21 kandydatów na burmistrza. Jak pozbyć się rywala w przedbiegach

21 kandydatów na burmistrza. Jak pozbyć się rywala w przedbiegach

 

Na oficjalnej liście kandydatów na burmistrza Chicago jest rekordowe 21 nazwisk. Ta liczba może ulec zmianie z różnych powodów. Jednym z nich jest podważenie autentyczności i prawomocności podpisów wyborców pod podaniami o przyznanie statusu kandydata. To skuteczna metoda pozbycia się rywali wyborczych w przedbiegach. Uczestnicy wyścigu mogą z niej korzystać już od 3 grudnia.

Minimum podpisów wyborców, jakie musiał zgromadzić każdy pretendent do burmistrzowskiego fotela, to 12,5 tys. Jednak wielu uczestników wyścigu zebrało wielokrotnie więcej niż wymagane minimum, aby utrudnić proces weryfikacji i zapewnić sobie bezpieczną nadwyżkę podpisów, która pozwoli utrzymać się na polu walki. Doświadczeni politycy wiedzą, że rutynowo praktykowane jest unieważnianie petycji kandydackich w celu pozbycia się konkurentów na wczesnym etapie wyścigu wyborczego.

Kto na celowniku

Podważający prawomocność kandydatury mogą „czepiać się” praktycznie wszystkiego – na przykład udowadniać, że podpisy są sfałszowane, albo złożone przez wyborców, którzy już wcześniej podpisali petycję innego kandydata na burmistrza.

Najbardziej narażona na ataki jest Susana Mendoza, popularna polityk o wyrobionym nazwisku i wizerunku medialnym, odbierana przez pozostałych uczestników zmagań jako poważne zagrożenie, ponieważ wcześniej wygrywała dużą przewagą m.in. wybory do parlamentu stanowego, na sekretarza miejskiego, a ostatnio na stanowego rewidenta.

Mendoza jest na celowniku rywali, bo przyłączyła się do wyścigu na burmistrza w ostatniej chwili, zaraz po wygraniu wyborów na rewidenta i miała niewiele czasu na zbieranie podpisów. Mimo niesprzyjających warunków zgromadziła 26 tys. głosów – ponad dwa razy więcej niż niezbędne minimum. Dlatego konkurenci podejrzewają, że Mendoza działając w pośpiechu popełniła różne błędy formalne i łatwo będzie, na drodze sądowej, unieważnić dużą liczbę podpisów na jej podaniach o kandydacki status.

Prawnicy już pracują

Bill Daley, były federalny sekretarz handlu, były doradca prezydentów, brat dawnego burmistrza Richarda M. Daley, powiedział mediom, że jego prawnicy już analizują dokumenty złożone przez kilku kontrkandydatów, min. Susanę Mendozę i Paula Vallasa. Wielu uczestników 21-osobowego wyścigu  – również ci najbardiej znani, jak Toni Preckwinkle, Garry McCarthy, Paul Vallas, Bill Daley, Dorothy Brown, Willie Wilson, Amara Enyia i Bob Fioretti – zebrało wielokrotnie więcej niż wymagane minimum 12,5 tys. podpisów zarejestrowanych wyborców.  Dlatego, przy rekordowo  dużej liczbie kandydatów i podań o udział w elekcji, weryfikacja  podpisów będzie trudna, nawet dla polityków takich jak Bill Daley, dysponujących sztabami prawników i zasobnymi funduszami wyborczymi.

Podobnie jak Susana Mendoza, w ostatniej chwili przyłączył się do wyścigu o urząd burmistrza Chicago były radny 2. okręgu miejskiego, Bob Fioretti. Polityk polskiego pochodzenia oświadczył, że zebrał około 40 tys. podpisów zarejestrowanych wyborców pod swoją petycją do władz elekcyjnych o przyznanie statusu kandydata. Fioretti sprawował urząd radnego przez 8 lat. W 2015 r. bez powodzenia ubiegał się o urząd burmistrza, a na początku tego roku – o urząd prezesa Rady Powiatu Cook.

Znani bardziej i mniej

Jak wynika z informacji przekazanych przez Chicagowską Radę Elekcyjną, w grupie szesnastu bardziej znanych kandydatów na burmistrza są: były szef chicagowskiego szkolnictwa publicznego Paul Vallas, były federalny sekretarz handlu Bill Daley, były szef chicagowskiej policji Garry McCarthy, sekretarz sądu okręgowego powiatu Cook Dorothy Brown, były prezes chicagowskiej rady szkolnej Gery Chico, rewident stanu Illinois Susana Mendoza, prawniczka i aktywistka dzielnicowa Amara Enyia, poseł stanowy La Shawn Ford, działacz dzielnicowy Ja’Mal Green, adwokat i lobbysta Jerry Joyce, prezes Rady Powiatu Cook i przewodnicząca powiatowej Partii Demokratycznej Toni Preckwinkle, była szefowa rady policji Lori Lightfoot, adwokat John Kozlar, biznesmen informatyk Neal Sales-Griffin, biznesmen milioner Willie Wilson i były radny Bob Fioretti.

Pięciu pozostałych mniej znanych kandydatów to: Sandra Mallory, Roger Washington, Richard Mayers, Catherine Brown D’Tycoon, Conrien Hykes Clark.

Można się też spodziewać, że niektórzy uczestnicy wyścigu wycofają się z niego sami, dobrowolnie, np. z braku funduszy wyborczych i gdy uznają swoje szanse za znikome.

Wybory municypalne odbędą się w Chicago 26 lutego. Jeśli żaden z kandydatów nie uzyska minimalnej wymaganej większości 50 proc. plus jeden głos, to w kwietniu odbędzie się druga tura wyborów. W dogrywce pojedynkować się będą zdobywcy największej liczby głosów. W elekcji do władz Chicago mieszkańcy miasta wybierać będą – oprócz burmistrza (ang. mayor) – sekretarza (city clerk) i skarbnika (city treasurer) oraz radnych 50 okręgów (ang. wards).

Alicja Otap

a.otap@zwiazkowy.com

fot.Ewa Malcher

Categories: Chicago, wybory 2019

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*