USA przyznały się do zabicia swych obywateli w atakach dronów

Po raz pierwszy USA przyznały się oficjalnie do zabicia swych obywateli w atakach samolotów bezzałogowych – dronów. „W sumie, w akcjach przeciwko terrorystom zginęły cztery osoby posiadające amerykańskie paszporty” – napisał w liście do Kongresu USA prokurator generalny Eric Holder.

Dron RQ-7 w Iraku fot. MarsRover/Wikimedia

Dron RQ-7 w Iraku fot. MarsRover/Wikimedia

List Holdera opublikował w środę dziennik „New York Times” w swym wydaniu internetowym. Prokurator generalny wyjaśnił w nim, że celowe było zabicie w 2011 roku w Jemenie Anwara al-Awlakiego, radykalnego duchownego islamskiego i lidera Al-Kaidy na Półwyspie Arabskim. Trzej pozostali obywatele USA zginęli w atakach, których nie byli celami.

Holder napisał, że zabicie al-Awlakiego było uzasadnione i legalne. Podkreślił, że islamski radykał „aktywnie zachęcał terrorystów do ataków” i był „bezpośrednim zagrożeniem” dla życia Amerykanów. Przypomniał także, że Sąd Najwyższy USA dopuścił „działania”, których celem jest obrona przed terrorystami, ukrywającymi się za granicą – także w przypadku, gdy są oni obywatelami USA.

Prokurator generalny USA napisał ten list przed zaplanowanym na czwartek przemówieniem prezydenta Baracka Obamy w Akademii Obrony Narodowej, które ma być poświęcone głównie walce z terroryzmem.

(PAP)

Categories: Ameryka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*