Chicago: Spłonęły popularne polskie delikatesy Andy’s Deli. Zobacz zdjęcia

Potężny pożar zniszczył doszczętnie wnętrze popularnych polskich delikatesów Andy’s Deli w północno-zachodniej części Chicago. Ogień pojawił się w budynku w środę około godz. 22. Jak nam powiedzieli przedstawiciele chicagowskiej Straży Pożarnej w akcji gaszenia uczestniczyło ponad 20 jednostek i stu  strażaków. Nikt nie odniósł obrażeń. Przyczyna pożaru nie jeszcze jest znana.

fot. Nuccio DiNuzzo, Tribune/ Pożar doszczętnie strawił polskie delikatesy Andy’s Deli

Ogień pojawił się w budynku Andy’s Deli przy 5442 N. Milwaukee w środę wieczorem, już po zamknięciu sklepu. Strażacy wezwani zostali na miejsce o 21.55. Płomienie sięgały  już  dachu. Ze względu na konstrukcję budynku i niebezpieczeństwo zawalenia się pułapu, dowodzący akcją zdecydowali, że strażacy nie wejdą do środka i z płomieniami walczyć będą z zewnątrz. Jak powiedział obecny na miejscu jeden z komendantów CFD Joe Roccasalva, pożar był wyjątkowo „uparty” i konieczne było wezwanie dodatkowych posiłków. Płomienie udało się ugasić dopiero około 1.00 nad ranem, ale w czwartek rano w zgliszczach ponownie pojawił się niewielki ogień i konieczne było dogaszanie.

Rzecznik prasowy Straży Pożarnej Larry Langford poinformował, że z powodu wyjątkowo niskich temperatur (około -5F czyli ponad -20 C) hydranty w pobliżu sklepu były zamarznietę, co znacznie utrudniało akcję gaszenia pożaru.

Budynek sklepu wewnątrz został niemal  doszczętnie zniszczony. Obecnie trwa szacowanie strat.

Nie tym etapie śledztwa nie ma informacji o przyczynach pożaru. Dochodzenie jest w toku.

W czwartek rano pod sklep podjeżdżali nieświadomi pożaru klienci. – Nie wiedziałem, że był jakiś pożar – powiedział naszemu portalowi pan Czesław, stały klient popularnych w Chicago polskich delikatesów. Gdyby nie dykta w oknach, nie zauważyłbym, że coś się stało. Ale szkoda, że się spalili. Odkąd rozbudowali sklep, to było aż przyjemnie przychodzić.

mp

Zobacz zdjęcia dzień po pożarze:

Cincopa WordPress plugin

Zdjęcia: Neil Pantelis

Categories: Chicago, Polecamy

Comments

  1. Chicago
    Chicago 10 lutego, 2011, 11:33

    Bardzo wspolczuje wlascicielom.Pozdrawiam JK

    Reply this comment
  2. wojciech
    wojciech 10 lutego, 2011, 11:40

    Byłem,widzialem,ładne Delikatesy-szkoda.Mam nadzieje,gdy odwiedze Chicago(już niedlugo)już będą funkcjonować,będę robił znowu zakupy !!!!

    Reply this comment
  3. marzena
    marzena 10 lutego, 2011, 14:58

    Oj wielka szkoda! Bardzo lubilam tam robic zakupy. Mam nadzieje, ze niebawem sklep stanie na nogi!

    Reply this comment
  4. jadzia
    jadzia 10 lutego, 2011, 15:32

    Szkodza wspolczucia dla pracodawcow a zwlaszcza dla tych wszytkich pracownikow Co z nimi teraz bedzie przeciez to bardzo duzy sklep ktory mial naprawde wielu pracownikow.

    Reply this comment
  5. Grazyna Skoczen
    Grazyna Skoczen 10 lutego, 2011, 16:45

    Bardzo wspołczuję włścicielom wierzę że szybko zdołacie się państwo odbudować .Dziekuję za wspniałą eurpejską kuchnię jak i rownież grzeczną i profesjonalną obsługę.Do zobaczenia na otwarci w nowym jeszcze ładniejszym sklepie. Czego życzę państwu jak rownież sobie.Grazyna Skoczen.

    Reply this comment
  6. ;)
    ;) 11 lutego, 2011, 22:06

    ja tesh mam nadzieje ze zaniedlugo normalnie wroce do pracy;)

    Reply this comment
  7. joto
    joto 11 lutego, 2011, 23:45

    ten pozar to kara za fatalna obsluge klientow lecz wyroby bardzo dobre

    Reply this comment
  8. JO
    JO 12 lutego, 2011, 23:44

    LUDZIE OPANUJCIE SIE JAK MORZNA NAPISAC ZE SKLEP CALKOWICIE SPLONOL W SRODKU JAK JA PRACOWNIK WIEM ZE TO KOMPLETNA BZDURA, NIEWPROWADZAJCIE ludzi w BLAD….SKONCZCIE PLOTKI

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*