Czy sankcje pomogą?

Stany Zjednoczone rozważają wprowadzenie sankcji przeciw syryjskiemu rządowi celem wywarcia nacisku na prezydenta Bashara al-Assada, by wstrzymał ataki na antyrządowych demonstrantów. Mówi się o zamrożeniu syryjskiej własności i zakazie działalności gospodarczej w USA. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

Administracja Obamy jest krytykowana przez organizacje praw człowieka za brak konkretnej reakcji w obronie Syryjczyków, uczestniczących w protestach od miesiąca. Oschłość tę porównują do wydatnej roli Waszyngtonu w kampanii NATO przeciw libijskiemu liderowi Muammarowi Kadafiemu.

 

W poniedziałek Departament Stanu wydał polecenie powrotu do kraju urzędników amerykańskiej ambasady w Damaszku. Obywatelom USA zaleca się opuszczenie tego kraju, przy czym zaznaczono, że podjęte przez Syrię próby tlumaczenia rozruchów podjudzaniem z zewnątrz, może wywołać wrogie nastroje przeciw obcokrajowcom.

 

Waszyngton zdaje sobie sprawę z ograniczonych możliwości wpływania na Damaszek, który już jest objęty ekonomicznymi sankcjami USA i jest ściśle sprzymierzony z wrogiem Ameryki, Iranem.

 

Administracja Obamy obawia się niestabilności w pobliżu granic Izraela i chce uniknąć zaangażowania w kolejny konflikt militarny w świecie muzułmańskim, gdzie już prowadzi wojny w Iraku i Afganistanie.

 

Rzecznik Białego Domu Jay Carney powiedział, że administracja zastanawia się nad różnymi opcjami działania. Odmówił jednak konkretnych odpowiedzi odnośnie tamtejszych zasobów ropy, szerszych sankcji ONZ itd. Carney ostrzegał Assada, lecz nie wezwał go do ustąpienia, mówiąc, że o tym mogą zadecydować tylko sami Syryjczycy.

 

Obama zaostrzył nieco ton wobec Syrii i oskarżył Damaszek o zabieganie o pomoc Iranu w represjonowaniu Syryjczyków.

 

Chociaż Assad zniósł 48-letni stan wyjątkowy, to fakt, że następnego dnia zabito stu demonstrantów, świadczy, iż sam nie traktuje tej decyzji poważnie. Stany Zjednoczone i inne kraje zachodnie od dwóch lat usiłują odciągnąć Assada od Teheranu i zachęcić go do zawarcia pokoju z Izraelem. Jak do tej pory Assad nie dopuścił do rozruchów w pobliżu granic z państwem żydowskim.


(R – eg)

Categories: Polityka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*