Burmistrz Lori Lightfoot walczy z korupcją

Burmistrz Lori Lightfoot walczy z korupcją

Burmistrz Lori Lightfoot chce wykorzenić korupcję z Rady Miasta Chicago. Nie przypadkowo o swoim planie poinformowała po tym, jak władze federalne postawiły w stan oskarżenia radnego Edwarda Burke’a, najstarszego stażem i najbardziej wpływowego członka rady miasta. Projekt odpowiedniej uchwały burmistrz Lightfoot przedstawi oficjalnie w przyszłym tygodniu. Czy radni przegłosują kolejne przepisy ograniczające ich swobodę i przywileje?

Konflikt interesów

Burmistrz Lori Lightfoot, była federalna oskarżycielka, wydała oświadczenie 5 czerwca, w którym poinformowała, że przygotowuje kompleksowe rozporządzenie miejskie dotyczące etyki zawodowej radnych chicagowskich, które ma zapobiec wykorzystywaniu sprawowanego urzędu w celu robienia pieniędzy oraz umożliwi lepszy nadzór nad członkami rady miasta.

Najważniejsze zmiany w dotychczasowym kodeksie etycznym będą dotyczyły konfliktu interesów. Jak postuluje nowa burmistrz, radni nie będą mogli być zatrudnieni na drugim etacie, jeśli charakter wykonywanej pracy stanie się źródłem konfliktu z obowiązkami radnego. Ta sama zasada ma dotyczyć zyskownej działalności lobbingowej, której nierzadko podejmują się chicagowscy radni.

Casus Edwarda Burke’a

Dotychczas brakowało przepisów zabraniających takiego procederu, dlatego radny Edward Burke (14. okręg miejski) mógł prowadzić kancelarię adwokacką, specjalizującą się w obniżkach podatków od nieruchomości, których podwyżki zatwierdzała rada miasta. Dodatkowo, zgodnie ze starym kodeksem etycznym, Burke nie złamał żadnych przepisów, gdy zmuszał do korzystania z usług jego kancelarii adwokackiej – firmy, które ubiegały się o realizację różnych projektów i prowadzenie działalności gospodarczej.

Proceder uprawiany przez Burke’a przez lata tolerowany przez poprzednich burmistrzów. Żaden nie próbował zmienić dotychczasowego status quo, aż wreszcie śledczy federalni zebrali przeciwko Burke’owi dowody przy pomocy podsłuchu i wystosowali akt oskarżenia, w którym postawili mu zarzuty wymuszania łapówek i haraczy, szantażowania i stosowania mafijnych metod dla osobistych i materialnych celów.

Jak wynika z aktu oskarżenia Burke próbował szantażować m.in. właściciela restauracji Burger King na południu miasta, który planował przeprowadzić remont w swojej placówce, ale radny nie chciał się zgodzić na wydanie odpowiedniego zezwolenia miejskiego, dopóki biznesmen nie wynajmie jego kancelarii adwokackiej. Inny przypadek, cytowany przez śledczych federalnych w akcie oskarżenia, dotyczy próby załatwienia przez Burke’a pracy w muzeum dla dziecka przyjaciół. Gdy młody człowiek nie został zatrudniony, radny zaczął się odgrażać, że nie dopuści do podwyżek opłat wstępu, o które właśnie ubiegała się placówka.

Po wystosowaniu przez władze federalne aktu oskarżenia przeciw Burke’owi, burmistrz Lightfoot skierowała list do radnego apelując, by ustąpił z urzędu, ponieważ ciążące na nim oskarżenie i utrata zaufania społeczeństwa uniemożliwiają mu efektywne sprawowanie obowiązków służbowych. Jednak Burke, najwyraźniej przyzwyczajony do dekad bezkarnych działań, nie tylko nie ustąpił, ale też w sądzie zadeklarował, że jest niewinny. Rzecznik radnego stwierdził, że udowodni on swoją niewinność przed sądem.

Zgodnie z prawem, Burke może pełnić stanowisko dopóki jest tylko oskarżony i nie zostanie uznany winnym. Jeśli zostanie uznany winnym przez sąd, automatycznie utraci mandat na sprawowanie urzędu.

Koniec z nietykalnością radnych

Innym ważnym komponentem regulacji proponowanych przez Lightfoot jest wprowadzenie kar za łamanie kodeksu etycznego oraz upoważnienie miejskiego inspektora generalnego Josepha Fergusona do sprawowania nadzoru nad radnymi. Rozszerzone plenipotencje inspektora – który jest szefem komórki antykorupcyjnej miasta – umożliwią mu wszczynanie śledztwa w sprawie radnych i wydawanie im nakazów stawiennictwa w celu złożenia zeznań. Aktualnie radni są nietykalni i nie mogą być celem śledztwa Fergusona. W jego gestii są wszystkie inne wydziały administracji – za wyjątkiem rady miasta.

Zmiana kodeksu etycznego radnych będzie drugim ważnym dokonaniem Lori Lightfoot w radzie miasta. Pierwszy ważny krok w kierunku reformy rady miasta poczyniła Lightfoot zaraz po zaprzysiężeniu na urząd burmistrza, gdy wydała dekret ograniczający radnym przywilej weta – często nadużywany w celu uzyskania wpływów i osobistych korzyści. Zgodnie z nowym rozporządzeniem, radni już nie mogą bez podania powodu anulować wartościowych projektów, powstających w ich okręgach miejskich, ale muszą uzasadnić swoją decyzję i jeśli jest odmowna, to przez ratusz nie musi być zaakceptowana. Większość radnych odniosła się pozytywnie do nowego przepisu, ale kilku wciąż narzeka nie mogąc się pogodzić z utratą przywileju.

W kierunku odnowy

Już na pierwszym swoim posiedzeniu w nowym składzie rada miasta przegłosowała wszystkie propozycje nowej burmistrz oraz postulowane przez nią zmiany w kierownictwie ważnych komisji miejskich. Można się spodziewać, że ta sama większość radnych opowie się również za nowym kodeksem etycznym autorstwa Madam Mayor podczas głosowania w radzie miasta 12 czerwca. Reforma powinna skutecznie wykorzenić korupcję, która jak rak od dawna toczy Chicago, a której najnowszym symptomem jest przypadek radnego Eda Burke’a. Przez ostatnich 40 lat blisko 40 chicagowskich radnych i urzędników miejskich otrzymało wyroki za korupcję lub przynajmniej usłyszało zarzuty łapówkarstwa. Rada Miasta Chicago będąca synonimem korupcji po raz pierwszy od dekad ma historyczna szansę poprawy i odnowy.

Alicja Otap
a.otap@zwiazkowy.com

Na zdjęciu: Lori Lightfoot, Edward Burk fot.Ewa Malcher/Wikipedia/Facebook screenshots

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*