Trump: terroryści muszą być traktowani z „nieustępliwością i siłą”

Trump: terroryści muszą być traktowani z „nieustępliwością i siłą”

Terroryści muszą być traktowani z „nieustępliwością i siłą” – napisał we wtorek na Twitterze prezydent USA Donald Trump po incydencie w Londynie, gdzie mężczyzna wjechał w barierę przed parlamentem. Policja potwierdziła, że traktuje zajście jako akt terroru.

„Kolejny atak terrorystyczny w Londynie… Te zwierzęta są szalone i muszą być traktowane z nieustępliwością i siłą!” – czytamy na Twitterze prezydenta.

Ok. godz. 7.30 rano czasu lokalnego (8.30 w Polsce) rozpędzony samochód wjechał w barierę bezpieczeństwa postawioną przed budynkiem brytyjskiego parlamentu w dzielnicy Westminster, w pobliżu wejścia dla gości, potrącając pieszych i rowerzystów. Dwie osoby trafiły do szpitala z lekkimi obrażeniami. Przedstawiciel Scotland Yardu zaznaczył, że ze względu na to, że zajście wygląda na „świadome działanie”, śledztwo prowadzi jednostka ds. zwalczania terroryzmu, a incydent jest traktowany jako możliwy atak terrorystyczny. (PAP)

fot.CHRIS KLEPONIS/POOL/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Categories: Ameryka

Comments

  1. dosmucacz
    dosmucacz 14 sierpnia, 2018, 12:07

    Trump ma rację. Zobaczmy jednak jak terorystów traktuje część „amerykańskiego” wymiaru sprawiedliwości. W stanie Nowy Meksyk odkryto niedawno ufortyfikowane obozowisko, gdzie grupa muzułmanów przetrzymywała 11 chłopców chcąc przygotować ich do przeprowadzenia strzelanin w szkołach. Jednym z organizatorów był krewny głównego organizatora ataku na World Trade Center w 1993 roku. Otóż pani „sędzia” z San Francisco wypuściła podejrzanych za kaucją $20000. Czyli wystarczy każdemu wpłacić 2000 i mogą wyjść z tymczasowego aresztu. Media głównego nurtu w USA milczą na ten temat, bo jest niepoprawny politycznie i niezgodny z linią programową wytyczoną przez ich mocodawców. Ważniejsze jest dopadnięcie Trumpa, Stormy Daniels i ostatnio Omarosa. Można sobie tylko wyobrazić zachowanie mediów gdyby organizatoremi „obozowiska” były białe osoby. W ostatni weekend były organizowane manifestacje białych nacjonalistów (rzekomo faszystów). W DC uczestniczyło w nich około 40 osób, a jeszcze mnie w Charlottesville. Gdzie jest więc ten amerykański faszyzm, który rzekomo przycznił się do wyboru Trumpa? Ja dostrzegam metody faszystowskie w takich grupach jak „antifa” BLM jak i w grupach na wielu amerykańskich uczelniach, które (na razie) występują tylko przeciw wolności słowa. Ale jak będzie w przyszłości?

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*