USA grożą zerwaniem współpracy z Rosją w związku z Aleppo

fot.Rafał Guz/EPA

fot.Rafał Guz/EPA

Sekretarz stanu USA John Kerry ostrzegł w środę w rozmowie telefonicznej z szefem MSZ Rosji Siergiejem Ławrowem, że USA zamrożą współpracę z Moskwą dotyczącą operacji w Syrii, jeśli Rosja nie zaprzestanie bombardowań Aleppo – podał w środę Departament Stanu.

Kerry dodał, że USA „uznają Rosję za odpowiedzialną” za użycie na terenach miejskich w Syrii bomb zapalających i burzących bunkry.

Departament Stanu poinformował też w oświadczeniu, że USA podejmują kroki w celu zawieszenia współpracy z Rosją w kwestiach dotyczących operacji w Syrii, jeśli Rosja i Syria nie przerwą działań ofensywnych w Aleppo.

Szef amerykańskiej dyplomacji wyraził również „głębokie zaniepokojenie dramatycznie pogarszającą się sytuacją w Syrii”.

Kerry i Ławrow omawiali ponadto metody wpłynięcia na wydarzenia w Syrii zgodnie z głównymi ustaleniami amerykańsko-rosyjskiego porozumienia w sprawie zawieszenia broni w Aleppo – głosi komunikat Departament Stanu.

Rosyjski minister powiedział w rozmowie telefonicznej z Kerrym, że Ameryka musi spełnić obietnice dotyczące oddzielenia opozycji od terrorystów w Syrii.

„Ławrow ponownie zwrócił uwagę na to, że cała grupa antyrządowych ugrupowań, które Waszyngton nazywa +umiarkowanymi+, nie tylko odmówiła zastosowania się do amerykańsko-rosyjskiego porozumienia z 9 września w sprawie zawieszenia broni (…) ale wręcz połączyła się z Frontem al-Nusra, kontynuując działania wojenne przeciw syryjskiej armii u boku tego odgałęzienia Al Kaidy” – podało rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych.

Rosyjski minister dodał, że przywódcy Frontu al-Nusra (obecnie przemianowanego na Dżabat Fatah al-Szam) otwarcie mówią o otrzymywaniu zagranicznej pomocy, w tym amerykańskiej broni.

Wcześniej w środę sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun skomentował zbombardowanie dwóch największych szpitali w kontrolowanych przez rebeliantów dzielnicach Aleppo, nazywając to zbrodniami wojennymi.

Dwa największe szpitale w opanowanej przez rebeliantów części Aleppo zostały – zdaniem organizacji pozarządowych – zbombardowane przez wojska reżimu prezydenta Syrii Baszara el-Asada, wspierane przez Rosję.

Również w środę francuski minister spraw zagranicznych Jean-Marc Ayrault powiedział, że Paryż zabiega o rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ, która wymusiłaby zawieszenie broni w Aleppo. Ayrault, dodał, że każdy kraj blokujący tę decyzję powinien być uznany za współwinnego zbrodni wojennych.

W ubiegłym tygodniu przestało obowiązywać kilkudniowe zawieszenie broni w Syrii. Od czwartku armia syryjska, przy wsparciu finansowanych przez Iran szyickich bojówek i rosyjskiego lotnictwa, prowadzi wielką ofensywę w celu opanowania zbuntowanych dzielnic Aleppo.

Według obrońców praw człowieka w nalotach na miasto prowadzonych przez syryjskie lotnictwo rządowe i samoloty rosyjskie zginęło ponad 200 cywilów. (PAP)

Categories: Ameryka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*