Trump przyleciał do Teksasu, który nawiedziła powódź

Prezydent Donald Trump wraz z małżonką przybył do Teksasu, by na miejscu ocenić sytuację powodziową i prace służb ratunkowych fot. EPA-EFE/MICHAEL REYNOLDS

Prezydent USA Donald Trump i jego żona Melania przybyli we wtorek do Teksasu na południu Stanów Zjednoczonych, gdzie trwają powodzie na skutek ulewnych deszczy wywołanych burzą tropikalną Harvey. Zagrożona powodziami jest też sąsiednia Luizjana.

Wizyta Trumpów ma być demonstracją jedności Amerykanów w obliczu tragedii, jaka dotknęła Teksańczyków, a zwłaszcza mieszkańców liczącej ponad 6 mln mieszkańców metropolii Houston.

W białej czapce z napisem „USA” Trump chwalił akcję ratunkową i wysiłki podejmowane w celu ograniczenia szkód materialnych.

„Nikt nigdy nie widział czegoś podobnego – oświadczył w siedzibie sztabu kryzysowego w mieście Corpus Christi położonym nad Zatoką Meksykańską. – Chcę, aby za 5-10 lat można było usłyszeć, że działaliśmy tak, jak trzeba”.

Potem Trump uda się do stolicy Teksasu, miasta Austin.

Telewizja Fox News podała, że w całym Teksasie powodzie kosztowały już życie 14 osób. Jednak władze obawiają się, że ostateczny bilans będzie gorszy, bo wciąż wiele obszarów jest odciętych od świata i służby ratunkowe nie mogą tam dotrzeć.

Najgorsza sytuacja panuje w Houston, gdzie poziom wody wciąż się podnosi i ma osiągnąć maksimum w środę albo czwartek. Dwa przeciwpowodziowe zbiorniki wodne na zachód od miasta zaczynają być przepełnione. Z jednego z nich woda zaczęła już wylewać się w niekontrolowany sposób.

Trwające ulewy, które wywołały powódź w Houston, nie mają precedensu w historii. Od piątku do wtorku w Teksasie spadło ponad 125 cm słupa wody, podczas gdy roczna średnia opadów wynosi 126 cm – podały służby meteorologiczne.

Od poniedziałku Harvey przesuwa się z prędkością ok. 5 km na godzinę na wschód, w kierunku wód Zatoki Meksykańskiej, co – jak ostrzegają meteorolodzy – może oznaczać, że znów przybierze na sile. Prognozy przewidują, że opady deszczu ustaną dopiero pod koniec tygodnia, co budzi obawy, że powódź wystąpi w sąsiednich stanach, m.in. w Luizjanie. (PAP)

Categories: Ameryka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*