W Wielkiej Brytanii i USA demonstracje w obronie praw kobiet

Marsz Kobiet w Central Park w Nowym Jorku fot. PETER FOLEY/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Tysiące osób wyszły w niedzielę na ulice brytyjskiej stolicy Londynu, wyrażając poparcie dla praw kobiet oraz sprzeciwiając się napastowaniu seksualnemu. Marsze Kobiet odbywają się w ten weekend w wielu krajach, w tym w USA.

Tysiące uczestników Marszu Kobiet zgromadziły się pod kancelarią brytyjskiej premier Theresy May, trzymając w rękach plakaty z hasłami „Jesteśmy silni” i „Czas się skończył”.

Demonstrujący wyrażali poparcie dla akcji #MeToo zorganizowanej w związku ze skandalem wokół producenta z USA Harveya Weinsteina, którego w ostatnich miesiącach kilkadziesiąt kobiet ze świata filmu i mediów oskarżyło o molestowanie seksualne.

Tysiące uczestników zgromadziły też sobotnie demonstracje w USA, odbywające się w pierwszą rocznicę zaprzysiężenia Donalda Trumpa na prezydenta USA. Krytycy protestów w USA uważają, że marsze w rzeczywistości były wyrażeniem sprzeciwu wobec polityki Trumpa.

Prezydent USA napisał w sobotę na Twitterze, że jest to „idealny dzień” dla kobiet, by iść na marsz i uczcić gospodarczy sukces i dobrobyt, osiągnięty podczas roku jego urzędowania. „Idźcie uczcić historyczny kamień milowy i bezprecedensowy sukces gospodarczy oraz budowę dobrobytu, osiągnięte w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Najniższe bezrobocie wśród kobiet od 18 lat!” – napisał Trump. (PAP)

Categories: Ameryka, Świat

Comments

  1. diwron
    diwron 21 stycznia, 2018, 13:44

    Szczególnie zaintrygowała mnie jedna „kobieta” – Rob Reiner. W filmie grał antyamerykańskiego idiotę i w życiu też taki jest.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*