Trump: to oczywiste, że Izba Reprezentantów zagłosuje za impeachmentem

Trump: to oczywiste, że Izba Reprezentantów zagłosuje za impeachmentem

Prezydent USA Donald Trump uznał w poniedziałek za oczywiste, że kontrolowana przez Demokratów Izba Reprezentantów zagłosuje za jego impeachmentem. Wezwał jednocześnie Republikanów, którzy mają większość w Senacie, by twardo zwalczali tę procedurę.

„Myślę, że (Demokraci – PAP) chcą doprowadzić do impeachmentu, bo to jedyna sposób, żeby mogli wygrać” – oświadczył Trump podczas konferencji prasowej w Białym Domu, dając do zrozumienia, iż nie uważa, że Demokraci pokonają go w wyborach.

Podkreślił też, że Demokraci „trzymają się razem” i „nie mają Mitta Romneya”. Ten senator Partii Republikańskiej i kandydat na prezydenta z ramienia tego ugrupowania w 2012 roku nie szczędzi ostatnio Trumpowi słów krytyki.

Trump sugerował, w kontekście swojej decyzji o odwołaniu szczytu G7 w należącym do niego klubie golfowym w Miami na Florydzie, że stosowane są wobec niego inne standardy niż wobec jego poprzedników. „Jerzy Waszyngton był uznawany za bardzo, bardzo bogatego człowieka w swoich czasach. Ale oni (prezydenci USA – PAP) prowadzili swoje biznesy. Mówią, że Jerzy Waszyngton miał dwa biurk, jedno prezydenckie, drugie do interesów” – powiedział.

Trump poinformował w sobotę na Twitterze, że pod wpływem krytyki ze strony „szalonych Demokratów” rezygnuje z planu zorganizowania przyszłorocznego szczytu G7 w swoim klubie golfowym w Miami. Prasa pisała jednak, że powodem takiej decyzji przywódcy USA były prośby republikańskich polityków, którzy wskazywali, że jeśli się na to zdecyduje, nie będą w stanie bronić go przed krytyką.

W centrum dochodzenia komisji Izby Reprezentantów, które sprawdzają, czy są podstawy do postawienia prezydenta w stan oskarżenia (impeachmentu) i w konsekwencji odsunięcia go od władzy, jest sprawa nacisków Trumpa na władze w Kijowie.

Podstawą tego dochodzenia jest rozmowa telefoniczna Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim z lipca br. Prezydent USA miał wówczas wywierać na Zełenskiego naciski, aby ten szukał „haków” na syna byłego wiceprezydenta, Joe Bidena, najpoważniejszego obecnie rywala Trumpa w walce o Biały Dom w przyszłorocznych wyborach. Syn Bidena, Hunter, zasiadał w radzie nadzorczej jednej z ukraińskich spółek gazowych.

Biuro szefowej Izby Reprezentantów Nancy Pelosi opublikowało w poniedziałek czterostronicowy dokument, w którym – według Demokratów – znajduje się wykaz dowodów na rażące nadużycia władzy przez Trumpa. Podzielony jest on na trzy sekcje: „wymuszenie”, „kampania nacisku” oraz „tuszowanie”.

Z Waszyngtonu Mateusz Obremski (PAP)

fot.Yuri Gripas/POOL/EPA-EFE/Shutterstock

Categories: Ameryka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*