Chicago najbardziej niebezpieczne? To zależy…

Chicago najbardziej niebezpieczne? To zależy…

Jedne sondaże plasują Chicago na samym szczycie listy najniebezpieczniejszych amerykańskich miast, inne – nie umieszczają go nawet  w pierwszej dziesiątce metropolii o największej przestępczości.

Według internetowej witryny telewizji rosyjskiej Russia Today (RT), większość Amerykanów − 53 proc. − uważa Chicago za najbardziej niebezpieczne miasto w Stanach Zjednoczonych. RT w swojej  publikacji powołuje się na wyniki sondażu przeprowadzonego przez brytyjską internetową agencję badania rynku YouGov. Wykazał on, że tylko 33 proc. respondentów  traktuje Wietrzne Miasto jako bezpieczną metropolię.

Natomiast magazyn „Forbes” nawet nie wymienia Chicago w pierwszej dziesiątce najbardziej niebezpiecznych miast. Ranking został sporządzony w oparciu o statystyki Federalnego Biura Śledczego a pod uwagę wzięto tylko miasta mające populację powyżej 200 tysięcy. To kryterium pozwoliło wyeliminować mniejsze miasta o wysokiej przestępczości, takie jak np. Flint w Michigan z rekordowym wskaźnikiem morderstw − 63 na każde 100 tys. mieszkańców.

Na liście „Forbesa” znalazły się (w kolejności od najwyższych wskaźników przestępczości): 1. Detroit w Michigan,  2. Oakland w Kalifornii, 3. St. Louis w Missouri, 4. Memphis w Tennessee, 5. Stockton w Kalifornii, 6. Birmigham w Alabamie, 7. Baltimore w Maryland, 8. Cleveland w Ohio, 9. Atlanta w Georgii oraz 10. Milwaukee w Wisconsin.

YouGov wyniki swojego badania przypisuje rozbieżności między tym, co figuruje w statystykach przestępczości, a tym, jak ją postrzegają ludzie. Sondażownia podkreśla, że dane liczbowe pokazują rokroczny spadek wskaźników przestępczości w wielkich miastach amerykańskich − również w Chicago, ale jej zdaniem wcale to nie oznacza, że mieszkańcy tych metropolii czują się bezpieczniej.

Analizy statystyczne gazety „Chicago Tribune”wskazują , że w ciągu ostatnich 13 lat  w Wietrznym Mieście doszło do spadku przestępczopści we wszystkich kategoriach. Wskaźnik przestępstw z użyciem przemocy był największy w lipcu 2001 r., a przestępstw dotyczących własności (prywatnej i publicznej) w październiku tego samego roku. W październiku 2003 r. odnotowano też najwięcej przestępstw związanych z zakłócaniem bezpieczeństwa i porządku publicznego.

Tymczasem według witryny homicides.redeyechicago.com w sierpniu br. w Chicago odnotowano 46 zabójstw, zaś w poprzednim roku − 53.

Policja chicagowska twierdzi, że przez osiem pierwszych miesięcy br. ogólne wskaźniki przestępczości zmniejszyły się o 14 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. (ao)

fot.Archbob, Nemo/pixabay.com

 

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*