Wolnoamerykanka

Back to homepage
Wolnoamerykanka

Święta, Święta …i po Świętach

Wreszcie święta. Upragniony czas na który wszyscy czekają wiele miesięcy, a niektórzy nawet cały rok. Po wielu dniach spędzonych w sklepowych kolejkach, po wielu godzinach w domowych kuchniach, po wielu minutach pakowania prezentów, wreszcie nadeszły święta. Te magiczne 24 godziny.

Wolnoamerykanka

ctrl + c, ctrl + v

Kopiuj, wklej. Te dwa skróty klawiatury zna prawie każdy. Pomagają one zaoszczędzić czas i pieniądze. W ciągu krótkiej chwili zamieniają one długie godziny pracy innych na nasze wklejone przemyślenia. Kopiowanie jest szybkie, proste i przeważnie skuteczne. Kopiowanie jest cool. Kopiowanie jest w modzie. Skopiuj mnie, a staniesz się ulubieńcem frustratów.

Wolnoamerykanka

Zupa bez rosołu

Amerykańska kuchnia nie istnieje. Symbol amerykańskiego stylu życia czyli hot-dog, dotarł do USA z Niemiec. Wszystko w jakimś stopniu zostało zapożyczone od innych nacji. Amerykańskie menu to zlepek kuchni emigrantów, którzy osiedlając się na obczyźnie zaczęli gotować tak, jak gotowało się w domu czyli w ojczyźnie…

Wolnoamerykanka

Noc wilków

Czarny Piątek przypomina w Ameryce polowanie na wielką zdobycz. Nie ma recesji i biadolenia nad nią. Ludzie zamieniają się w drapieżniki. Tysiące zwierząt w długich kolejkach czeka pod sklepowymi drzwiami. Kiedy wreszcie wybija godzina zero, wielkie stada rzucają się na polowanie. Samce wielkimi paszczami starają się przestraszyć wszystkich dookoła, samice natomiast…

Wolnoamerykanka

Umiłowani indykiem

Zima zbliża się do nas wielkimi krokami. Wielkie klucze ptaków żegnają nas na niebie, życząc powodzenia w odkopywaniu zaśnieżonych samochodów. Odlatują na pół roku zostawiając nas na pastwę zimy. Niestety nie wszystkie z nich zdążyły uciec. Niektóre rozleniwiły się na tyle…

Wolnoamerykanka

Wstrząsające, ludzkie nietragedie

Ludzka ciekawość nie zna granic i być może dlatego nie jemy dzisiaj własnych ubrań, bo ktoś mądrze kiedyś wynalazł, że są niejadalne. Ciekawość Amerykanów przejawia się w dostrzeżeniu każdej inności w otaczającej rzeczywistości i obserwowaniu tego w nieskończoność. Każdy bowiem musi się zatrzymać, żeby zobaczyć na poboczu człowieka, który zmienia oponę…

Wolnoamerykanka

Kto rano wstaje…

…temu się nic nie chce. To słynne staropolskie przysłowie sugeruje nam, że nie lubimy wcześnie wstawać. Uwielbiamy spać czy to na brzuchu, na plecach, na boku, czy na embriona. Jakkolwiek by tego nie nazwać, nasza pozycja ma jedno zadanie – trzymać nas jak najdalej od tego cholernego budzika.

Wolnoamerykanka

Święto umarłych w stroju Supermana

Przełom października i listopada to dla wielu z nas czas zadumy, dla wielu też czas depresji z powodu mokrości, szarości i liściastości. W Polsce ten czas przeznaczony jest na odwiedzenie grobów i ciche pochlipywanie o tych, których już z nami nie ma. W USA ten czas przeznaczony jest jednak na szaleństwo dzieci i dorosłych, którzy garnitury zamienią na strój Spidermana.

Wolnoamerykanka

Poloniaaaa, biało-czerwoni!

My Polacy bardzo często narzekamy, jesteśmy marudami, które przyszłość zawsze widzą w szarych, pesymistycznych barwach. Paradoksalnie jednak mamy też drugą stronę, coś co wysysamy z mlekiem matki – nikt nie imprezuje i nie kibicuje tak jak my! Z procentami czy bez.

