„Washington Post”: CIA ustaliła, że Rosja pomagała Trumpowi

„Washington Post”: CIA ustaliła, że Rosja pomagała Trumpowi

Według CIA Rosja ingerowała w przebieg tegorocznych wyborów prezydenckich w USA aby pomóc Donaldowi Trumpowi w odniesieniu zwycięstwa – poinformował 9 grudnia dziennik „Washington Post” powołując się na anonimowe osobistości oficjalne.

Miały one ujawnić dziennikowi, że agencje wywiadowcze wykryły osoby mające powiązania z rządem Rosji, które dostarczyły demaskatorskiemu portalowi internetowemu Wikileaks tysiące wykradzionych przez hakerów e-maili z serwerów Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej, w tym pochodzące ze skrzynki szefa sztabu wyborczego Hillary Clinton, Johna Podesty.

„Washington Post” twierdzi, że wspomniane osobistości oficjalne określiły te osoby jako ludzi znanych w środowisku agencji wywiadowczych z działań mających na celu wspieranie Trumpa i zmniejszanie szans Clinton na wygraną w wyborach.

„W ocenie społeczności wywiadowczej, celem Rosji było faworyzowanie jednego kandydata, czyli pomaganie Trumpowi w odniesieniu zwycięstwa. Taki jest zgodny pogląd” – cytuje dziennik słowa amerykańskiej osobistości oficjalnej wysokiej rangi.

Według „Washington Post” osobistość ta była jedną z osób przesłuchiwanych w ub. tygodniu przez senatorów za zamkniętymi drzwiami, podczas prezentacji opracowanej przez Centralną Agencję Wywiadowczą (CIA). Senatorowie mieli dowiedzieć się, że „obecnie jest zupełnie jasne”, iż wybór Trumpa był celem Rosji.

Ujawniane przez Wikileaks e-maile były powodem stałych kłopotów sztabu wyborczego Clinton podczas wyścigu do Białego Domu.

W połowie października administracja USA oficjalnie oskarżyła Moskwę o hakerski atak na serwery mailowe Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej przed dniem wyborów 8 listopada. Prezydent Barack Obama ostrzegł wówczas prezydenta Rosji Władimira Putina przed konsekwencjami takich ataków. Strona rosyjska stanowczo odrzuciła te zarzuty, ale o powiązaniach Donalda Trumpa z Rosją mówiło się w tej kampanii bardzo dużo.

Rzeczniczka CIA odmówiła skomentowania informacji dziennika. Natomiast Trump oświadczył, że nie jest przekonany, iż to Rosja kryła się za cyberatakami. Jego zespół zajmujący się przejmowaniem władzy opublikował w piątek oświadczenie na temat „twierdzeń o obcej ingerencji w wybory w USA”, ale brak w nim bezpośredniego odniesienia się do doniesień „Washington Post”.

Donald Trump podczas kampanii nie ukrywał, że jest zwolennikiem zbliżenia z Rosją. Wielokrotnie wychwalał rosyjskiego prezydenta jako wybitnego przywódcę, nigdy nie skrytykował go za agresję na Ukrainie. Wezwał nawet Rosję, by odszukała brakujące maile Clinton z okresu, gdy była sekretarzem stanu USA.

Prezydent Barack Obama nakazał agencjom wywiadu USA dokonać pełnego przeglądu cyberataków oraz innych interwencji z zagranicy, jakie miały miejsce podczas wyborów prezydenckich. Efektem przeglądu ma być raport, który Obama chce przekazać do wglądu Kongresowi jeszcze przed opuszczeniem Białego Domu 20 stycznia przyszłego roku. (PAP)

Zdj. Donald Trump fot.Albin Lohr-Jones/PoolEPA

Categories: Ameryka, Na bieżąco, Polityka

Comments

  1. Teresa
    Teresa 10 grudnia, 2016, 05:12

    “Washington Post” -kłamie bo nie podaje źródła informacji. Wiadomo, że “Washington Post” reprezentuje interesy najbogatszych ludzi i ich wpływy w Białym Domu. Wpływy te są mocno zachwiane przez porażkę Clinton a więc: lie, lie, lie !

    Reply this comment
  2. Teresa
    Teresa 10 grudnia, 2016, 05:13

    Tak mówi Johny. Mówi też, że tak postępuje Polonia w Chicago.

    Reply this comment
  3. lukasz
    lukasz 10 grudnia, 2016, 05:15

    Masz rację, tylko, że Polonia i polskojęzyczne truchło (głupie i agresywne) – to dwie strony tego samego medalu.

    Reply this comment
  4. Jacek
    Jacek 10 grudnia, 2016, 07:35

    Juz nie wiedza co wymyslic ! A czy media nie pomagaly clinton wygrac? Szkalowaly go co dzien wymyslajac jakas historyjke! A sztab clinton sam sobie jest winny po szli po trupach aby tylko dojsc do wladzy zniszczyli sandersa ktory mial duze szanse z nia wygrac ! Nieslugo wyjdzie jeszcze wiecej przekretow na jaw i to duzo gorszych i tego sie bardzo boja!

