VII Szczyt Ameryk pod znakiem zbliżenia między Waszyngtonem a Kubą

fot.Alejandro Ernesto/EPA

fot.Alejandro Ernesto/EPA

Rozpoczynający się w piątek VII Szczyt Ameryk w Panamie, na którym dojdzie do bezpośredniego spotkania prezydentów USA i Kuby, będzie obradował pod znakiem zbliżenia Waszyngton-Hawana. „Idziemy właściwą drogą” – powiedział w przeddzień szczytu Barack Obama.

Obama jest przekonany, że jego polityka zbliżenia z Kubą przynosi „znaczące postępy” i jest słuszna, o czym świadczy – jak powiedział w czwartkowym wywiadzie dla agencji EFE – „entuzjazm narodu kubańskiego” i poparcie, z jakim spotkała się ona „w całym regionie”.

Obama nie zapowiedział, że Kuba zostanie wkrótce usunięta z listy państw sponsorujących terroryzm, ale media latynoamerykańskie sugerują, iż ogłoszenie tej decyzji jest już bliskie.

W cytowanym wywiadzie dla EFE prezydent USA, broniąc swej polityki otwarcia wobec Kuby, wyraził przekonanie, że „od razu przyczyni się do polepszenia jakości życia Kubańczyków i będzie impulsem do skuteczniejszej współpracy na całej półkuli”.

Według sondażu przeprowadzonego w drugiej połowie marca wśród 1 200 Kubańczyków w wieku od 17 do 27 lat przez instytut Bendixen and Amandi przy współpracy „Washington Post”, 97 proc. Kubańczyków uważa, że normalizacja stosunków z USA jest dla nich dobra. 80 proc. pozytywnie ocenia tę politykę Obamy i samego prezydenta USA, podobnie jak mediację papieża Franciszka, który walnie pomógł w zbliżeniu USA-Kuba.

O kubańskim prezydencie Raulu Castro dobrze wypowiedziało się 47 proc. ankietowanych.

O Fidelu Castro 50 proc. Kubańczyków ma „nieco negatywną lub bardzo negatywną” opinię, podczas gdy 44 proc. „sprzyja” staremu przywódcy.

Ameryce Łacińskiej jako całości Obama ma do zaoferowania na szczycie przełamywanie formalnych barier i oporów wobec liberalizacji handlu z „gigantem z północy”, jak często media Ameryki Łacińskiej określają Stany Zjednoczone.

Prezydent USA będzie proponował zwiększenie udziału USA w wymianie handlowej w regionie.

Zapowiedział przed szczytem, że zamierza „zachęcać wszystkie kraje kontynentu amerykańskiego do ratyfikowania Układu w sprawie ułatwień w handlu” Światowej Organizacji Handlu (WTO), wypracowanego w 2013 roku w łonie tej organizacji. Układ ten, budzący zastrzeżenia wielu krajów regionu, ustanawia środki mające ułatwić przepływ dóbr przez granice celne, zredukowanie biurokratycznych utrudnień i zwielokrotnienie wymiany handlowej między krajami. Aby wszedł w życie, powinny go ratyfikować co najmniej dwie trzecie ze 160 krajów wchodzących w skład WTO, ale na razie uczyniły to jedynie USA, Singapur i Hongkong.

Wypowiadając się w czwartek dla przedstawicieli prasy latynoamerykańskiej, Obama argumentował: „Handel i wspólne zaangażowanie w pomnażanie szans wydobyło z ubóstwa miliony ludzi. Klasa średnia w Ameryce Łacińskiej praktycznie podwoiła swą liczebność i po raz pierwszy w dziejach stanowi dziś najliczniejszą grupę w takich krajach, jak Brazylia i Meksyk”.

„Mimo to jedna trzecia ludności żyje nadal w warunkach skrajnego ubóstwa” – dodał prezydent USA, wyliczając czynniki, które przemawiają za zniesieniem barier handlowych.

Uczestnicy szczytu w Panamie mają zająć się również jednym z najbardziej dramatycznych zjawisk ostatnich lat w regionie, jakim jest nielegalna emigracja dziesiątek tysięcy dzieci i nieletnich bez opieki rodziców z Gwatemali, Hondurasu i Salwadoru do USA.

Przed odlotem na Jamajkę, skąd uda się do Panamy, prezydent Obama złożył w rozmowie z dziennikarzami obietnicę: „Będę bronił w Kongresie naszej petycji o wyasygnowanie miliarda dolarów” na cele reformy prawa imigracyjnego i uregulowania sytuacji milionów ludzi pozbawionych dokumentów.

VII Szczyt szefów państw i rządów obu Ameryk będzie obradował w sytuacji, gdy cała Ameryka Łacińska, łącznie z jej dotychczasowymi liderami gospodarczymi – Brazylią i Meksykiem – dotkliwie odczuwa skutki kryzysu na światowym rynku ropy naftowej. Niepewność wisi nad ponad 600 milionami mieszkańców kontynentu, „których gospodarki w najlepszym przypadku dryfują” i „od dawna już nie uzyskują przyrostu 5 proc. PKB, jak to określił w czwartek madrycki dziennik „El Pais”. Niektórym tylko uda się w tym roku uzyskać przyrost rzędu 1,3 proc. To zaledwie połowa tego, co notuje się w krajach najbardziej rozwiniętych.

Nawiązując m.in. do Brazylii, której w pierwszej dekadzie XXI wieku udało się wyprowadzić ze strefy skrajnego ubóstwa 40 milionów ludzi, to jest piątą część ludności, doradca Banku Światowego ds. Ameryki Łacińskiej Jorge Araujo ostrzega: „Uzyskane zdobycze socjalne są w niebezpieczeństwie wskutek spowolnienia gospodarki”.

Wśród głównych przyczyn załamania się koniunktury Araujo wskazuje obok spadku cen ropy naftowej również „atonię gospodarki europejskiej, a przede wszystkim zmęczenie gospodarki chińskiej”, na której inwestycje bardzo liczyła Brazylia, Argentyna i inne kraje Ameryki Łacińskiej, a która „jest niezdatna do dalszego szybkiego zwiększania zakupów surowców w tym regionie”.

Dostosowując się do nowej sytuacji, Brazylia i inne kraje Ameryki Łacińskiej zaczynają redukować zwiększane od początku stulecia wydatki na cele publiczne.

„Jednak dzięki reformom politycznym rozpoczętym w latach 90. ubiegłego stulecia i kontynuowanym w pierwszym dziesięcioleciu XXI wieku większość krajów Ameryki Łacińskiej jest w stanie stawić czoło załamaniu gospodarki” – brzmi bardziej optymistyczna opinia eksperta MFW, Ekwadorczyka Hamida Faruqee.(PAP)

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

Categories: Ameryka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*