Minął tydzień 9/16

O czym mówi Ameryka

Były wiceprezydent Dick Cheney poczuł się „silnie zawstydzony” za swój kraj, kiedy kredytową wiarygodność Stanów Zjednoczonych zmniejszono z AAA do AA z plusem. Uważa, że fakt ten może posłużyć jako punkt wyjściowy do ustanowienia decyzji bolesnych, lecz niezbędnych do zmniejszenia deficytu.

 

Administracja Busha nie zawsze troszczyła się takimi „drobiazgami”. W rzeczywistości pierwszy sekretarz skarbu Busha, Paul O´Neil (odsunięty za przewidywania, że koszty wojny będą dużo wyższe niż twierdził prezydent), ujawnił w swoim pamiętniku, że w czasie dyskusji na temat zaproponowanych przez Busha cięć podatków o $550 miliardów, Cheney powiedział: „Reagan udowodnił, że deficyt nie ma znaczenia. Wygraliśmy i to się nam należy”.

 

Dick Cheney dotychczas nie odczuwa wstydu w związku z bezpodstawnie rozpoczętą wojną w Iraku. Przeciwnie, wbrew faktom podtrzymuje kłamstwa, jakimi administracja Busha uzasadniała inwazję na ten kraj.

 

***

Cheney postępuje według zasady „im częściej powtarzasz, tym szybciej kłamstwo zostanie uznane za prawdę”. Słuszność tej zasady potwierdziła reakcja publiczności (złożonej z członków ruchu Tea Party), która przybyła na debatę republikańskich kandydatów na prezydenta.

 

Przekonał się o tym kongr. Ron Paul, gdy nawołując do odwołania wojsk z Afganistanu i Iraku, został niemal wygwizdany za próbę uzmysłowienia obecnym, że postępowaliby identycznie jak ludność tych państw, gdyby obce oddziały wkroczyły do Ameryki.

 

***

W programie Fox News Sunday Dick Cheney wyraził opinię, że w kraju działoby się lepiej, gdyby w Białym Domu zasiadała Hillary Clinton zamiast Baracka Obamy. Były wiceprezydent przypuszcza, że krytykom prezydenta współpracowałoby się łatwiej z obecną sekretarz stanu, którą osobiście uważa za „jedną z najbardziej kompetentnych członków administracji Obamy”.

 

***

Inny członek administracji Busha, b. sekretarz obrony Donald Rumsfeld, w zaprzy- jaźnionym programie telewizyjnym Fox News wyznał, że nigdy więcej nie weźmie do ręki New York Times. Nie będzie wydawał „ciężko zarobionych” pieniędzy na gazetę, która publikuje takich autorów, jak Paul Krugman (laureat Nagrody Nobla z dziedziny ekonomii). A to dlatego, że Krugman uznał zachowanie niektórych polityków po tragedii 9/11 za „głęboko wstydliwe”. Autor wywołał wściekłość konserwatystów pisząc o „fałszywych bohaterach, jak Berni Kerik (były szef nowojorskiej policji), Rudy Giuliani i George W. Bush”, którzy „czerpali korzyści z horroru tego dnia, bezpowrotnie zatruwając pamięć o 9/11”. Swój wywód Krugman zakończył stwierdzeniem: „głęboko w sercach cały naród dobrze o tym wie”.

 

***

Bill O´Reilly z Fox News dość sceptycznie potraktował kandydata na prezydenta, republikanina Mitta Romney, goszcząc go dzień po debacie w Tampa.

 

Zapytany, czy uważa Baracka Obamę za najgorszego prezydenta w historii USA, Romney odpowiedział, że nie jest dość dobrym historykiem, by wystawiać takie oceny, choć uważa, że Obama z pewnością jest złym prezydentem. Dodał, że polityka zagraniczna Obamy jest jeszcze gorsza niż krajowa, a doznane przez niego porażki budzą oburzenie w całym kraju.

 

Ku zaskoczeniu gościa, O´Reilly nie zgodził się z tą opinią. Wymienił zabicie Osamy bin Ladena, zwiększenie użycia dronów, utrzymanie zasad przesłuchań i obserwacji prowadzonych tak samo jak za Busha i dodał, że nie wie, o co Romney´owi chodzi.

 

Zbity z tropu kandydat zarzucił Obamie błędną politykę wobec Iranu i nieudaną próbę uzyskania zgody Rosji na ostrzejsze sankcje. Zamiast potwierdzenia usłyszał: „Putin nigdy tego nie zrobi. Bush niczego nie mógł wyciągnąć z Putina”.

 

***

Na dorocznej gali z kongresowym caucusem latynoskim, z udziałem przedstawicieli administracji i gościem zza oceanu, księżną Krystyną z Hiszpanii, prezydent Barack Obama poza retoryką na temat propozycji o tworzeniu nowych miejsc pracy zapewniał, że popiera legislacyjne priorytety Latynosów, w tym DREAM Act i reformę imigracyjną. Za blokowanie obu ustaw obciążył winą republikanów Kongresu: „Prawdziwym pro-blemem są kongresmani, którzy stawiają interesy swej partii nad interesy kraju. Wierzą bowiem, że jedyną metodą na rozwiązanie naszych różnic jest czekanie 14 miesięcy do następnych wyborów”.