    Reply this comment
  5. Ezy
    Ezy 10 grudnia, 2016, 09:03

    Ludzie, czy już całkiem oszaleliście?! Wiadomość o tym, że Rosja mieszała w wyborach na rzecz Trumpa podała CIA. Jest to więcej niż prawdopodobne, gdyż Trump nie ukrywa, że chce zbliżenia z Rosją, a Putin imponuje mu jako silny lider, co wielokrotnie podkreślał podcza wyborów. Wczoraj Trump sam przyznał, że jego oskarżenia przeciw Clintonowej to była wyborcza zagrywka.
    Antytrumpowe spoty w zasadzie pokazywały Trumpa w całej krasie. A to jak małpuje chorego dziennikarza, jak kpi z rodziny poległego żołnierza, maca kobiety i twierdzi, że jako gwiazda może sobie na to pozwolić itp, itd. Tego nikt nie wymyślał, podobnie jak nikt nie wymyślał treści jego beznadziejnie prymitywnych tweeterów, którymi obrażał i atakował kogo się dało.
    Sam zresztą twierdził, że nie nie liczy się sposób w jaki dochodzi do zwycięstwa, lecz samo zwycięstwo.
    I kto tu panie Jacku szedł po trupach?
    Kto wymyślał nieprawdopodobne opowieści o Clintonach „mordercach, zarabianiu na handlu dziećmi”, itd. I kto rozpowszechniał te bzdury? No właśnie, obóz Trumpa, w tym powołany przez niego na stanowisko szefa bezpieczeństwa narodowego gen. Flynn. Rany boskie ludzie, zanim wypowiecie swoje opinie, czytajcie wszystko i nie opierajcie się na osądach Rzepkowskiego, bo temu już dawno rozum odjęło.

    Reply this comment
  6. Ezy
    Ezy 10 grudnia, 2016, 09:34

    Dlaczego Trump uderza w CIA, zamiast poważnie podejść do problemu, jakim jest interwencja Rosji w wybory w USA. Przecież takie numery są niedopuszczalne. To właśnie prezydent-elekt powinien być bardzo zainteresowany rozwiązaniem tej zagadki i położeniem kresu podobnym akcjom na przyszłość, nawet jeśli podziwia Putina.

    Reply this comment
  7. lukasz
    lukasz 10 grudnia, 2016, 10:15

    Jak się przegrywa (a Clinton była pewniakiem!) – to teraz szuka się winnych i na siłę robi teorię spiskową. A przy okazji wyciąga się tzw. „czarnego luda” czyli Putina i Rosję.

    Reply this comment
  8. diwron
    diwron 10 grudnia, 2016, 11:11

    Jeżeli Rosja próbowała wpłynąć na wynik wyborów, to odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponosi B.Obama i podległe mu służby. Tyle agencji rządowych nie potrafiło zabezpieczyć dokumentów partii prezydenckiej i to jest największa kompromitacja. Stany Zjednoczone pod rządami Obamy upadły tak nisko, że wielu hakerów tak łatwo uzyskuje różne dane. A twierdzenia, że Putin wybrał Ameryce prezydenta obrażają miliony Amerykanów. Wielu demokratów przyznaje, że H.Clinton była bardzo słabą i beznadziejną kandydatką i aby to dostrzec nie potrzeba propagandy Putina. A może ktoś z obecnej administracji celowo ułatwił hakerom zdobycie tych dokumentów?To tylko teoria.

    Reply this comment
    • lukasz
      lukasz 10 grudnia, 2016, 16:07

      Na to wygląda, że Putin rządzi Ameryką 🙂 Śmiechu warte. Rosja w porównaniu z kłamliwą amerykańską propagandą jest normalna i nie twierdzi, że USA wybrały kogokolwiek w Rosji. Co prawda wybrały ukraińskiego przywódcę Walcmana (po matce -Poroszenko) i zrobiły majdan w Kijowie.

      Reply this comment
  9. obywatel USA
    obywatel USA 10 grudnia, 2016, 13:05

    polacy poczekajcie chwile dajcie temu TRumpowi po rzadzic ,ma pelno wladze mial byc kondydatem srodka a teraz otacza sie samymi ludzi bardzo wplywowymi ktorzy nie ukrywaja ze lobbuja rozne biznesy . dajcie mu czas zobaczymy co bedzie narazie byly obiecanki cacanki !!

    Reply this comment
  10. Ezy
    Ezy 10 grudnia, 2016, 13:08

    Nikt nie twierdzi, że Putin wybrał nam prezydenta. CIA zgodnie ze swoim zadaniem informuje, co zaszło i jest to zjawisko niepokojące, którym należy poważnie się zająć, zamiast nadal pławić się w wyborczych nienawiściach i wzajemnym opluwaniu.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*