„WSJ”: nieoklaskiwanie Trumpa to nie zdrada kraju

fot.WIN MCNAMEE/POOL/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Odmowa oklaskiwania prezydenta podczas wygłaszania przez niego orędzia do narodu to nie zdrada USA – podkreśla „Wall Street Journal” we wtorek. Komentuje tak słowa Donalda Trumpa, który z tego właśnie powodu zarzucił demokratom, że są „zdradzieccy”.

Trump w poniedziałek podczas przemówienia w fabryce w stanie Ohio oskarżył polityków Partii Demokratycznej o to, że chłodnym przyjęciem jego niedawnego orędzia o stanie państwa udowodnili, że są „nieamerykańscy”, a nawet „zdradzieccy”. „(demokraci) woleliby widzieć porażki Trumpa niż sukcesy naszego kraju. (…) To było nieamerykańskie, ktoś powiedział nawet, zdradzieckie. No cóż, dlaczego nie? Uważam, że (demokraci) ponad wszelką wątpliwość wykazali, że nie bardzo kochają nasz kraj” – powiedział prezydent USA.

„WSJ” w komentarzu redakcji ocenia, że „nie oznacza zdrady (…) odmowa oklaskiwania Donalda Trumpa podczas jego orędzia o stanie państwa”.

Dziennik przypomina, że artykuł 3 paragraf 3 amerykańskiej konstytucji zdradę wobec Stanów Zjednoczonych definiuje wyłącznie jako „prowadzenie przeciwko nim wojny albo łączenie się z ich wrogami, udzielanie im pomocy i poparcia”, a „skazanym za zdradę można być tylko wówczas, gdy sam fakt zostanie wyraźnie stwierdzony zeznaniami dwu świadków albo przyznany na publicznej rozprawie”. Zachowanie czołowych polityków Partii Demokratycznej, Nancy Pelosi i Chucka Schumera, demonstracyjnie dających wyraz swojemu niezadowoleniu podczas prezydenckiego orędzia, „przywodzi na myśl kilka określeń: niegrzeczne, zrzędliwe, roszczeniowe, ale nie zdradzieckie” – podkreśla „WSJ”. Jak dodaje, „umysł Trumpa bez wątpienia wypełniony jest gniewem, bo przeciwnicy mówili już o nim, że jest autorytarny, totalitarny, porównywali go do Hitlera i posądzali o szaleństwo”.

„Wyborców może odstręczać przesadny język polityków, ale powinni się przygotować na więcej tego samego. (…) Prawdziwą zdradą, w niekonstytucyjnym znaczeniu tego słowa, jest ta popełniana przeciw normalnej debacie politycznej i rozsądkowi” – konkluduje „Wall Street Journal”. (PAP)

Categories: Ameryka
Tags: oklaski, trump, zdrada

Comments

  1. Daria_K11
    Daria_K11 7 lutego, 2018, 04:43

    Moim zdaniem nieoklaskiwanie Trumpa to nie zdrada. Wiadomo, że jak przemawia prezydent to należą się brawa ale nie zawsze i nie za wszystkie wypowiedziane słowa. Przemilczenie niektórych spraw nie powinno obejść się bez zauważenia. Pomimo to moim zdaniem Trumpa należy oklaskiwać, gdyż według mnie nie jest najgorszym prezydentem a wręcz ma wiele zalet, którymi już nie raz wykazała się. Za Trumpa Ameryka z pewnością będzie wielka.

    Reply this comment
  2. diwron
    diwron 7 lutego, 2018, 11:16

    Jasne, że nieoklaskiwanie Trumpa nie jest zdradą kraju. Natomiast jest zdradą to co robi 90 mediów (głównie prasa i telewizja). Media te reprezentują stanowisko antyamerykańskie, są skorumpowane, nie informują, natomiast prowadzą propagandę antyamerykańską. Główny cel mediów, demokratów i wielu organizacji, które finansują taką działalność, to usunięcie Trumpa z urzędu. Konsekwencją ma być wprowadzenie w całych Stanach lewackiej ideologii poprawności politycznej i obłąkańczych metod rządzenia, które stosowane są w stanach zachodniego i wschodniego wybrzeża. To będzie taka współczesna forma zniewolenia obywateli.

    Reply this comment
  3. Jacek
    Jacek 7 lutego, 2018, 17:06

    TRUMP 2020!!!!!??

    Reply this comment

Write a Comment

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*