35 lat później: morderstwo tylenolowe ciągle nierozwiązane

35 lat temu 29 września odkryto, że za tajemnicze zgony mieszkańców Chicago odpowiada tylenol. Odkrycia dokonała pielęgniarka z Arlington Heights Helen Jensen. Sprawca do dziś nie został odnaleziony. Wśród ofiar była m.in. polska rodzina Janusów.

Teresa, Adam i Stanley Janus – wszyscy zażyli tylenol z cyjankiem potasu, który do butelek z przeciwbólowym proszkiem kupowanym bez recepty został dosypany przez niewykrytego do dziś sprawcę.

80-letnia Helen Jensen w 1982 r. jako pielęgniarka dołączyła do grupy dochodzeniowej, która w domu Janusów zabezpieczała ślady mające doprowadzić do wyjaśnienia niespodziewanej śmierci trzech członków rodziny. Jensen znalazła otwartą butelkę tylenolu, w której brakowało 6 tabletek. Umierająca Teresa Janus powiedziała pielęgniarce, że ostatnią rzeczą, którą przed śmiercią zrobił jej mąż Stanley, było zażycie dwóch tabletek tylenolu. Uśmierciły one także brata Stanleya, Adama.

Pielęgniarka od razu skojarzyła te informacje i natychmiast podzieliła się nimi ze śledczymi, którzy początkowo uznali je za absurdalne.

Dopiero następnego dnia władze potwierdziły, że tabletki zawierały cyjanek potasu. Ofiarami jednej z najsłynniejszych niewyjaśnionych zbrodni w Chicago poza Janusami byli także Paula Prince z Chicago, Mary Kellerman z Elk Grove Village, Mary McFarland z Elmhurst i Mary Reiner z Winfield.

Producent leku firma Johnson & Johnson wycofała z półek lekarstwo, najpierw w Chicago, później w całym kraju.

W 35 rocznicę wydarzeń Helen Jensen wspomina, że od tego czasu wszystkie lekarstwa w USA maja obowiązkowe foliowe uszczelki zabezpieczające przed bezpośrednim dostępem do tabletek. (tz)

Categories: Chicago

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*