 

***

Szef Secret Service, Mark Sullivan, spodziewa się wyjątkowo trudnego roku wyborczego. Biorąc to pod uwagę zwrócił się do Kongresu o przyznanie dodatkowych funduszy, poza $113 milionami już wyasygnowanymi na ten cel przez Izbę Reprezentantów.

 

Decyzję o tym, kto kwalifikuje się do ochrony Secret Service, podejmuje sekretarz Departamentu Obrony Kraju wspólnie z liderami Kongresu. Na razie żaden z kandydatów nie ma ochrony.

 

Secret Service musi również zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom sześciu głównych wydarzeń politycznych, w tym krajowych konwencji republikanów i demokratów.

 

***

Według nowego sondażu Bloomberga, 51% Amerykanów wątpi, że propozycje tworzenia miejsc pracy prezydenta Obamy zmniejszą bezrobocie, podczas gdy 40% jest innego zdania. 56% spośród tych, którzy wyrazili sceptycyzm wobec American Jobs Act, to niezależni wyborcy.

 

Całokształt pracy Obamy pochwala 45% uczestników sondażu. Tylko 36% poparło wysiłki prezydenta na rzecz poprawy zatrudnienia, a 30% sposób, w jaki prowadził negocjacje odnośnie federalnego deficytu.

 

Z sondażu Gallupa wynika, że 45% Amerykanów chce, by ich reprezentanci w Kongresie głosowali za ustawą Obamy, a 32% są temu przeciwni. Pozostali nie mają w tej sprawie opinii.

 

***

Amerykanie pesymistycznie patrzą w przyszłość. Tracą wiarę w to, że ustawodawcy mogą zapobiec bezrobociu i recesji. Tylko 9% wierzy w poprawę sytuacji ekonomicznej kraju.

 

***

CEO Morgan Stanley, John Mack, z racji silnych łokci i agresywnych cięć wydatków zwany „Nożem”, ustąpi ze stanowiska z końcem tego roku i przekaże je Jamesowi Gormanowi.

 

66-letni Mack rozpoczął pracę w firmie w 1972 roku jako sprzedawca obligacji. Stanowiska przewodniczącego i CEO dochrapał się w 1997 roku. 4 lata później odszedł z powodu nieporozumień z Philem Purcellem, który zrezygnował w 2005 roku, gdy Morgan Stanley pozostał w tyle za innymi firmami z Wall Street.

 

Mack powrócił. Umocnił bank dzięki ryzykownym inwestycjom, co ostatecznie odbiło się na banku w czasie finansowego kryzysu w latach 2007 – 2009.

 

Mack „Nóż” przejdzie na emeryturę, lecz pozostanie starszym doradcą Morgan Stanley.

 

***

Indeks cen konsumenta wzrósł w sierpniu o 0.4%, 0.1% mniej niż w lipcu. Ceny żywności i środków energetycznych podskoczyly w tym czasie o 0.2%, a w ciągu ostatnich 12 miesięcy wzrosły o całe 2%.

 

Najwyższe podwyżki cen zaobserwowano na rynku spożywczym. Departament Rolnictwa spodziewa się dalszego wzrostu ze względu na gorące lato, co przyczyniło się do słabych zbiorów kukurydzy, używanej do wielu innych produktów.

 

Nieco lepiej przedstawia się przyszłość przemysłu odzieżowego z powodu spadku cen bawełny o połowę, licząc od wiosny tego roku do chwili obecnej. Z tego powodu można oczekiwać niższych cen ubrań.

 

***

Były żołnierz zaaresztowany w Honolulu za wysyłanie drogą elektroniczną pogróżek pod adresem wiceprezydenta Joe Bidena, został zatrzymany w areszcie.

 

Asystent federalnego prokuratora uznał Justina Alana Woodwarda za osobnika zagrażającego bezpieczeństwu społeczeństwa i nie wyraził zgody na wypuszczenie go za kaucją.

 

Woodward przyznał się do grożenia Bidenowi śmiercią. Twierdzi, że został zwolniony ze służby z przyczyn medycznych. Podobno cierpi na zaburzenia psychiczne.

 

***

Telewizyjny ewangelista Pat Robertson powiedział widzom z „700 Club”, że rozwód z osobą cierpiącą na Alzheimera jest w pełni usprawiedliwiony, ponieważ choroba ta sama w sobie jest „pewnym rodza-jem śmierci”. Była to o tyle dziwna wypowiedź, że żaden kościół chrześcijański nie namawia do rozwodu, przeciwnie, stara się temu zapobiec.

 

Robertson, przewodniczący Christan Broadcasting Network, nie po raz pierwszy zaskoczył publiczność. Po tragedii 9/11 oświadczył, że terrorystyczny atak na USA był karą za tolerowanie feminizmu, homoseksualizmu i ogólnie wszelkich nieprawości.

 

***

Nowa książka Joe McGinnissa nie weszła jeszcze do sprzedaży, a już budzi silne kontrowersje.

 

„The Rogue: Searching for the Real Sarah Palin” jest pełna rewelacji w rodzaju: w młodości miała słabość do czarnych facetów, spędziła jedną noc z przyszłą gwiazdą koszykówki, Glenem Rice, romansowała z biznesowym partnerem swego męża, Bradem Hansonem, i wdychała kokainę.

 

„Jest absolutnym fałszem, w najlepszym przypadku hipokrytką, w najgorszym mściwą hipokrytką”, twierdzi McGinniss.

 

Elżbieta Glinka

Categories: Polityka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*