
Zgodnie z prawem, Burke może pełnić stanowisko dopóki jest tylko oskarżony i nie zostanie uznany winnym. Jeśli zostanie uznany winnym przez sąd, automatycznie utraci mandat na sprawowanie urzędu.

Burmistrz Lori Lightfoot chce wykorzenić korupcję z Rady Miasta Chicago, dlatego ubiega się, aby rada miasta zatwierdziła kompleksowe rozporządzenie miejskie dotyczące etyki zawodowej radnych chicagowskich. Miałoby ono zapobiec wykorzystywaniu sprawowanego urzędu w celu wzbogacenia się i umożliwiłoby lepszy nadzór nad członkami rady miasta. Zgodnie z nowym kodeksem etycznym, radni nie mogliby pracować na drugim etacie, jeśli charakter wykonywanego zajęcia wchodziłby w konflikt z obowiązkami radnego.

Alicja Otap
a.otap@zwiazkowy.com

Categories: Chicago

Comments

  1. dosmucacz
    dosmucacz 24 czerwca, 2019, 19:10

    Wiadomo, że korupcja w Chicago jest powszechna. Pani burmistrz obiecuje walkę z korupcją. Chicago Sun Times informowało w ubiegłym tygodniu, że sama nie jest jednak taka czysta. Jej kampanię sponsorowali m.in. ludzie z branży „kasynowej”. Ciekawe jaki będzie wpływ tych ludzi na przyznanie licencji budowy kasyna w Chicago i innej związanej z tym działalności.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*