Na oślep do wojny

Waszyngton  Były senator z Florydy, a obecnie wykładowca na Harvardzie Bob Graham uważa, że wiceprezydent Cheney był w administracji Busha jednym ze „spiskowców” w kampanii na rzecz zdyskredytowania byłego ambasadora Joe Wilsona i jego żony, tajnej agentki CIA Valerie Plame  pisze Miami Herald.
„Było to najbardziej obrzydliwe i szkodliwe naruszenie bezpieczeństwa w dzisiejszych czasach”, powiedział Graham, przewodniczący senackiego Komitetu Wywiadu jesienią 2002 roku, kiedy administracja gromadziła argumenty za wojną z Irakiem.

W związku z oskarżeniem Lewisa Libby, głównego doradcy wiceprezydenta Cheney, o utrudnianie pracy wymiarowi sprawiedliwości i składanie fałszywych zeznań, Graham domaga się, ażeby Cheney wytłumaczył swoją rolę w tej sprawie.

Graham jest absolutnie przekonany, że Libby sam nie wymyślił metody rozprawienia się z przeciwnikiem wojny jakim jest Wilson, lecz zrobił to w porozumieniu z innymi.

Zapytany wprost, czy Biały Dom kłamał społeczeństwu o irackim zagrożeniu, Graham odpowiedział „tak”. Oświadczył, że Biały Dom wyciszał wszystkie rozterki agencji wywiadu, które miały wątpliwości co do tego, czy Irak posiadał broń masowego rażenia, po czym rozdmuchiwał zagrożenie i ukrywał to, co brzmiało niekorzystnie dla zwolenników wojny.

Graham przemawiał na konferencji zwołanej przez demokratów z Senatu, którzy naciskają na przeprowadzenie dochodzenia w sprawie wykorzystania wywiadu do przekonania społeczeństwa o konieczności inwazji na Irak. Osobiście nabrał podejrzeń wobec raportów o irackim zagrożeniu w czasie, gdy stał na czele Komitetu Wywiadu.

Głosował przeciw rezolucji wojennej mówiąc, że Irak wyczerpie fundusze potrzebne na walkę z terroryzmem.
„Administracja nie życzyła sobie prawdziwych ocen wywiadu. Na oślep parła do wojny. Nie chcieli wiarygodnych analiz o rzeczywistości wojennej i konsekwencjach wojny”. (eg)

Categories: Polityka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*