Senator USA: w razie złamania porozumień z Mińska potrzeba asertywnych działań

Senator Dick Durbin fot.Shawn Thew/EPA

Senator Dick Durbin fot.Shawn Thew/EPA

Jeśli dojdzie do złamania porozumień pokojowych z Mińska ws. Ukrainy, mogą być konieczne bardziej asertywne działania – podkreślił w środę podczas spotkania z polskimi dziennikarzami wpływowy amerykański senator z Partii Demokratycznej Dick Durbin.

Kongresman w ciągu ostatnich czterech dni odwiedził Ukrainę, Litwę i Polskę. Z przedstawicielami władz tych państw omawiał m.in. kwestie szkoleń ukraińskiej armii i wsparcia jej sprzętem wojskowym.

Senator podkreślił, że treningi ukraińskiej armii odbywają się w formie 8-tygodniowych kursów. Są prowadzone pod Lwowem przez grupę 300 amerykańskich żołnierzy, wspieranych przez Litwinów i Kanadyjczyków i mają na celu podniesienie poziomu wyszkolenia Ukraińców do standardów NATO.

„Celem jest, by do końca roku ponad 700 ludzi przeszło przez ten program. Jest on bardzo intensywny, niemalże prowadzony w formacie jeden na jeden. Zalicza się do niego wiele podstaw, które państwa NATO mają w swoim szkoleniu (…) w sensie obrony własnej i kolegów, a także powodzenia w działaniach wojskowych” – tłumaczył Durbin.

Jak wyjaśnił, misja na Ukrainę miała służyć też aktualizacji informacji o tym, co się tam dzieje w odniesieniu do postanowień rozmów pokojowych w Mińsku. Misja sprawdzała również, czy rozejm jest dotrzymywany.

„Mam nadzieję, że sojusznicy w NATO, szczególnie kanclerz Niemiec Angela Merkel, prezydent Francji Francois Hollande, dokładnie go obserwują, ponieważ zainwestowali duży kapitał polityczny w rozmowy w Mińsku. I jeśli nie przyniosą one skutku, będziemy musieli zastanowić się nad dalszymi krokami” – podkreślił.

„Linia, którą nakreślono w Mińsku, powinna być traktowana bardzo poważnie” – dodał senator. „Jeśli dojdzie do pogwałcenia tej linii z Mińska (…) będziemy musieli, mam nadzieję, że wraz z naszymi europejskimi sojusznikami, być bardziej asertywni w powstrzymywaniu jego (Putina) posunięć” – tłumaczył.

Zgodnie z zawartymi w lutym w Mińsku porozumieniami pokojowymi na wschodzie Ukrainy od 15 lutego miało obowiązywać zawieszenie broni między siłami ukraińskimi a prorosyjskimi separatystami. Następnie z obu stron miało być wycofane ciężkie uzbrojenie i wytyczona strefa buforowa o szerokości od 50 do 70 km. Termin nie został dotrzymany; w Donbasie wciąż dochodzi do starć miedzy ukraińskimi siłami rządowymi a separatystami wspieranymi przez Rosję.

W ocenie senatora za wywołanie kryzysu na Ukrainie odpowiada przywódca Rosji Władimir Putin. Wywołany konflikt Durbin nazwał „prowokacją”. Jak podkreślił, prezydent USA Barack Obama uważa Putina za „niepokojącego, groźnego i nieprzewidywalnego”. „Rozumie, że Putin jest niebezpieczny dla państw kochających wolność, takich jak Ukraina” – dodał senator.

„Ujmijmy to tak: żyjemy w niebezpiecznym świecie, ale na nieszczęście decyzja Putina o inwazji na Ukrainę uczyniła go jeszcze bardziej niebezpiecznym” – powiedział Durbin.

Wskazał też, że w amerykańskim Kongresie z inicjatywy deputowanych Partii Demokratycznej i Partii Republikańskiej wystosowano list do prezydenta Obamy, w którym proponuje się wsparcie ukraińskiej armii bronią defensywną, dronami obserwacyjnymi oraz szyfrowanym sprzętem radiowym. Ma to pomóc w powstrzymaniu natarcie Rosji we wschodniej części kraju.

„Powstrzymanie rosyjskiej agresji, usunięcie Rosjan z Donbasu i Krymu – z mojego punktu widzenia – mają najwyższy priorytet” – zaznaczył senator.

Durbin odniósł się także do obaw wyrażanych przez położone w sąsiedztwie Rosji państwa NATO. Tłumaczył, że USA reagują na nie m.in. poprzez zwiększanie obecności wojskowej w Państwach Bałtyckich i Polsce, aby pokazać Putinowi i innym sojusznikom, że poważnie traktują zobowiązania sojusznicze.

„Wiem, że oba państwa chcą więcej. Wciąż proszą o więcej, to zrozumiałe” – podkreślił. „Wierzą w to, że stała obecność Stanów Zjednoczonych w ich krajach jest najlepszą gwarancją artykułu piątego traktatu waszyngtońskiego” – dodał senator.

Artykuł 5. traktatu waszyngtońskiego mówi, że atak na któregokolwiek z członków NATO ma być traktowany przez pozostałe państwa Sojuszu, jak atak na nie same.

Durbin podkreślił, że USA kierują coraz większe środki na powiększanie obecności wojskowej, ale ze względów finansowych stałe bazy nie są na razie możliwe. „Nie wykluczałbym tego, ale jest to bardzo trudne w obliczu obecnych cięć budżetowych” – zauważył.

Amerykański senator wspomniał też o budowie elementów tarczy antyrakietowej w Redzikowie koło Słupska. Powiedział, że administracja Obamy podjęła to zobowiązanie i je realizuje. „Zgodnie z planem ma powstać do końca 2018 roku. Budowa rozpocznie się w przyszłym roku” – powiedział senator z Illinois.

Dick Durbin był pierwszym Demokratą, który poparł Baracka Obamę, gdy zabiegał o kandydaturę w wyborach prezydenckich w 2008 r. (PAP)

 

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

Categories: Ameryka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*