Chicago szykuje się na szczyt NATO. Rusza operacja "Czerwona Strefa"

Choć do szczytu NATO pozostało jeszcze blisko trzy tygodnie już od wczoraj w śródmieściu Chicago spotkać można agentów federalnych służb bezpieczeństwa w strojach bojowych. 1 maja, w ramach przygotowań do szczytu NATO, ruszyła operacja “Czerwona Strefa”.

fot. Czerwona strefa wyznaczona przez służby bezpieczeństwa przed szczytem NATO

Czerwona strefa obejmuje obszar od Harrison St. na południu, Adams St. na północy, State St. na wschodzie i Franklin na zachodzie. Znajduje się w niej wiele budynków należących do władz federalnych, stanowych i miejskich, które mogą stać się potencjalnym celem ataków. Wśród nich są Dirksen Federal Courthouse, the Kluczynski Building, the RH Metcalfe Building oraz the Metropolitan Correctional Center.

Obszar, w którym obowiązywać będą zaostrzone środki bezpieczeństwa przed i podczas szczytu NATO odbywającego się w dnaich 20-21 maja jest dużo większy i sięga Wacker Dr. na północy, Roosevelt Rd. na południu, Lake Shore Dr. na wschodzie i Chicago River na zachodzie. Nadzwyczajne środki bezpieczeństwa obowiązują także wokół McCormik Place, gdzie odbędzie się spotkanie przywódców państw NATO. Przybędą na nie przedstawiciele 50 państw świata, w tym Polski.

Zobacz: Komorowski nie ma czym przylecieć do Chicago

Funkcjonariusze Federal Protective Service (FPS), w skład którego wchodzą przedstawiciele federalnych, stanowych i miejskich organów ścigania w bojowych strojach, z długą bronią na gumowe kule, od wtorku patrolują śródmieście Chicago. Od kilku tygodni przygotowania do szczytu nadzorują także tajni agenci Secret Service. Agencja nie ujawnia ilu z nich specjalnie ściągnięto do Wietrznego Miasta.

Przedstawiciel FPS, Cleophas Bradley podkreśla, że jednym z celów operacji „Red Zone” jest zapewnienie bezpieczeństwa osobom pracującym oraz mieszkającym na terenie strefy. Dostęp do niej nie będzie zamknięty. Jedynym scenariuszem w jakim przewidywane jest zamknięcie strefy, są ewentualne zamieszki wywołane przez demonstrantów, którzy planują protesty w czasie szczytu.

Do tej pory wiadomo o przynajmniej dwóch dużych demonstracjach: 18 i 20 maja. Szacuje się, że liczba ich uczestników sięgnie kilku tysięcy. Ich organizatorzy zapewniają, że będą mieć one pokojowy charakter.

Mimo tych zapewnień służby bezpieczeństwa przygotowane są na ewentualne zamieszki i akty przemocy, do jakich w przeszłości dochodziło podczas wydarzeń o podobnej randze.

Wielu pracodawców zdecydowało się dać w poniedziałek 21 maja dzień wolny swym pracownikom. Właściciele sklepów i restauracji przygotowują się na szczyt montując kamery przemysłowe oraz zabezpieczając swoje witryny przed ewentualnymi zniszczeniami.

mp

Zobacz także: Szczyt G8 przeniesiony z Chicago do Camp David

 

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*