Chicago. Schronisko dla bezdomnych Polaków w potrzebie

W schronisku Anawim w Chicago święta spędzi w tym roku 45 bezdomnych Polaków. Niektórzy z nich trafili tutaj po raz pierwszy, inni co roku, zimą, znajdują dach nad głową w domu założonym w 1989 r. przez franciszkanina ojca Błażeja Karasia. Problem w tym, że ten dach przecieka, a ośrodek nie ma pieniędzy na jego wymianę.

fot.InformacjeUSA/ Ojciec Błażej Karaś w kaplicy schroniska Anawim

W pomoc schronisku zaangażowała się Brygada Bratnich Dusz, grupa ludzi, którzy za cel postawili sobie wspomaganie akcjami charytatywnymi najbardziej potrzebujących. W tym roku wybrali Anawim, dla któego podczas akcji 18 grudnia pozyskali ponad 6 tys. dolarów. Jak mówi Piotr Woźnica, jeden z organizatorów akcji, zebrana suma przerosła oczekiwania, a także bezinteresowne zaangażowanie polonijnych artystów, muzyków i wszystkich ludzi dobrej woli, którzy chcieli wspomóc Anawim.

Schronisko istnieje w dawnym konwencie należącym do Polskiej Misji przy kościele pw. Św. Trójcy w Chicago. Na barkach dwojga ludzi – ojca Błażeja i Teresy Mirabelli, która pracuje tu od samego początku za darmo, spoczywa prowadzenie domu, który w przeciwieństwie od innych tego typu miejsc w Chicago, nie żąda od przychodzących tu wprost z ulicy Polaków miesięcznych opłat ani nie zagraża im wyrzuceniem po trzech miesiącach jeśli nie znajdą pracy. Oznacza to jednak, że jest coraz trudniej prowadzić taki dom. – Z pewnym niepokojem spoglądamy w przyszłość – mówi ojciec Błażej. – Nasze miesięczene rachunki za użyteczności to 5-6 tys. dolarów. Prosimy zawsze naszych podopiecznych, by dokładali tyle ile mogą, ale w dzisiejszych czasach, kiedy tak trudno z pracą, wpływy od nich są znikome – dodaje.

fot. InformcajUSA.com/ Pani Teresa Mirabella pracuje  charytatywnie od początku istnienia schroniska

Czytaj także: Bezdomni Polacy w Chicago nie pozostawieni sobie

Potwierdza to Teresa Mirabella: – Do kosztów utrzymania domu, doszły teraz opłaty za wynajem. To tysiąc dolarów i kłopot z przeciekającym dachem, którego całkowita wymiana to około 40 tys. dolarów. Otrzymane od Brygady Bratnich Dusz 6 200 dolarów zostanie przekazanych proboszczowi, który obiecał pozyskać dodatkowe pieniądze.

Do drzwi Anawim codziennie pukają ci z naszych rodaków, dla których alternatywą jest jedynie ulica. Mimo, że schronisko może pomieścić nawet 60-ciu mężczyzn przyjmowani są tylko ci, którzy są trzeźwi i sami przyjdą poprosić o schronienie. – Tu nikt nikogo nie może polecić. Trafiając do Anawim bezdomni Polacy, najczęściej alkoholicy, zyskują szansę na stanięcie na nogi, rozpoczęcie nowego życia, porzucenie nałogu. Dlatego mówimy im wprost: nie podpisujemy żadnego kontraktu, ale jeśli zaczynasz pić, sam się wypisujesz z naszego domu – tłumaczy zasady funkcjonowania schroniska ojciec Błażej.

Wyjątkowość Anwim polega  także i na tym, że dla jego mieszkańców czasami pełni ono funkcję  hospicjum: – Mieliśmy tu i takich, którymi trzeba się było opiekować po szpitalu, którzy u nas umarli. Są i dobre historie. Kilku naszych mieszkańców zdecydowało się za moją nawmową na powrót do Polski – opowiada Teresa Mirabella.

W tym roku święta w Anawim spędzi 45 bezdomnych Polaków.

