Senat uchylił weto Obamy do ustawy o pozwach przeciw Arabii Saudyjskiej

fot.Michael Reynolds/EPA

fot.Michael Reynolds/EPA

Senat USA uchylił weto prezydenta Baracka Obamy do ustawy umożliwiającej rodzinom ofiar ataku terrorystycznego 11 września 2001 r. pozywanie do sądów amerykańskich rządu Arabii Saudyjskiej. Jedenastu spośród 19 sprawców tego ataku było obywatelami tego kraju.

Senat uchwalił ustawę w maju, a Izba Reprezentantów na początku września. Obama zawetował ją w ubiegłym tygodniu. W środę Senat uchylił weto stosunkiem głosów 97 do 1. Oczekuje się, że Izba także przełamie w najbliższym czasie weto prezydenta.

Będzie to pierwszy przypadek uchylenia weta Obamy w czasie jego prezydentury.

Ustawa o Sprawiedliwości wobec Sponsorów Terroryzmu (ang. skrót JASTA), jak brzmi jej nazwa, znosi immunitet obcych państw przed pozwami w sądach amerykańskich w razie ataku terrorystycznego dokonanego na terytorium USA – jak to miało miejsce w wypadku ataku 11 września. Arabia Saudyjska stanowczo protestuje przeciw decyzji Kongresu.

Obama zawetował ustawę, twierdząc, że spowoduje ona komplikacje w polityce zagranicznej USA. Inne państwa, argumentował, mogą teraz wprowadzić u siebie analogiczne prawa godzące w interesy Stanów Zjednoczonych.

„Nasz kraj, jego siły zbrojne, Departament Stanu i agencje wywiadu mogą się stać celem pozwów przed sądami za granicą” – wskazał prezydent w liście do Kongresu.

Minister obrony Ash Carter ostrzegł, że JASTA może nawet utrudnić walkę z terroryzmem przez zasianie nieufności wobec USA wśród ich partnerów współpracujących w zapobieganiu atakom.

Stanowisko demokratycznej administracji poparli m.in. członkowie gabinetu w administracji prezydenta George’a W. Busha: były ambasador przy ONZ John Bolton i były prokurator generalny Michael Mukasey.

„Nalot z użyciem dronów w Afganistanie, w wyniku którego przypadkowo zginą cywile, będzie mógł łatwo doprowadzić do pozwu przeciw armii amerykańskiej i wywiadowi w sądach za granicą” – napisali Bolton i Mukasey w „Wall Street Journal”.

Członkowie Kongresu polemizowali z tym argumentami, bagatelizując groźbę rewanżu ze strony innych krajów.

Ustawa ma wielkie poparcie Amerykanów, zwłaszcza po fali ataków terrorystycznych w Europie i w USA w ostatnim czasie. Komentatorzy zwracają uwagę, że wszyscy kongresmeni i jedna trzecia senatorów ubiega się o reelekcję w zbliżających się wyborach i prawdopodobnie dlatego nie dają się przekonać prezydentowi.

Ustawa może jeszcze bardziej popsuć stosunki USA z Arabią Saudyjską, napięte wskutek zawarcia przez Waszyngton układu nuklearnego z Iranem – głównym rywalem Rijadu do hegemonii w rejonie Zatoki Perskiej.

Rząd Arabii Saudyjskiej współpracuje z USA w walce z terroryzmem, wymieniając informacje wywiadowcze i koordynując działania. Jednocześnie istnieją dowody, że prominentni milionerzy w tym kraju, w tym związani z rządzącą monarchią, sponsorują organizacje radykalnego islamu.

Arabia Saudyjska finansuje także budowę meczetów na całym świecie i wysyła do nich imamów propagujących skrajną, fundamentalistyczną wersję islamu – zgodnie z obowiązującą w tym kraju doktryną wahabizmu.

Z Waszyngtonu Tomasz Zalewski (PAP)

Categories: Ameryka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*