Chicago. „Król polki” Eddie Blazonczyk nie żyje

Dla tysięcy Polaków i miłośników polki był prawdziwym królem. Eddie Blazonczyk, założyciel zespołu Versatones i zdobywca nagrody Grammy zmarł w poniedziałek w wieku 70 lat. O śmierci muzyka poinformowała jego rodzina.

fot. Family Photo/ Eddie Blazonczyk Sr.

Eddie Blazonczyk senior zmarł w poniedziałek rano „z przyczyn naturalnych” w szpitalu w Palos Heights, na południowych przedmieściach Chicago. O śmierci „króla polki”, jak nazywany był Blazonczyk, poinformował jego syn, Eddie Jr.

Dla tysięcy miłośników polki i starszego pokolenia Polonusów Eddie Blazonczyk był legendą. Przyszedł na świat w rodzinie polskich imigrantów w lipcu 1941 roku. Już od dziecka interesował się muzyką i z nią związał swoje życie. Muzykę z regionów południowej Polski połączył z elementami country tworząc swój własny styl. Swój pierwszy album wydał w 1963 roku, w wieku zaledwie 22 lat. W tym samym roku założył własną wytwórnię płytową Bel-Aire Records. W 1986 roku płyta „Another Polka Celebration” przyniosła mu nagrodę Grammy w kategorii „muzyki etnicznej”. Wraz z zespołem The Versatones koncertował do 2001 roku, kiedy doznał wylewu krwi do mózgu, i kiedy zastąpił go jego syn Eddie Jr. Zespoł Versatone istniał od lat 60. aż do grudnia ubiegłego roku, kiedy oficjalnie zakończył działalność.

Eddie Blazonczyk w czasie swej ponad 40-letniej kariery otrzymał wiele nagród i wyróżnień. Jego nazwisko widnieje m.in. w International Polka Hall of Fame oraz Broadcasters Hall of Fame.

Eddie Blazonczyk Sr. Pozostawił żonę Christinę „Tish” Blazonczyk, synów Anthony’ego i Eddiego, córkę Katherine oraz troje wnuków.

Wystawienie zwłok artysty odbędzie się w godz. 15.00 do 21.00 w środę i czwartek w domu pogrzebowym Modell przy 12641 W. 143d St. w Homer Glen. Pogrzeb artysty odbędzie się w piątek 25 maja o godzinie 11.00 w kościele pod wezwaniem św. Cyryla i Metodego przy 608 Sobiecki Rd. w Lemont.

km

Eddie Blazonczyk i The Versatons:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=G9c7llJy9t8[/youtube]

Categories: Chicago, Kultura

Comments

  1. stan
    stan 22 maja, 2012, 09:46

    Mimo, że jego muzyka była typowo „folkowa” i nie mogła zadowolić lubiących inne style, doceniano go za to, co robił. Miał wielu fanów, nie tylko wśród emigrantów, ale też, (nazwijmy ich rodowitymi) amerykanów. Był tym, który dla amerykańskiego słuchacza i widza „spolszczył” czeską melodię i czeski taniec.

    Cześć Jego Pamięci !

    Reply this comment
  2. john kowalski
    john kowalski 9 października, 2013, 12:04

    . Był tym, który dla amerykańskiego słuchacza i widza „spolszczył” czeską melodię i czeski taniec.
    Nie czeski a chinski, a prawdopodobnie eskomoski, tez tak mozna napisac, tylko po co?
    Gral polska muzyke oparta na polskich motywach ludowych plus amerykanski folk. Co maja do tego czeskie melodie I tance???!! Tyle co Masajow z Afryki Poludniowej.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*