W USA papież Franciszek nie uniknął polityki, ale był dość ostrożny

fot.Alex Brandon/EPA

fot.Alex Brandon/EPA

Podczas wizyty w USA papież Franciszek nie unikał tematów zaangażowanych politycznie, apelując m.in. o otwartość wobec imigrantów, zniesienie kary śmierci i walkę z ociepleniem klimatu. Rozczarował jednak tych, którzy liczą na znaczące reformy w Kościele.

Komentatorzy zgodnie podkreślają, że Franciszek „podbił serca Amerykanów” podczas zakończonej w niedzielę pielgrzymki. „Ta wizyta przekroczyła wszelkie oczekiwania, każdy jej punkt był symboliczny” – zauważyła telewizja CNN, gdy papież na pokładzie samolotu odlatywał do Rzymu z Filadelfii. W mszy odprawionej tam przez niego na zakończenie Światowego Spotkania Rodzin udział wzięło prawie milion osób.

Tłumy wiernych towarzyszyły Franciszkowi także podczas wszystkich wcześniejszych etapów sześciodniowej pielgrzymki w USA, a ogólnokrajowe stacje telewizyjne takie jak CNN czy Fox News transmitowały i komentowały na żywo ponad 20 przemówień, które Franciszek wygłosił m.in. w Kongresie, ONZ i Białym Domu, ale też podczas spotkań z imigrantami, wizyty w więzieniu i licznych nabożeństw.

„Jego przesłanie było duszpasterskie. Papież wielokrotnie przypominał o obowiązkach człowieka wobec potrzebujących, obcych, innych. A jego gesty były potężne” – napisał „Washington Post”, wymieniając wśród nich „maleńkiego fiata”, którym papież poruszał się po amerykańskich ulicach, uściski, jakimi obdarzał niepełnosprawne dzieci, czy decyzję, by po przemówieniu w Kongresie zjeść obiad z bezdomnymi zamiast z kongresmenami.

Przedstawiciele Kościoła uprzedzali, by deklaracji Franciszka w USA nie traktować jako politycznych, gdyż papież nie jest politykiem. On sam w drodze do Waszyngtonu zapewniał, nawiązując do popularnych w USA opinii o jego lewicowości, że jego nauczanie na temat imperializmu ekonomicznego w encyklice „Laudato si'”, poświęconej ochronie środowiska i walce z wykluczeniem społecznym, to nic więcej jak „doktryna społeczna Kościoła”.

Jednak niektóre jego wypowiedzi, zwłaszcza te wygłoszone w czwartek w Kongresie USA, zostały odebrane jako zaangażowane w amerykańską politykę. Papież poruszył bowiem sprawy wywołujące podziały w silnie spolaryzowanym Kongresie. Wprost wzywał do walki z biedą, apelował o ochronę środowiska, otwartość na imigrantów i zniesienie kary śmierci, zajmując stanowisko zbieżne z Demokratami i prezydentem Barackiem Obamą.

Stanął też w obronie tradycyjnej rodziny, wzbudzając aplauz Republikanów, którzy walczą obecnie o obcięcie budżetowej dotacji dla organizacji „Planned Parenthood”, broniącej praw kobiet do aborcji. Jednak – jak zauważył komentator „New York Timesa” – „słowo aborcja nie padło”, a „zagrożenia dla małżeństwa nie zostały nazwane”.

Papież zdecydował się też nie mówić w USA o innych kwestiach, na które liczył tzw. Kościół postępowy – o reformach, które miałyby otworzyć Kościół na zmiany w takich sprawach jak rozwody, małżeństwa księży, antykoncepcja, kapłaństwo kobiet czy homoseksualizm.

„Jego pojęcie katolicyzmu to otwarte ramiona i +nie+ dla Kościoła surowego, od którego odwróciły się miliony amerykańskich katolików. Jednak Kościół jest wielowiekową instytucją i jego doktryny się nie zmienią po to, by dostosować się do współczesnych trendów społecznych” – skomentował „WP”.

Taka postawa bardzo ucieszyła tutejszych konserwatywnych katolików. „Wielu Amerykanów jest już zmęczonych tzw. wojnami kulturowymi. Jestem konserwatywnym katolikiem i uważam przesłanie papieża za bardzo atrakcyjne. Problem w tym, że wywołał on wielkie oczekiwania zmian, które nie zostaną spełnione” – powiedział wydawca konserwatywnego katolickiego dziennika „First Things” Russell Ronald Reno.

Nie zabrakło krytyki. „Papież Franciszek byłby doskonałym papieżem – gdyby żył w XIX wieku. Ale jak teraz, w 2015 roku, może nadal popierać ideę, że kobiety nie mają wpływu na decyzje w Kościele?” – pisała komentatorka „NYT”.

Jedną z największych niespodzianek tej wizyty było niedzielne spotkanie Franciszka w Filadelfii z ofiarami pedofilii, a dokładnie złożona wówczas obietnica, że nie tylko księża, ale i biskupi winni nadużyć seksualnych i ich tuszowania zostaną rozliczeni. Tak zdecydowana deklaracja została bardzo pozytywnie odebrana przez większość amerykańskich komentatorów.

Jednak ogólnie papież unikał w USA słów potępienia i ostrej krytyki wobec kraju, który odwiedzał po raz pierwszy w życiu. Im dłużej trwała jego wizyta, tym rzadziej był w mediach przedstawiany jako krytyk „nieokiełznanego kapitalizmu”, a częściej zwracano uwagę na jego przesłanie miłosierdzia.

„New Yorker” ironizował, że papieżowi udało się coś niezwykłego, a mianowicie na pięć dni zdominować wszystkie krajowe stacje telewizyjne i „wypychnąć” z wiadomości kontrowersyjnego miliardera Donalda Trumpa, który ubiega się o prezydencką nominację z ramienia Partii Republikańskiej. „Nawet Amerykanie, po których nie należałoby oczekiwać, że zainteresują się wizytą papieża, jak agnostycy i ateiści, byli szczęśliwi, że przynajmniej na jakiś czas Trump zniknął z nagłówków” – pisał „New Yorker”.

Jednak Trump, słynący z antyimigracyjnej retoryki, w tym z propozycji zbudowania muru na granicy z Meksykiem, nie uniknie próśb o ustosunkowanie się do wypowiedzi papieża, który w USA gorąco apelował o solidarność z imigrantami i uchodźcami. „Papież nie rozumie imigracji” – ocenił Trump już kilka dni temu.

Z Waszyngtonu Inga Czerny (PAP)

 

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

Categories: Ameryka, Religia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*