Nie ma winnych

W pierwszym dniu senackich przesłuchań w sprawie wycieku ropy naftowej w Zatoce Meksykańskiej przedstawiciel BP PLC oświadczył, że kluczowe urządzenie zabezpieczające zostało wyprodukowane przez inną kompanię. W odpowiedzi przedstawiciel tejże kompanii powiadomił Senat, że to BP odpowiada za wyciek ropy i  wskazał trzecią kompanię, która wykonała kiepską robotę wylewając cement na studnię wiertniczą celem zatamowania wycieku.

 

Tymczasem ropa już od trzech tygodni wypływa do zatoki niszcząc życie stworzeń morskich od Luizjany po Teksas.

 

Zeznając przed senackim Komitetem ds. Energetyki i Naturalnych Bogactw, szefowie trzech kompanii jeden na drugiego usiłują przerzucić winę za kryzys ekologiczny. 

 

Otwierając przesłuchania przewodniczący komitetu, demokrata sen. Jeff Bingaman, zapowiedział możliwość narzucenia nowych przepisów bezpieczeństwa. Zaznaczył, że nie wystarczy powiedzieć, że katastrofy nie dało się przewidzieć, lecz należy zastosować środki zapobiegawcze na przyszłość.  

 

Republikanka z Alaski, sen. Lisa Murkowski, za sprawę najważniejszą uważa ustalenie, czy  operatorzy platformy wiertniczej zastosowali się do obowiązującego regulaminu. Dodała, że incydent ten nie może hamować poszukiwań i wydobycia ropy z wód okalających amerykańskie wybrzeża.  

 

Lamar McKay, prezes BP America, która wypożyczyła platformę od Transocean LTD, podkreślił, że ta sama firma jest również właścicielem wadliwego urządzenia, które w razie wypadku miało powstrzymać wyciek ropy do oceanu. Wśród 126 ludzi na platformie Deepwater Horizon, gdzie nastąpił wybuch, tylko siedmiu było pracownikami BP.

 

CEO Transocean Steven Newman odepchnął zarzuty mówiąc, że odpowiedzialność za wszelkie projekty wydobywcze od początku do końca spoczywa wyłącznie na operatorze, w tym przypadku BP. 

 

Newman zwrócił uwagę na trzecią kompanię, Halliburton Inc., która przygotowała betonowe pokrycie ropociągu. Przedstawiciel Halliburtona, Tim Probert, tłumaczył, że pracę tę  wykonano zgodnie ze wskazaniami i planem BP. 

 

W Luizjanie Straż Wybrzeży i wydział Dept. Spraw Wewnętrznych prowadzi dwudniowe przesłuchania w sprawie przyczyny eksplozji.

 

(AP – eg)

Categories: Polityka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*