Dziesiątki tysięcy na wiecu w Waszyngtonie

Dziesiątki tysięcy członków związków zawodowych i demokratycznych aktywistów zebrało się w ub. sobotę na National Mall w Waszyngtonie pod hasłem „One Nation Working Together”. Celem wiecu było przyciągnięcie uwagi do walki o zatrzymanie w kraju miejsc pracy przenoszonych przez korporacje za granicę, podniesienie poziomu edukacji i zachęcenie do głosowania w listopadowych wyborach.

 

„Wiec dotyczy nadchodzących wyborów, odpowiedzialności członków Kongresu i korporacji za zwiększenie zatrudnienia”, powiedziała prezes SEIU, Mary Ann Henry.

 

W organizowaniu wiecu uczestniczyło 400 różnych grup, jak Sierra Club, związki zawodowe górników, AFL-CIO, NAACP i inne.

 

Organizatorzy podkreślali, że „One Nation” nie był pomyślany jako odpowiedź na wiec Glenna Becka z Fox News pod hasłem „Restoring Honor” z 28 sierpnia, choć w tłumie zdarzały się napisy w rodzaju „Fox News: The more you watch, the less you know” (im więcej oglądasz, tym mniej wiesz).

 

Na wiec nie przybyli konserwatyści. Większość osób opowiadała się za usunięciem z Kongresu republikanów, których widzą jako sprzymierzeńców korporacji i najbogatszych Amerykanów, ze szkodą dla średniej klasy. Chwaląc prezydenta Obamę za próby wprowadzenia korzystnych dla ludzi pracy zmian uczestnicy podkreślali konieczność wybrania takich reprezentantów, którzy popierają jego plany.

 

Do tłumu przemówił tylko jeden kongresman, demokrata z Illinois Luis Gutierrez. Obecny był kongr. Charlie Rangel z Nowego Jorku. Zaproszony do udziału demokrata z Georgii, kongr. John Lewis, nie przyjechał na wiec.

 

„Mam nadzieję, że dzisiejsze spotkanie zmieni nieco oceny mediów, które wierzą prawicy, że wszyscy są bardziej przejęci podatkami niż sprawiedliwością. Chcemy zademonstrować, że potrzebujemy dobrej pracy. Potrzebujemy większych inwestycji społecznych. Jeśli ludzie będą dobrze wykształceni, to zmniejszy się liczba osób korzystających z pomocy socjalnej, zmniejszy się populacja w wię-zieniach. Dzisiejsza demonstracja to tylko jeden krok. Jest to krok, który trzeba rozwijać”, oświadczył George Sheridan, nauczyciel i członek Krajowego Stowarzyszenia Edukacyjnego.

 

(HP–eg)

Categories: Polityka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*