Cięcia Social Security?

Biały Dom zaprzecza rozpowszechnionym przez Washington Post pogłoskom, że w czasie kolejnych negocjacji z liderami kongresowych republikanów na temat podniesienia pułapu zadłużeń państwa prezydent Barack Obama przygotowany jest do złożenia oferty cięć w programie Social Security w zamian za zgodę na podniesienie podatków dla najbogatszych Amerykanów i zniesienie ulg podatkowych dla korporacji.

 

Przedstawiciele administracji wyjaśniają, że prezydent nie odstąpił od poprzedniego stanowiska, które przedstawił w orędziu o stanie państwa. Powiedział wówczas, że program ten wymaga umocnienia, co nie jest równoznaczne z cięciami świadczeń.

 

Zapewnienia administracji uspokoiły nieco zaskoczonych demokratów. Prezydent obiecywał, że w żadnym wypadku nie zgodzi się na cięcia Social Security i Medicare.

 

Tymczasem Washington Post informował, że Obama ma zamiar zaproponować znaczną redukcję wydatków na oba programy. Taka zmiana postawiłaby demokratów w bardzo niezręcznej sytuacji. Należą do partii, która przedstawia się jako obrońca świadczeń medycznych i emerytalnych.

 

Gazeta podaje również, że Biały Dom zamiast 2 bilionów dolarów chce teraz zmniejszyć roczny deficyt budżetowy o 4 biliony przez następną dekadę, ustabilizować pożyczki i zapobiec katastrofie budżetowej, jaka może nastąpić z powodu rosnących kosztów opieki medycznej w czasie, gdy społeczeństwo starzeje się.

 

Ewentualną zgodę na powyższe punkty gazeta uznaje za „legislacyjne osiągnięcie”, które jednak skłóciłoby Obamę i liderów GOP-u z głównymi frakcjami ich własnych partii. Demokraci musieliby zgodzić się na cięcia funduszy na popularne programy, republikanie na zniesienie ulg podatkowych dla najbogatszych.

 

Brak porozumienia co do pułapu zadłużeń grozi fiskalną katastrofą. Rząd nie będzie miał pieniędzy na wypłaty dla żołnierzy i swoich pracowników, zabraknie funduszy dla szkół, na opiekę medyczną dla ludzi korzystających z Medicare i Medicaid. Emeryci nie dostaną czeków z Social Security, nastąpi krach na giełdzie.

 

Sekretarz skarbu Timothy Geithner nie kryje zdenerwowania brakiem postępu w negocjacjach. Bez podniesienia pułapu zadłużeń Stany Zjednoczone nie będą w stanie spłacać pożyczek. Zwraca uwagę, że nagła redukcja rządowych programów spowoduje głęboką recesję.

 

(WP, HP – eg)

Categories: Polityka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*