Trump opóźnia odtajnienie dokumentów ze śledztwa ws. Russiagate

Trump opóźnia odtajnienie dokumentów ze śledztwa ws. Russiagate

Donald Trump napisał w piątek na Twitterze, że opóźnia odtajnienie wszelkich dodatkowych informacji związanych ze śledztwem ws. ingerencji Rosji w wybory prezydenckie. Wśród dokumentów, które chce ujawnić prezydent, są też SMS-y śledczych i byłych szefów FBI.

Trump sam nakazał w poniedziałek ujawnić ministerstwu sprawiedliwości i dyrektorowi wywiadu krajowego natychmiastowe odtajnienie – bez redagowania – tych informacji; jednak w piątek napisał na Twitterze, że ze względu na obawy resortu sprawiedliwości związane z odtajnieniem dokumentów i wiadomości tekstowych informacje te przejrzy inspektor generalny ministerstwa „w trybie przyśpieszonym”.

„W końcu mogę zawsze odtajnić je, jeśli będzie to konieczne” – dodał prezydent.

Trump oznajmił, że ujawnienie informacji ma na celu zdemaskowania „naprawdę złych rzeczy w FBI”.

Agencja przypomina, że poniedziałkowa decyzja prezydenta została skrytykowana – nie tylko przez opozycję, ale nawet sojuszników Stanów Zjednoczonych – jako próba chronienia Białego Domu środkami politycznymi przed konsekwencjami dochodzenia w sprawie ingerencji Rosji w wybory prezydenckie i kontaktów ludzi z otoczenia Trumpa z przedstawicielami Kremla.

Sam prezydent powiedział w czwartek w wywiadzie dla telewizji Fox News, że zadzwoniło do niego wielu „bliskich sojuszników”, by wyrazić zaniepokojenie planem odtajnienia dokumentów.

W piątek oznajmił, że resort sprawiedliwości ostrzegł go, iż upublicznienie tych informacji „może mieć na śledztwo w sprawie Russiagate wpływ, który będzie postrzegany negatywnie”.

Przedstawiciele biura inspektora generalnego resortu sprawiedliwości nie odpowiedzieli na prośby o komentarz – podaje AP.

Wśród dokumentów, które prezydent nakazał ujawnić znajduje się 20 dodatkowych stron z wnioskami o nadzór FBI nad byłym doradcą Trumpa ds. kampanii wyborczej Carterem Page’em.

Trump nakazał także ministerstwu sprawiedliwości, aby upubliczniło bez redagowania SMS-y zdymisjonowanego przez niego dyrektora FBI Jamesa Comeya, byłego zastępcy dyrektora FBI Andrew McCabe’a, a także innych byłych i obecnych urzędników resortu sprawiedliwości, w tym agenta FBI Petera Strzoka, który został zwolniony za wysyłanie negatywnych SMS-ów na temat Trumpa jako kandydata na prezydenta.

Trump stara się przedstawić FBI w niekorzystnym świetle w związku ze sprawą Russiagate; w czerwcu powiedział w wywiadzie dla Fox News, że FBI było do niego „totalnie uprzedzone”, a biuro „na najwyższych szczeblach spiskowało przeciw jego wyborowi na prezydenta”. (PAP)

fot.JOHN GURZINSKI/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Categories: Ameryka

Comments

  1. Stefan
    Stefan 21 września, 2018, 22:08

    Musi najpierw wymazac to co niekorzystne dla niego

    Reply this comment
  2. Yaroon
    Yaroon 25 września, 2018, 02:01

    Jak trzeba mało umieć aby rządzić takim krajem. Kpina.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*