Chicago czekało na prezydenta RP

O podzielenie się osobistą refleksją poprosiliśmy przedstawicieli chicagowskiej Polonii, która czekała na wizytę prezydenta RP na początku maja w związku z obchodami rocznicy ustanowienia Konstytucji 3 Maja. Preyzdent miał być honorowym gościem parady.

Małgorzata Kot, kierownik biblioteki Muzeum Polskiego w Ameryce: „W najbliższy poniedziałek mieliśmy gościć organizatorów wizyty pana prezydenta, który miał odwiedzić naszą placówkę. Bardzo na niego czekaliśmy. Ale wśród osób, ktore zginęły w katastrofie było grono ludzi związanych z Muzeum, m.in. Maciej Płażyński, Krystyna Bochenek, Mariusz Handzlik, Tomasz Merta,…Jest mi bardzo ciężko o tym mówić,… Na dziś zaplanowaliśmy wizytę w naszym Muzeum uczniów Szkoły im. T.Kościuszki, łącznie 180. dzieci. Tuż po otrzymaniu wiadomości, z panią Alą Zdankiewicz, nauczycielką ze szkoły T.Kościuszki skonsultowałyśmy sensowność wizyty i doszłyśmy do wniosku, że jest to jedyny w swoim rodzaju moment, żeby być razem. Młodzież zachowała się pięknie. Minutą ciszy i modlitwą uczciliśmy pamięć zmarłych.”

ks.Michał Osuch, proboszcz Bazyliki św.Jacka w Chicago: „Ta tragedia dotknęła cały nasz naród i wszystkich Polaków rozsianych na całym świecie. Powinna temu teraz towarzyszyć chwila zadumy, modlitwy  i połączenia się, bez względu na przynależność do partii. Nie spekulujmy, nie posądzajmy…odczytajmy to jako znak czasu, który odciśnie na nas, na całym narodzie swoje piętno”.

Piotr Domaradzki, redaktor naczelny „Dziennika Związkowego”: „Wydarzyła się tragedia, która powinna była wydarzyć się już dawno. Te samoloty to były latające trumny. Trudno się pogodzić z faktem, że zginęło tyle znaczących osób, w tym także budowniczy chicagowskiego Pomnika Katyńskiego, Wojciech Seweryn. Poświęcimy mu obszerny materiał w weekendowym wydaniu Dziennika. Prezydent już nas nie odwiedzi, nie będzie honorowym przewodniczącym parady, nie spotka się z Polonią w kościele na Jackowie ani z przedstwicielami Muzeum Polskiego w Ameryce. Nie spotka sie już z nikim z nas,…”.

Bogdan Pukszta, dyrektor wykonawczy Polsko-Amerykańskiej Izby Gospodarczej: „Osobiście przypomina mi się dokładnie sobota sprzed pięciu lat, wówczas zadzwonił ktoś z Associated Press prosząc o wypowiedź, ponieważ umarł papież. I znów jest sobota , początek kwietnia, pięć lat później,…Mieliśmy fajne różne plany związane z wizytą prezydenta. 30-go kwietnia planowaliśmy z nim spotkanie; jeszcze wczoraj ktoś dzwonił, mówił, żeby być godzinę wcześniej; młodzi ludzie zabiegali o udział prezydenta w konferencji przez nich organizowanej,…Ciężko mi się wypowiadać, powiedzieć coś składnego, kiedy w głowie jeden kłębek,…”.

ks. Stanisław Dzieszko, proboszcz  kościoła pw.św. Konstancji w Chicago:”Otrzymałem wcześnie rano telefon ze szlochem. Moja mama z Polski powiedziała mi o tragedii. Pierwsza refleksja, że to sen, że to niemożliwe. Dopiero po chwili człowiek sobie uświadamia,że sa to rzeczy nieodwracalne. I paradoksalnie jeśli świat nie wiedział o Katyniu, to dzisiaj wie. Ponownie Katyń pochłonął elitę polskiej inteligencji… Chciałbym, żeby ta tragedia nas zjednoczyła, żebyśmy nie byli sobie „wilkiem” ,żeby zostawiła w sercach trwały ślad. I jeszcze jedna refleksja…ta tragedia pokazuje, że tak jak pisze św. Paweł – życie to dar, który nosimy w glinianych naczyniach…”.

Tadeusz Czajkowski, prezes Związku Klubów Polskich: „Juz o 4 rano otrzymałem wiadomość o tragedii. Jest mi szczególnie smuto, ponieważ straciliśmy wśród ofiar wysłannika Związku na uroczystości w Katyniu, Wojciecha Seweryna. Za dwa dni mieliśmy się spotkać z panem Handzlikiem, by omówić detale dotyczące wizyty prezydenta, który miał być honorowym marszałkiem parady… Chciałbym się zwrócic do wszystkich klubów, bu jutro ( tj. w niedzielę) wystawiły swoje poczty sztandarowe w czasie mszy żałobnejw kościele św. Konstancji o godz. 9 rano.Składam kondolencje bliskim ofiar tej tragedii.”

(Inf.wł.)

Copyright ©2010 4NEWSMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*