"Zbrojna rewolta" przeciw rządowi

Z nabitą bronią tysiące aktywistów NRA pomaszeruje 4 lipca na Waszyngon. Organizator marszu, 31-letni Adam Kokesh w krótkim wystąpieniu w programie „Alex Jones Show” powiedział: „To będzie zbrojna rewolta przeciwko amerykańskiemu rządowi. Nie miejcie co do tego żadnych wątpliwości”. Zapowiedź ta przeczy wcześniejszym oświadczeniom o pokojowym charakterze protestu.

Kim jest Kokesh

Adam Kokesh fot. Wikipedia

Adam Kokesh fot. Wikipedia

Syn zamożnego inwestora, założyciela firmy Technology Funding i do niedawna właściciela stadniny koni Santa Fe Horse Park Charlesa Kokesha, kapral Marines Adam Kokesh przeszedł szereg przeobrażeń ideologicznych. Podawał się za republikanina, anarchistę i libertarianina. Niczym gąbka wchłaniał poglądy i robił to, co mogło mu przynieść sławę. Nie zyskał jednak rozgłosu łamiąc zakaz tańczenia wokół monumentu Jeffersona w Waszyngonie i nie zasłużył się libertarianom promowaniem kandydatury Rona Paula na prezydenta w radio Russia Today. Wielu uznało te wystąpienia za podstęp, którego prawdziwym celem było zwycięstwo Baracka Obamy.

Podejrzliwi libertarianie mają sporo racji ostrzegając przed wszechobecną ingerencją władz w życie obywateli. Równie nieufni są wobec ludzi przemawiających w ich imieniu. Kokesh nie zdobył ich zaufania. Świadczy o tym brak jakiejkolwiek informacji o jego planach na Dzień Niepodległości na flagowym portalu libertarianów.

Bliżej celu

Ponieważ dotychczasowe akcje nie przyniosły mu sławy, Kokesh sięgnął po temat bardziej aktualny, bliski sercu żarliwych członków NRA (Krajowego Stowarzyszenia Strzeleckiego) wystraszonych próbami rozciągnięcia kontroli nad sprzedażą broni.

Amerykanów, dla których broń jet synonimem wolności, wezwał do udziału w marszu. Tym razem trafił w dziesiątkę. W ciągu trzech dni zgłosiło się ponad 3 tys. ludzi. Liczba ta na pewno wzrośnie, bo sympatycy ruchu Tea Party już dawno nie mieli okazji pogrozić Obamie za jego własne potknięcia i winy poprzednika. Na pewno nie zawiodą „birthers”. To grupa, która nigdy nie przepuszcza okazji do zarzucenia Obamie obcego pochodzenia. Na miejsce zbiórki przybędą rasiści z plakatami przedstawiającymi Obamę jako Hitlera lub Lenina.

„Pomaszerujemy z bronią przewieszoną przez ramię. To będzie ostrzeżenie dla rządu. Nie poddamy się tyranii, wolimy umrzeć stojąc niż żyć na kolanach”. Słowa te już zrobiły sporo wrzawy wokół Kokesha. Nawet słynny zwolennik teorii spiskowych Alex Jones, który utrzymuje się z rozpowszechniania informacji o niegodziwościach rządu, zastanawia się, czy Kokesh jest odważny, czy stuknięty.

Wyzwanie

Za fundamentalne prawo Amerykanów Kokesh uważa noszenie broni gdziekolwiek i kiedykolwiek chcą. W stolicy USA i na terenach federalnych obowiązuje zakaz noszenia broni. Dlatego jawnym wyzwaniem dla władz porządkowych jest zapowiedź zbiórki na Narodowym Cmentarzu w Arlington, przejścia przez Memorial Bride, pomaszerowania Independence Avenue wokół Kapitolu, budynku Sądu Najwyższego i Białego Domu. Policja musi zareagować na łamanie przepisów, nawet jeśli uczestnicy marszu zachowają spokój.

Droga do kariery

Kokesh ostrzega przed prowokacją ze strony władz porządkowych. Tymczasem policja obawia się, że wśród tysięcy facetów z nabitą bronią znajdą się tacy, którym zależy na konfrontacji. Jeśli dojdzie do wymiany ognia, antyrządowe media będą bębnić o agresji i tyranii władz.

Adam Kokesh zdobędzie wreszcie uznanie prawicowych ekstremistów. Nie będzie mieć znaczenia to, że anarchiści nie uważają go za swego człowieka, liberałowie od niego stronią, a weterani przeciwni wojnie w Iraku, skupieni w organizacji IVAW, usunęli go ze swoich szeregów.

Kokesh znajdzie się na drodze do kariery. Swoją ideologię (być może wreszcie ukształtowaną) będzie przedstawiał w konserwatywnych programach radiowych obok takich asów jak Mike Levin, czy Rush Limbaugh.

O co chodzi? O samokreację, faktyczną obronę swobód obywatelskich, czy po prostu o zwykłą zadymę?

 Elżbieta Glinka

 e.glinka@zwiazkowy.com

Categories: Ameryka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*