Silne polityczne przesłanie papieża do kongresmenów

fot.Tony Gentile/EPA

fot.Tony Gentile/EPA

Polityka nie może być niewolnikiem finansów – apelował w czwartek w Kongresie USA papież Franciszek. W historycznym przemówieniu wzywał do walki z biedą, ochrony środowiska, zniesienia kary śmierci, otwartości wobec imigrantów i do obrony tradycyjnej rodziny.

W trzecim dniu wizyty w Stanach Zjednoczonych Franciszek – jako pierwszy papież w historii – wygłosił przemówienie na Kapitolu, przed obiema izbami amerykańskiego parlamentu. Zgodnie z oczekiwaniami nie zawahał się poruszyć w nim tematów, które są przedmiotem podziałów i sporów w silnie spolaryzowanym Kongresie.

Wystąpienie po angielsku Franciszek rozpoczął od wyrażenia podziwu dla Kongresu jako „miejsca wolności i domu odważnych”. Czyniąc aluzje do takich wielkich postaci w historii USA, jak Abraham Lincoln czy Martin Luther King, papież mówił, że „Ameryka wciąż jest dla wielu miejscem marzeń”.

fot.Tony Gentile/EPA

fot.Tony Gentile/EPA

W przemówieniu, co chwilę przerywanym owacjami na stojąco, Franciszek wezwał do zaangażowania się na rzecz rozwiązania wielkich współczesnych kryzysów tego świata. Jednocześnie potępił wszelkie fundamentalizmy, nie tylko religijne, i przestrzegł przed pokusą „redukcjonizmu, który widzi tylko dobro albo zło, sprawiedliwych i grzeszników”.

„Współczesny świat z jego otwartymi ranami wymaga, byśmy opierali się wszelkim formom polaryzacji, które mogłyby podzielić nas na dwa obozy” – powiedział Franciszek.

Wezwał do zwalczania „nowych form globalnego niewolnictwa”, które rodzą się z niesprawiedliwości i które mogą być pokonane poprzez odpowiednią politykę, współpracę i konsensus.

Słuchającym w skupieniu kongresmenom papież przypomniał, że wszelka działalność polityczna powinna służyć promowaniu dobra dla ludzi i musi być oparta na szacunku dla godności człowieka. „Jeśli polityka ma naprawdę służyć ludziom, to wynika z tego, że nie może być niewolnikiem gospodarki i finansów” – dodał. Polityka – kontynuował – musi służyć budowie społeczeństwa, które partykularne interesy poświęca na rzecz dobra wspólnego: sprawiedliwości, pokoju i dobra życia społecznego.

Zaapelował o odpowiedź na obecny „kryzys uchodźców, o rozmiarach niespotykanych od II wojny światowej”. „Nie możemy bać się ich liczby, lecz musimy patrzeć na nich jako na osoby i słuchając ich historii, starać się odpowiedzieć najlepiej, jak możemy, na ich sytuację” – powiedział.

 Wystąpieniu papieża Franciszka w kongresie przysłuchują się wiceprezydent Joe Biden (z lewej) i marszałek John Boehner fot.Drew Angerer/EPA

Wystąpieniu papieża Franciszka w kongresie przysłuchują się wiceprezydent Joe Biden (z lewej) i marszałek John Boehner fot.Drew Angerer/EPA

Czyniąc aluzję do trwającej w USA debaty o polityce imigracyjnej, Franciszek przypomniał, że także na kontynencie amerykańskim ludzie są zmuszani do emigracji na północ, w poszukiwaniu lepszego życia.

„Zapamiętajmy złotą zasadę: +Wszystko, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie+” – mówił papież, przywołując słowa z Ewangelii świętego Mateusza. „Traktujmy innych z taką samą pasją i współczuciem, jak sami chcemy być traktowani. Szukajmy dla innych takich samych szans, jak dla siebie. Pomagajmy innym rozwijać się tak, jak sami chcemy, by nam pomagano” – apelował, zbierając kolejną burzę oklasków.

W kraju, gdzie w wielu stanach wciąż wykonywana jest kara śmierci, papież wezwał, by karę tę znieść w skali globalnej, i przypomniał o staraniach podejmowanych w tej sprawie przez amerykańskich biskupów. Podkreślił, że „sprawiedliwa i niezbędna kara nie może wykluczać nigdy wymiaru nadziei i celu rehabilitacji”.

Apelował też o dalsze wysiłki na rzecz likwidacji skrajnego ubóstwa. Walkę z biedą i głodem – dodał – trzeba prowadzić nieustannie na wielu frontach, zwłaszcza z ich przyczynami. W tym kontekście przypomniał swój wyrażony w ekologicznej encyklice “Laudato si’” niepokój o konsekwencje zmian klimatycznych dla najbiedniejszych społeczeństw.

Wzywając do ochrony „wspólnego domu”, jakim jest środowisko naturalne, i do „sprawiedliwego wykorzystania źródeł naturalnych”, Franciszek podkreślił, że to USA i Kongres „odgrywają kluczową rolę” w walce ze zmianami klimatu.

Papież, obrońca pokoju na świecie, wzywał też do wysiłków na rzecz ograniczenia, a w dalszej kolejności zakończenia konfliktów zbrojnych na świecie. W tym kontekście postawił pytanie, „dlaczego śmiercionośna broń sprzedawana jest tym, którzy planują zadanie niewypowiedzianych cierpień jednostkom i społeczeństwom?”. Odpowiedź jest niestety prosta – dodał; przyczyną są pieniądze, „to pieniądze zbroczone krwią, często niewinną krwią”.

„W obliczu tej haniebnej i karygodnej ciszy naszym obowiązkiem jest zatrzymać handel bronią” – zaapelował Franciszek.

Bez wskazywania wprost na normalizację stosunków USA z Kubą, czy niedawne porozumienie nuklearne z Iranem (obu tym decyzjom administracji Baracka Obamy sprzeciwiają się Republikanie), papież odniósł się jednak pośrednio do tych międzynarodowych tematów. Powiedział, że gdy kraje, które były wcześniej w konflikcie, nawiązują dialog, „to nowe szanse otwierają się dla wszystkich”.

Franciszek, któremu w USA zarzuca się czasem zbyt lewicowe poglądy, na zakończenie przemówienia wyraźnie stanął w obronie tradycyjnego modelu rodziny. „Nie mogę ukryć moich obaw o rodzinę, która jest zagrożona, być może bardziej niż kiedykolwiek, zarówno od wewnątrz, jak i z zewnętrz. Podstawowe relacje są kwestionowane, jak rodzina i małżeństwo” – podkreślił Franciszek, co wywołało oklaski i radość kongresmenów, zwłaszcza Republikanów.

Papież przypomniał, że swą trwającą od wtorku wizytę w USA zakończy w weekend, uczestnicząc w Światowym Spotkaniu Rodzin w Filadelfii.

Przemówienie zakończył słowami: „God bless America!”.

Po tym historycznym wystąpieniu papież pozdrowił z balkonu parlamentu około 50 tysięcy wiwatujących osób, które zebrały się pod Kapitolem. „Dziękuję wam za obecność. Dziękuję najważniejszym tu osobistościom, czyli dzieciom” – powiedział Franciszek po hiszpańsku. Udzielił wszystkim błogosławieństwa, a następnie dodał: „Proszę was, módlcie się za mnie. A jeśli jest ktoś, kto nie wierzy i nie może się modlić, proszę o to, by życzył mi wszystkiego dobrego”.

Z Waszyngtonu Inga Czerny i Sylwia Wysocka (PAP)

 

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

Categories: Ameryka, Religia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*