Trump: ONZ jest tylko klubem dobrej zabawy

fot.jensjunge /pixabay.com

fot.jensjunge /pixabay.com

Donald Trump skrytykował Organizację Narodów Zjednoczonych. Stwierdził, że ONZ ma wielki potencjał, “ale jest teraz tylko klubem dla ludzi, aby się spotkać, porozmawiać i dobrze się bawić”. “To takie smutne!” – napisał na Twitterze.

Przebywający na Florydzie prezydent elekt zamieścił swe uwagi w poniedziałek. Uczynił to w trzy dni po przyjęciu przez Radę Bezpieczeństwa ONZ rezolucji potępiającej żydowskie osiedla na Zachodnim Brzegu Jordanu i we Wschodniej Jerozolimie. Zdaniem Trumpa USA powinny ją zawetować, tymczasem amerykańska ambasador wstrzymała się od głosu, co umożliwiło przyjęcie rezolucji.

“Co do ONZ, sytuacja będzie inna po 20 stycznia” – napisał nowojorski miliarder, nawiązując w ten sposób do dnia, kiedy zostanie zaprzysiężony na prezydenta Stanów Zjednoczonych.

W Ameryce ONZ od lat pozostaje pod ostrzałem krytyków. Zwłaszcza konserwatyści piętnują ją m.in. za naruszanie suwerenności poszczególnych narodów czy trwonienie środków finansowych.

Demokraci są na ogół lepiej nastawieni do ONZ niż Republikanie. Prezydent Barack Obama wielokrotnie organizację komplementował. Promował na jej forum zasady swej polityki zagranicznej, w tym problematykę walki z terroryzmem i los uchodźców. Dziękował za pracę ustępującemu sekretarzowi generalnemu Ban Ki Munowi. Podkreślał, że Ameryka wciąż powinna odgrywać główną rolę w utrzymaniu porządku świata ustanowionego po II wojnie światowej.

Organizacja wciąż odgrywa kluczową rolę np. w dostarczaniu pomocy humanitarnej, pośredniczy w zawieszeniu broni podczas konfliktów i służy jako forum w walce ze skutkami ocieplenia klimatu.

USA wydają rocznie blisko osiem miliardów dolarów na rzecz ONZ i związanych z nią organizacji. Nie wiadomo, czy Trump zamierza okroić te fundusze.

Społeczeństwo Stanów Zjednoczonych nie mówi o organizacji jednym głosem. W sondażu Gallupa 54 proc. respondentów uznało skuteczność ONZ w rozwiązywaniu problemów za słabą. 38 proc. oceniło ją jako dobrą.

Inne rezultaty przyniósł sondaż ośrodka Pew. 64 proc. badanych wypowiadało się o ONZ pozytywnie. 29 proc. miało negatywną opinię.

Obydwie ankiety wykazują poprawę opinii Amerykanów o roli ONZ w ostatnich latach. Jest to widoczne zwłaszcza wśród wyborców Demokratów i niezależnych. W sondażach Gallupa ich przychylność wzrosła z 26 proc. w 2009 roku do 38 proc. w 2016 roku, a w badaniach Pew z 48 proc. w 2007 roku do 64 proc. w roku 2016.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

Categories: Ameryka, Wybory 2016

Comments

  1. Normals
    Normals 8 January, 2017, 17:27

    ONZ jest organizacja tak bardzo skompromitowana i nieskuteczna i juz dawno stracila mandat niesienia misji do ktorej zostala powolana .Udowodnilo swoja bezsilnosc na wojnie w Balkanach gdzie dopuscilo do rzezi w Srebrenicy praktycznie na oczach zolnierzy w bialych helmach .Od kilku lat trwa wojna domowa w Syrii w wyniku ktorej zycie stracily setki tysiecy ludzi a Europa zalala fala imigracji z ktora sobie nie potrafi poradzic , co na to ONZ ?Jak zwykle nic .Spotkaja sie ,poklepia po plecach ,podebatuja ,cos tam podpisza i ty!e .Pokaz zalosnej nieskutecznosci za grube miliardy .USA juz dawno wyreczaja ONZ i zostalo nazwane straza pozarna swiata gaszaca co chwile wybuchajace konflikty,co tez nieraz wychodzi z odwrotnym skutkiem ale to juz inna historia.Gdyby ONZ wypelnialo nalezycie swoja misje USA nie musialoby ingerowac az tyle razy ,a prawo weta naduzywane przez np.Rosje praktycznie paralizuje jego prace.ONZ w obecnym ksztalcie to pokurczony i bierny karzel z ktorym nikt sie nie liczy.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*