Wolnoamerykanka

Seniorzy górą!

Jesień życia wcale jednak nie musi być przygnębiająca. Wreszcie mamy wystarczająco czasu na pogranie w golfa czy upragnione podróże. Możemy też bez żadnego celu krążyć po mieście w naszym cadillacu. Życie toczy się wolniej, stresy wieku młodzieńczego, dojrzałego czy przekwitającego już nas nie dotyczą.

Polecamy Wolnoamerykanka

Ponglisz, czyli "kara stoi na kornerze"

Używany w pracy, w domu i na ulicy. Rozwijany przez ludzi, którzy już nie rozmawiają ze sobą po polsku, ale jeszcze nie angielsku. Zawieszeni gdzieś pomiędzy, rozmawiają w „pongliszu” – języku emigrantów.

Wolnoamerykanka

Whatever…

„Whatever” stało się synonim nowej walki młodego pokolenia, walki o nic. Nie dbanie jest naszą nową wymówką – nie dbam o to co jem, nie dbam o to co się dzieje na górze, co ma być to będzie. Czy tak wygląda protest XXI wieku? „Whatever” stało się synonim nowej walki młodego pokolenia…

Wolnoamerykanka

Bajka z morałem

Każdy z nas ma coś z dziecka. Każdy widząc maluchy, zazdrości im nieświadomości życia, braku trosk i tego, że całe dnie mogą oglądać bajki. Dorośli muszą połknąć kilka tabletek, żeby osiągnąć podobny efekt. Śmiejemy się i pocieszamy, że nie jesteśmy samotni; z problemami podobnymi do naszych boryka się Homer Simpson…

Wolnoamerykanka

Kofeinowy alkoholizm

Kawa i alkohol. Nasze ulubione płyny. Dają energię żeby żyć i wiarę w lepsze jutro (do momentu w którym nie obudzisz się na kacu). Życie dostarcza nam przecież wystarczająco dużo powodów do tego, żeby nie znosić go na trzeźwo. Odstaw jednak używki na chwilę. Otwórz szeroko oczy i zobacz jak wygląda świat bez nich.

Wolnoamerykanka

Dozwolone od lat 18

Przylatując do Ameryki często spotykamy się z prawami innymi niż na naszej ojczystej ziemi. Pasażerom w czasie jazdy nie można pić alkoholu, policjanci nie przyjmują łapówek, a ograniczenia prędkości na autostradzie są dla rowerzystów, a nie potężnych V8…

Wolnoamerykanka

Oko Wielkiego Brata

Ameryka trzyma swoich mieszkańców krótko za twarz. Bezlitosne służby bezpieczeństwa czy to granicznego, czy federalnego nie patyczkują się z nikim, kto stanie im na drodze. Monitoring narodu to nie tylko kamery. To również my, ludzie. Wielki Brat jest więc z nami za pan brat…

Wolnoamerykanka

UWAGA, NIE POŁYKAĆ! Tekst wyłącznie do czytania

Kupujesz proszek do prania. Pierwszą rzeczą, która rzuca ci się w oczy to 10 naklejek, które krzyczą BIOHAZARD. Z tyłu opakowania grubą czarną czcionką napisane jest, żeby nie połykać, a w razie takowej sytuacji szybko zgłosić się do najbliższego Poison Center…

Wolnoamerykanka

Precz z plastikiem! Niech żyje swojskość

Ludziom optymistycznym, którzy do życia podchodzą z radością jest podobno w życiu lepiej, podobno problemy nie są dla nich aż taką przeszkodą – podobno – nie wiem dokładnie. Jestem Polakiem, narodowy pesymizm był jednym z przedmiotów w mojej podstawówce…

Wolnoamerykanka

Hamburgelandia

Lubimy jeść. Co do tego nie ma wątpliwości. Jedzenie sprawia nam przyjemność. Jako naczelni, jemy też w zasadzie wszystko – od roślin po mięso. Mądre porzekadło mówi, że jesteś tym, co jesz i jeżeli tak w rzeczywistości miałoby być to ja byłbym frytką z głową w kształcie pizzy i nogami jak pistacje.