Więcej umiaru

– Co pan profesor myśli o całym szumie wokół tajnych więzień CIA za granicą i tortur w nich podobno stosowanych?
Myślę, że to wielka przesada. Wojny z terroryzmem Ameryka sobie nie wymyśliła sama. Zostaliśmy brutalnie zaatakowani 11 września 2001 roku. Ofiarami padli niewinni ludzie, bo poprzez ich śmierć chciano nam pokazać, że jesteśmy słabi i można wyczyniać z nami, co się zechce, a my będziemy bezczynni i bezbronni. Otóż nie jesteśmy. Skoro terroryzm muzułmański tę wojnę rozpoczął, to ją ma. Ja osobiście nie przeżywam, że kiedy CIA dostanie osobnika, o którym wiadomo, że zaangażowany jest w terroryzm i może wiedzieć o następnych zamachach, stara się to od niego uzyskać.
To jest wojna, a niej informacje decydują o życiu i śmierci. Często wróg swoim działaniem określa nasze działanie.

– Mówi się jednak o nieludzkich torturach…
Rząd amerykański temu zaprzecza, mówiąc o metodach surowych, intensywnych, ale nie nieludzkich. Nie wierzę, aby takie stosowano, a nikt tego nie dowiódł.

– Czy Polska miała prawo udzielać miejsca na więzienia dla zatrzymanych przez Amerykanów?
Polska jest konsekwentnym i sprawdzonym aliantem USA, efektywnie uczestniczącym w wojnie z międzynarodowym terroryzmem. Mogła w ramach tej walki udzielić pomocy, jaką uznała za stosowną.

– Jest jednak atakowana przez inne kraje europejskie, które grożą konsekwencjami wobec Polski, gdyby istnienie więzień się potwierdziło.
To przejaw antyamerykańskiego nastawienia wielu krajów europejskich, którego nie rozumiem. Proszę zwrócić uwagę, że do tej pory to Europa wciągała Amerykę do wojen światowych, które bez USA byłyby przegrane. Teraz, kiedy Ameryka prowadzi wojnę ze światowym terroryzmem, także w imieniu Europy, ta wybrzydza nad metodami, dzięki którym uniknięto wielu ofiar także w krajach europejskich.
Odnoszę wrażenie, że niektórzy na Starym Kontynencie zaczynają tracić pamięć…

– Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał:
Waldemar Piasecki, Boston

Categories: Wywiady

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*