Małgorzata Błaszczuk, Chicago

Osoby zaiteresowane wsparciem schroniska mogą wyspisywać czeki na Anwaim i wysyłać na adres: 1125 N. Cleaver St.
Chicago, IL 60642
Mile widziane są także wszelkie środki higieniczne, które można przynosić pod powyższy adres. Telefon do schroniska: (773) 486-8344

 

Categories: Chicago

Comments

  1. Witek
    Witek 22 grudnia, 2011, 06:33

    Trojcowo chyba ma cztery msze w kazda niedziele ,jedna skladke przeznaczyc na bezdomnych i sytuacja sie poprawi ,tym bardziej ze swiateczny czas chyba wszystkich na taki cel[ pomocy braciom slabszym]zdopinguje.

    Reply this comment
  2. Anna
    Anna 9 lutego, 2015, 01:30

    WITAM SERDECZNIE , MAM DO PAŃSTWA BARDZO WAŻNĄ PROŚBĘ SZUKAM DZIADKA JÓZEFA KRUPY KTÓRY PONAD 30 LAT TEMU WYJECHAŁ DO USA NIESTETY JEGO LOSY POTOCZYŁY SIĘ BARDZO ŹLE I ZOSTAŁ BEZDOMNYM. CZY ISTNIEJE MOŻLIWOŚĆ SPRAWDZENIA CZY KIEDYKOLWIEK NOCOWAŁ W PAŃSTWA PLACÓWCE, GDYŻ OD PONAD 2 LAT NIE MA Z NIM ŻADNEGO KONTAKTU NIE WIEMY W OGÓLE ŻYJE LUB Z KIM SIĘ KONTAKTOWAĆ W TAKIEJ SPRAWIE CZY SĄ JAKIEŚ URZĘDY. PROSZĘ O POMOC. DZIADEK JEST W WIEKU KOŁO 70 LAT

    Reply this comment
  3. ministrant
    ministrant 26 kwietnia, 2016, 19:00

    co za boskie czary???!!! Mirabella doprowadziła Anawim do nędzy. A może Boska zemsta , zastanów się terenia ile dobrego działo się za sprawą p. Marka Godlewskiego? Dach przeciekał…..hehe , dewocja jak przychodziła co czwartek na msze , które „celebrował” wymagający już dawno odpoczynku ojciec Błażej to zdziwiona była , że bezdomni w takich luksusach żyją , pomalowane , zadbane , czyste , wyremontowane( zasługa p. Godlewskiego) Doprowadziłaś ten przybytek do ruiny , odsuń się a ludzie odetchną ,Twoje nawiedzenia a raczej wymysł chorej wyobraźni utwierdziły cię że dasz radę , szkoda , że w domu nie dałas. Może byłabyś inna. Jako anegdotę podam , że jednego z potrzebujących chłopaków umówiłaś do ściągnięcia gipsu do dentysty , Kpina i żenada , doprowadziłaś dobrze prosperujący dom , z wychodzącymi z nałogu ludźmi do ruiny , zaprzepaściłaś cały dorobek zacnego Ojca Karasia , nawet proboszcz cię olał , zrób wszystkim dobrze i idź gdzie oczy poniosą najlepiej wracaj do swoich na wschód. Podziękowania dla pana Marka Godlewskiego , dzięki któremu mogę poszczycić się dość długim okresem w trzeźwym świecie. Pozdrawiam też nękanych przez Mirabellę domowników

    Reply this comment
  4. john
    john 11 lutego, 2017, 15:21

    Mam na imie Janusz a moja zona Ela chcielibysmy poznac fajne malzenstwo w Usa. Chcielibysmy zaprosic na wakacje do Polski i spedzac fajne chwile

    Reply this comment
    • Vanessa
      Vanessa 11 lutego, 2017, 17:10

      jestesmy blisko uniwerstyteckiej emerytury ,obywatelstwo ,dom
      niezalezne ,zyjemy w cieplym klimacie, brak rodziny w Polsce
      prosimy o wiecej wiadomosci od was martysabina@mail.com

      Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*