Starbucks pozbył się klienta, który upominał się o prawa niepełnosprawnych

fot.Justin Lane/EPA

fot.Justin Lane/EPA

Stały klient Starbucksu na Florydzie uporczywie prosił innych klientów kawiarni, by nie zajmowali jedynego miejsca do parkowania dla osób niepełnosprawnych. Ponieważ robił „zamieszanie”, sieć kawiarni zakazała mu wstępu do wszystkich swoich lokali. Gdy oprzytomniała, decyzję odwołano.

Rob Rowen z St. Petersburg na Florydzie uprzejmie upominał klientów jednej z kawiarni Starbucks w Tampie, by nie zajmowali nielegalnie miejsca do parkowania dla inwalidów. Jak mówił, z 20 miejsc jest tam zaledwie jedno zarezerwowane dla niepełnosprawnych.

Rowen ma zięcia, który cierpi na zanik mięśni i korzysta z wózka inwalidzkiego, więc dla niego jest oczywiste, że niepełnosprawni potrzebują miejsc parkingowych. Zdarzało się, że klienci Starbucksu spełniali jego prośbę, ale inni składali skargi na Rowena kierowniczce kawiarni. – Zamiast mnie wesprzeć i powiedzieć, że nie wyda im zamówienia, kazała mi zostawić klientów w spokoju – mówił stacji ABC Rowen.

Trzy miesiące po tym zdarzeniu usłyszał, że w ogóle ma się w lokalu nie pokazywać. Dostał też list potwierdzający zakaz wstępu na stałe do lokali sieci za „przeszkadzanie w prowadzeniu działalności” i „narażanie na szwank samopoczucia klientów i pracowników”.

Nie o zakaz tu jednak chodzi, bo ten ostatecznie odwołano. Rowen chce, by na poważnie zajęto się problemem braku miejsc dla niepełnosprawnych na parkingach. Jak zapewnia rzecznik Starbucksu Jim Olson, sieć kawiarni zajmie się tą kwestią.

(as)

Categories: Ameryka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*