Windykatorzy ściągają w Chicago mandaty sprzed lat

Photo by Kamil Krzaczynski/Epa/REX/Shutterstock (7981444d)

Wielu mieszkańców Chicago otrzymuje telefony i listy od wynajętych przez miasto firm windykacyjnych, które ściągają zaległe należności za mandaty drogowe. Sęk w tym, że w niektórych przypadkach chodzi o mandaty sprzed blisko 30 lat, a dłużnicy nigdy nie prowadzili samochodów.

Chicagowscy kierowcy są winni miastu z tytułu niezapłaconych mandatów niebagatelną sumę 1,5 miliarda dolarów. Dla zmagającego się z deficytem budżetowym Chicago odzyskanie tych pieniędzy to jeden z głównych priorytetów. W tym celu miasto wynajęło firmy windykacyjne, które przypominają o zaległych mandatach i domagają się uregulowania należnych miastu sum.

Sprawa budzi kontrowersje z kilku powodów. Po pierwsze, miasto upomina się o zaległe należności sięgające 1990 roku, czyli sprzed… 28 lat. Wielu mieszkańców Chicago nie pamięta o mandatach sprzed lat. Inni sprzedali swoje samochody nie zdejmując tablic rejestracyjnych i nie poczuwają się do płacenia za cudze wykroczenia; lub po przeprowadzce nie dopełnili obowiązku zgłoszenia zmiany adresu i nie otrzymali wezwań do zapłaty.

W najbardziej skrajnych przypadkach wezwanie do zapłaty otrzymały osoby, które nigdy nie posiadały samochodu ani prawa jazdy. Biuro sekretarza stanu poinformowało, że jest w stanie dotrzeć do rejestrów wykroczeń sprzed lat i pomóc kierowcom w udowodnieniu swojej niewinności. Nie zawsze jest to możliwe ponieważ prawo stanowe umożliwia usunięcie danych z kartotek starszych niż 10 lat.

W razie otrzymania wezwania do uregulowania starego mandatu, na stronie internetowej cityofchicago.org lub w biurze sekretarza stanowego należy sprawdzić, czy jesteśmy winni miastu pieniądze za zaległe mandaty. Można także domagać się anulowania lub zmniejszenia kary.
(gd)

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*