Przed sąd po 40 latach

Mary Ann Rivera samotnie wychowała troje dzieci pracując jako kelnerka w małym miasteczku w Georgii. W ub. tygodniu jej przyjaciele doznali szoku po poznaniu przeszłości 76-letnej kobiety. Rivera przyjechała do miasteczka 40 lat temu. Wcześniej mieszkała w Teksasie, gdzie w latach siedemdziesiątych została oskarżona o zabicie męża, oblewając go rozgrzanym tłuszczem.

 

W ub. tygodniu schorowaną kobietę sprowadzono do Houston, gdzie będzie odpowiadać za śmierć swego męża, Cruza Rivery.

 

Mary Ann Rivera jest ciężko schorowaną staruszką. Stan zdrowia nie pozwolił na przewiezienie jej do Houston samolotem.

 

Kobieta zbiegła z Teksasu po wpłaceniu kaucji wkrótce po przedstawienu oficjalnego oskarżenia. Zabrała ze sobą trójkę dzieci. Ostatecznie osiadła w Lake Park w Georgii, miasteczku położonym w pobliżu granicy z Florydą. O mężu mówiła niewiele.

 

Aresztowanie nastąpiło po trzeciej wizycie policji szeryfa, kiedy to wypytywano ją o przeszłość próbując zrozumieć motywy zbrodni. Mary Ann Rivera zeznała, że mąż uderzył ją tylko raz, poza tym żyli stosunkowo zgodnie i wspólnie wychowywali dzieci.

 

Wyprowadzona z mieszkania do policyjnego samochodu płakała. Jej sąsiadki również płakały. Chcą wiedzieć, dlaczego aresztowano ją po tylu latach od rzekomej zbrodni, zwłaszcza że cierpi na chorobę serca i dróg oddechowych i ma kłopoty z kręgosłupem.

 

„Musi odpowiedzieć za popełnioną zbrodnię”, usłyszały od oficera policji.


(FN – eg)

Categories: Polityka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*