Chicago. Uwaga na złodziei kradnących telefony w restauracjach

Chicagowska policja ostrzega mieszkańców Chicago przed szajką złodziei, która kradnie telefony komórkowe klientom restauracji w śródmieściu. Ofiarami sprytnych rabusiów w ostatnich miesiącach padło kilkadziesiąt osób. Każda z nich na swym stoliku miała telefon.

fot. InformacjeUSA/ Telefony leżące na stolikach w restauracjach są dla złodziei prawdziwym magnesem

Schemat działania jest zawsze ten sam. Grupa czterech lub pięciu młodych mężczyzn w wieku 14-25 lat wchodzi do restauracji i przedstawia się gościom jako drużyna ambitnych koszykarzy, zbierających pieniądze na realizowanie swej pasji. „Sportowcy” wybierają jedynie tych klientów, którzy na swych stolikach  mają telefony komórkowe. Członkowie „drużyny” kładą przed gośćmi przygotowane ulotki, przykrywając nimi telefon. Odchodząc „koszykarze” zabierają ze stolika ulotkę… a wraz z nią telefon. Grupa porusza się jasnym samochodem osobowym, nieznanej marki.

W ostatnich dniach podobny scenariusz w śródmieściu Chicago – w restauracjach w okolicach 400 E. Ontario, 600 N. Fairbanks, 100 N. Wabash i wzdłuż Michigan Ave.  – rozegrał się co najmniej kilkanaście razy.

Policjanci mają dla klientów restauracji i kawiarni prostą radę: telefon najlepiej trzymać w kieszeni lub torebce.

„Nikt z nas raczej nie położyłby przed sobą na stole w restauracji 300 dolarów i nie odwróciłby od nich uwagi. Każdy telefon – zwłaszcza smartfon – ma sporą wartość, którą szybko dostrzegają złodzieje. Oni wiedzą, że mogą sprzedać go z łatwością za 200-300 dolarów” – mówi sierżant Lawrence Coleman z Chicagowskiej policji. Telefon leżący na stoliku to magnes na złodziei.

Funkcjonariusze podkreślają również, że przypadku kradzieży nie należy próbować pogoni lub konfrontacji ze złodziejami. Mogą się one bowiem okazać dla ofiary niebezpieczne i bardziej dotkliwe w skutkach niż utrata telefonu. Policjanci radzą, aby zapamiętać jak najwięcej szczegółów z wyglądu rabusiów i jak najszybciej wezwać policję.

mp

Categories: Chicago, Polecamy

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*